Stara słaboniowa i spiekładuchy - Joanna Łańcucka

15:53

Stara słaboniowa i spiekładuchy - Joanna Łańcucka

Pod postem o Listopadowych porzeczkach została mi polecona Stara Słaboniowa i spiekładuchy (dziękuję @nie.mam.czasu.bo.czytam) i raju, jakie to jest dobre!   

Współczesna wieś, jednak trochę odcięta od świata. Ludzie prości, marzący o mieście, ale o otwartych sercach i umysłach. A w tym wszystkim wciąż żywe stare wierzenia oraz podania. Słowiańskie duchy, diabły i ich świta.  

Cudowny dowód na to, że ojczysta mitologia jest barwna i bliższa niż nam się wydaje - to w jakim momencie się żyje, nie ma większego znaczenia. Jeśli tylko zrobimy dla niej trochę miejsca, to zachwyci totalnie.  


Joanna Łańcucka "Stara słaboniowa i spiekładuchy"
Ilość stron: 372
Wyd. Oficynka
Ocena: 6/6
Straszliwie młode damy i inne osobliwe historie - Kelly Barnhill

16:43

Straszliwie młode damy i inne osobliwe historie - Kelly Barnhill


Zbiór osobliwych opowiadań w starym, klimatycznym stylu. 

Każde z nich traktuje w pewien sposób o kobiecie i jej uczuciach. O miłości i przywiązaniu. Groza tkwi jednak w szczegółach, w drobnostkach, które ją otaczają. Na pierwszy rzut oka wszystko jest jak należy, gdy jednak przyjrzymy się uważniej widać drobne szwy na obojczykach, w zaroślach kryje się włochaty stwór, a główna bohaterka historii wcale nie jest taka bezbronna i niewinna, jak nam się wydaje. 

Kelly Barnhill bawi się konwencją grozy, miksując ją z magią oraz sekretami przyrody. Nie każda mieszanka jest jednakowo udana i do mnie przemawiają jednak te bardziej klasyczne rozwiązania (ulubione opowiadanie to Otwórz drzwi, a wleje się światło - jest piękne), ale doceniam pomysłowość oraz odwagę sięgnięcia po nietuzinkowe rozwiązania.  



Kelly Barnhill "Straszliwie młode damy i inne osobliwe historie"
Ilość stron: 310
Wyd. Literackie
Ocena: 4/6
Premiera: 9 lutego 2022
Sapiens. Opowieść graficzna. Filary cywilizacji - Yuval Noah Harari

16:13

Sapiens. Opowieść graficzna. Filary cywilizacji - Yuval Noah Harari

Kontynuacja kultowej serii Sapiens autorstwa Yuvala Noah Harari. 

Tym razem twórca opowieści o ludzkiej cywilizacji przybliża czytelnikowi zagadnienia z dziedziny rolnictwa i przemysłu. Obrazuje jak rozwijała się cywilizacja, powstawała sztuka oraz kultura i jak obie te rzeczy, miały wpływ na powstawanie norm kulturowych. W finale Harari dotyka również bardzo aktualnego dziś tematu płci biologicznej i kulturowej. Ilustruje, jak zmieniały się role kobiet oraz mężczyzn i jak ewoluowało to, co człowiek przez lata kreował oraz wytwarzał. 

Tylko Yuval potrafi z charakterystycznym dla siebie wdziękiem wpleć w historię szamanów, znachorów, druidów i... prawników! W tym komiksie humor oraz dobra zabawa są gwarantowanie, a przy tym dostajemy jeszcze mnóstwo zaskakujących faktów i całą masę wiedzy. 

Co tu dużo mówić - właśnie tak podawana wiedza, powinna stanowić podstawy procesu edukacji. 



Yuval Noah Harari "Sapiens. Opowieść graficzna. Filary cywilizacji"
Ilość stron: 256
Wyd. Literackie
Ocena: 5/6
Opakowania czyli perfumowanie śledzia - Katarzyna Jasiołek

17:14

Opakowania czyli perfumowanie śledzia - Katarzyna Jasiołek

Jak zareklamować towar, którego nie ma albo którego jakość pozostawia wiele do życzenia? Stworzyć opakowanie tanie, praktyczne, a zarazem niepozbawione artystycznego smaku? Jak w ogóle, w gospodarce socjalistycznej, rozwijała się idea sztuki użytkowej? Na te oraz jeszcze więcej pytań odpowiada Katarzyna Jasiołek. 

Polska powojenna grafika użytkowa - pudełka po kawie, zapałkach, puszki kolekcjonowane na kredensie oraz plakaty - tak plakaty szczególnie, bo właśnie wtedy powstała tzw. "polska szkoła plakatu". Twórcy tych projektów w większości pozostają dziś anonimowi, jednak ich pomysły nawet teraz, w dobie przesytu i nieograniczonej dostępności, potrafią zachwycić.

Co jednak warto podkreślić, PRL to w głównej mierze sztuka "łatania dziury". Tam, gdzie zadawałoby się, że chodzi przede wszystkim o pomysł, tak naprawdę główną rolę odgrywał materiał. A właściwie jego brak. Opakowania czyli perfumowanie śledzia to opowieść o handlu i reklamie w dobie niedoborów. To historia Centralnego Ośrodka Opakowań, idei skupu surowców oraz produkcji całkowicie oderwanej od tego, czego domagał się rynek. 

Książkę Katarzyny Jasiołek czyta się przyjemnie, zupełnie jakby słuchało się wspominek swoich dziadków albo rodziców. Pełno tu farsy, która wtedy była rzeczywistością, ale to także opowieści o procesie, o drodze do zrozumienia, że opakowanie nie służy jedynie ochronie sprzedawanego przedmiotu, ale również, a może przede wszystkim,  jest reklamą tego przedmiotu. 

Jak dla mnie książka zaskakująco ciekawa i przyjemna w odbiorze. 


Katarzyna Jasiołek "Opakowania czyli perfumowanie śledzia"
Ilość stron: 448
Wyd. Marginesy
Ocena: 5/6
Listopadowe porzeczki - Andrus Kivirähk

16:17

Listopadowe porzeczki - Andrus Kivirähk


Opowieść bez początku oraz końca. Dziwna, naszpikowana złymi życzeniami, choć bardzo baśniowa. Oto mała wioska w Estonii, zamieszkana przez ludzi, upiory i duchy. Mieszkańcy wchodzą w konszachty z diabłem, patrzą krzywo jeden na drugiego i wszyscy kradną. Nie ma tu słońca, nie ma szczęśliwej miłości, nawet nadzieja woli to miejsce omijać.  

Andrus Kivirähk stworzył książkę będącą jak listopad. Mroczną i mglistą, ale w tej ciemności skryła się potężna magia. Chyba jeszcze nigdy brzydoty nie ukazano w tak piękny i trudny do znienawidzenia sposób. Tak wciągający, mimo niechęci do każdej występującej w niej postaci. Jest tu zazdrość i obłuda. Bieda, brud i zakłamanie. Ludzie gotowi są zwieść diabła, byle pod swym dachem zgromadzić jak najwięcej.

Oto straszny świat upiorów i umarłych, choć jeszcze silniej starszą w nim ludzkie postacie. 

"To wyście są niegodziwce! Okradacie barona, okradacie jedni drugich i okradacie same piekło, ale do zapłaty nigdy wam nie spieszno".

Zjawiskowa i nieoczywista. Listopadowa lektura w najlepszej postaci.


Andrus Kivirähk "Listopadowe porzeczki"
Ilość stron: 290
Wyd. Literackie
Ocena: 6/6
Copyright © Varia czyta , Blogger