czwartek, 13 lutego 2014

Ślubna suknia - Pierre Lemaitre

To zadziwiające, jak szybko normalna egzystencja może się zamienić w szaleństwo i śmierć.

Początek roku był marny pod względem literackim. Kolejne książki coraz bardziej mnie rozczarowywały, ale grunt, że idzie ku lepszemu. Widać to po ostatniej lekturze, udowadnia to też Ślubna suknia Pierra Lemaitre. 

Sophie od pewnego czasu dręczą przykre zaniki pamięci. Gubi drobne przedmioty, zapomina gdzie zaparkowała samochód. Coraz częściej zastanawia się przez to nad stanem swojego zdrowia, i czy na pewno wszystko jest z nią w porządku. Splot dramatycznych zdarzeń wpędza ją ostatecznie do szpitala psychiatrycznego, ale leczenie zdaje się niewiele pomagać. Próbując zorganizować swoje życie od nowa, zatrudnia się jako opiekunka sześcioletniego Leo. Wkrótce dziecko zostaje odnalezione martwe, a Sophie coraz częściej widzi krew na swoich rękach. 

Książki Lemaitre to dla mnie absolutne mistrzostwo świata. Genialnie kreuje on postacie swoich bohaterów, obmyśla zwroty akcji i wszystko co się z tym wiąże. W życiu bym nie powiedziała, że literatura francuska będzie dla mnie tak wielkim odkryciem. W listopadzie Alex wgniotła mnie fotel, a dziś Ślubna suknia nic jej nie ustępuje. Jest w tym rozmach, jest strategia i dużo znakomicie wprowadzonej psychologii.

Nie będę się rozpisywać, bo to nie ma żadnego sensu. Zamiast tracić czas na opinie, bierzcie się do lektury. Maj-ster-sztyk!

Pierre Lemaitre „Ślubna suknia”
Ilość stron: 280
Wyd. Muza
Ocena: 6/6
 

32 komentarze:

  1. Wychodzi na to, że muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomyślałam, że skądś kojarzę to nazwisko i... tak! Muszę to przeczytać. Niedługo dojdę do tej książki, ale jak na razie przerabiam wszystkie lektury chronologicznie i jestem w pozytywizmie, więc... niedługo. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi pozostał jeszcze Zakładnik i aż szkoda, że to ostatnia książka tego autora w Polsce.

      Usuń
    2. Na mnie też czeka już tylko "Zakładnik", dlatego odkładam lekturę w czasie :-)
      "Suknia ślubna" jest fenomenalna, jestem nią zachwycona.
      Ps. Cudne zdjęcie, prawdziwa artystka z Ciebie :-)

      Usuń
  3. Super notes ! Co do książki to przekonałaś mnie, szczerze mówiąc po tytule myślałam, że to będzie jakieś romansidło... A tu widzę lektura na plus !

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja się rozpisałam...http://skrzatowisko.blogspot.com/2014/01/kiedy-w-zyciu-pojawiaja-sie-czarne.html

    Powieść genialna!

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny kubek z ogonem kota! i poszewki na poduszeczki też fajne :)
    Książki nie czytałam, ale wydaje się interesująca. I koniecznie zapisuję nazwisko autora, by bliżej się z nim zapoznać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję. lubuje się w tego typu pierdołach :) książkę serdecznie Ci polecam i nie zapomnij sięgnąć po Alex - jest jeszcze lepsza!

      Usuń
  6. Wzięłabym się do lektury, gdybym tylko miała tę książkę pod ręką;) Po tylu przychylnych opiniach na blogach...

    OdpowiedzUsuń
  7. Książkę już zakupiłam zachęcona recenzjami...Dobrze, że i Ty tak pochlebnie się i niej wyrażasz :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam tego autora ,Alex'', który szalenie mi się spodobał, dlatego chętnie poznam inne jego dzieła, zwłaszcza powyższą pozycje, bo zachwalasz ją niezwykle skutecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zachwalam, bo naprawdę warto. takie książki muszą być promowane.

      Usuń
  9. Dopisałam do listy książek, które chcę przeczytać :)
    Piękne zdjęcie! Śliczne poduszki, narzuta i zeszyt/notes z piórem - wpatruję się w nie intensywnie, bo jest takie ciepłe i spokojne, piękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. notes to tak naprawdę kalendarz, bez którego nigdzie się nie ruszam. i dziękuję za miłe słowa. dni coraz dłuższe więc powoli wraca odpowiednie światło do robienia zdjęć :)

      Usuń
  10. Przyznam, że wzbudziłaś moją ciekawość, głównie co do autorki, z racji, że nie spotkałam się jeszcze z tego typu publikacjami w literaturze francuskiej.

    OdpowiedzUsuń
  11. O kurcze! Ale mnie zaciekawiłaś. Jeszcze chyba nigdy nie byłam tak zaintrygowana książką z kryminalnym motywem... :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawe, bo po okładce i tytule spodziewałam się czegoś zupełnie innego! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak książka wchodziła na rynek myślałam, że to będzie jakiś romans. potem nie ufałam jej recenzjom, aż w końcu po lekturze Alex, kupiłam wszystkie dostępne na rynku tytuły Lemiatra :)

      Usuń
  13. Czyli nie ma opcji- kolejna książka na półkę "muszę przeczytać" ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytała tego autora ,,Alexa" i byłam zachwycona !:) Po tę książkę również koniecznie muszę sięgnąć!:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam autora, ale już sama okładka mnie strasznie przyciąga :)

    Mój nowy adres bloga: tirindeth.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt, jest w niej coś magnetycznego.

      Usuń
  16. Ja biorę się niebawem, bo już i Alex i Suknię ślubną mam u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie czytałam jeszcze książek tego autora, ale czuję, że sporo straciłam i muszę nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
  18. Skoro tak zachwalasz, to chyba się skuszę :D
    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nazwisko autora jest mi jakoś znane, ale tej pozycji nie czytałam. Czuję się zachęcona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niedawno sporo było w sieci o jego najnowszej książce Alex. przypuszczam, że to właśnie stąd możesz kojarzyć nazwisko.

      Usuń
  20. Zachęciłaś mnie, zapisuję tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Po lekturze "Alex" stałam się jego absolutną fanką!

    OdpowiedzUsuń
  22. Już od dawna miałam ochotę przeczytać tą książkę, teraz mnie zmobilizowałaś trzeba sięgnąć po czytnik :D

    OdpowiedzUsuń