poniedziałek, 2 czerwca 2014

Wszystko się spieprzyło, ale chyba będzie lepiej - Richard Fariña

Pomieszanie z poplątaniem, w oparach palonego opium.

Wszystko się spieprzyło, ale chyba będzie lepiej przenosi nas do połowy ubiegłego wieku. Głównym bohaterem powieści jest Paps, pewny siebie, brylujący w kłamstwie facet, dla którego studenckie życie to w zasadzie wieczna zabawa i cielesne uciechy.

Chłopak buntuje się przeciwko kampusowej polityce oraz realiom otaczającego go świata. Wraz z kolejnymi stronami, przemierzamy w jego towarzystwie Stany Zjednoczone i Kubę, widząc, jak tytuł książki idealnie odzwierciedla, sposób jego funkcjonowania.

Powieść czytało mi się niczym teatralną farsę, pełną didaskaliów i wewnętrznych rozterek bohaterów. Czuć tu klimat minionych czasów, głoszoną wówczas idee wolności, miłości, a erotyzm czai się praktycznie za każdym rogiem.

Książka Fariñy to świadectwo młodości, do którego inspiracje zaczerpnął z własnego życia. Powieść jest dziwaczna, pokrętna, a na pierwszy rzut oka, chce się nawet powiedzieć, że pisana pod wpływem środków odurzających, jednak w tym szaleństwie rzeczywiście jest metoda.

Wybrańcy muz giną młodo. Richard dożył zaledwie dwudziestu jeden lat, za to jego historia będzie wieczna. Bezkompromisowa i szczera, zupełnie jak jego życie.


Richard Fariña „Wszystko się spieprzyło, ale chyba będzie lepiej”
Ilość stron: 320
Wyd. Officyna
Ocena: 4/5

16 komentarzy:

  1. Świetny i intrygujący tytuł, ale powieść to raczej nie mój klimat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w kwestii dziwnych tytułów to jeden z moich ulubionych, przebija go tylko Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął ;)

      Usuń
  2. Jakoś nie przekonuje mnie ta książka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na początku skojarzyło mi się z "Buszującym w zbożu", ale potem zauważyłam, że jest jednak sporo różnic. :) Czy przeczytam? - Nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buszujący to dużo bardziej "ugrzeczniona" książka.

      Usuń
  4. Jakoś nie czuję by to była książka dla mnie, więc raczej sobie ją odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziwne? Zakręcone? Z odjechanym tytułem? Zapisuję jako "do przeczytania" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam jednocześnie ostrzegając, ze nie jest to typowe czytadło. trzeba w lekturę włożyć sporo koncentracji.

      Usuń
  6. Nigdy nie słyszałam o tym autorze, a książka wydaje się być raczej klasyką. Obadam w empiku jak będzie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tytuł strasznie mnie przyciąga i w sumie po Twojej recenzji chętnie tę książkę przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na arosie mają teraz dobrą promocję, książkę kupisz już za 26zł :)

      Usuń
  8. Intrygująca. Szczególnie perspektywa podróży i po Stanach Zjednoczonych, i po Kubie :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. W tej chwili raczej mnie nie przekonuje, jednak tytuł zapadnie mi na pewno w pamięć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. im dłuższy tytuł, tym bardziej wpija się on u umysł. uwielbiam wszystkie tasiemce :))

      Usuń
  10. Twarze kontrkultury to ogólnie warta uwagi seria. Staram się nie omijać, żadnego tytułu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Tytuł jest ciekawy, okładka również. Przykuwają uwagę, ale jej treść jest chyba nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń