poniedziałek, 7 listopada 2016

Muza - Jessie Burton


"Dzieło sztuki odnosi sukces tylko wówczas, gdy jego twórca ma wiarę, która powołuje je do istnienia".

Odelle, młoda stenotypistka zatrudniona właśnie w jednej z Londyńskich galerii, odkrywa obraz, który jego właścicielowi może przynieść masę pieniędzy i sławę. Portret przedstawiający dwie kobiety, niezwykle oryginalny, a jednocześnie przywołujący całe spektrum odniesień i skojarzeń, nikogo nie pozostawia obojętnym. Chodzą pogłoski, że jest to jedno z zaginionych dzieł Andaluzyjskiego twórcy, ale szefowa Odelle wie o nim coś, czego nie wiedzą inni. 

Muza to po Miniaturzystce druga powieść autorstwa Jessie Burton. Książka odważniejsza i jeszcze bardziej złożona niż jej poprzedniczka. Opowiadająca o losach kobiet na przestrzeni ostatniego wieku. O pani Quick, Oliwii, Teresie. Zachodzi tu mnóstwo interakcji, wybuchają emocje oraz nieodparta chęć zobaczenia opisywanego obrazu na żywo.

Jessie Burton tym razem wyjątkowo mocno poruszyła moją wyobraźnię. Muza jest trudniejsza w odbiorze, ale przez to też silniej oddziałująca na czytelnika. Zestawiono w niej ludzką potrzebę tworzenia z pozycją kobiety w ówczesnym świecie. Miłość, zdrada, cierpienie to najsilniejsze emocje napędzające twórcę, ale też najbardziej plastyczne tło do snucia historii. 

Książka stworzona z rozmachem, malownicza i piękna. Idealnie nadająca się na film.

Jessie Burton "Muza"
Ilość stron:
Wyd. Literackie
Ocena: 5/6
Premiera: 24 listopada 2016r.

11 komentarzy:

  1. Piękna okładka! Myślę, że po nią sięgnę, szczególnie, że akcja dzieje się w ubiegłym wieku.
    Pozdrawiam,
    Biblioteka książkowych recenzji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to tylko XX wiek, wielkich zmian nie ma, ale klimat powieści jest przedni.

      Usuń
  2. Już jest u mnie... nie mogę się doczekać, kiedy zabiorę się za jej czytanie (tylko trochę przeraża mnie wyzwanie z malowaniem - jestem kompletnym antytalentem artystycznym ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, coś tam zmalowałam, ale bardzo odbiega to od moich wyobrażeń.

      Usuń
  3. Najpierw chyba jednak skusze sie na Miniaturzystke.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obie książki można czytać niezależnie, choć Muza jest nieco poważniejsza.

      Usuń
  4. Ależ cudna okładka. O książce słyszałam i mam nadzieję, że uda mi się ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zachwycające wydanie. Piękna jest ta okładka po prostu. I fabuła też ciekawi, ale nie czytałam jeszcze Miniaturzystki, to może zacznę od niej.
    /Pozdrawiam,
    Szufladopółka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Literackie wie jak wydawać książki :D

      Usuń
  6. Dla mnie obowiązkowo do przeczytania. Miniaturzystka bardzo mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń