poniedziałek, 2 stycznia 2017

Tłumacz rzeczy - Randall Munroe


Tłumacz rzeczy to książka, która totalnie mnie zaskoczyła i mimo końcówki roku, trafiła na listę najciekawszych odkryć 2016. 

Randall Munroe za pomocą tysiąca, najczęściej używanych przez ludzi słów, opisuje przedmioty i zjawiska nas otaczające. Dowiemy się od niego, jak działa reaktor jądrowy, rośnie drzewo oraz funkcjonuje długopis i ołówek. Trafimy też do szpitalnej sali, kabiny pilota, a nawet rozgryziemy geologiczne okresy Ziemi. 

Tłumacz rzeczy to szalony schemat zależności między poszczególnymi elementami naszego świata. Zbiór szczegółów widziany oczami bystrego obserwatora, który najtrudniejsze sprawy potrafi zobrazować w zabawny i zrozumiały dla każdego sposób. Zdjęciorób, wysokie drogi, sprawdzacz kształtów - tytuły działów brzmią jak hasła z krzyżówki, a rysunki przypominają szkice niezrównoważonego naukowca :) 

Wyobraź sobie, że trafiłeś pierwszy raz na Ziemię. Nie znasz tutejszych zwyczajów ani zamieszkujących ją ludzi, a teraz pozwól, że Munroe ci to wszystko wytłumaczy.

Randall Munroe "Tłumacz rzeczy"
Ilość stron: 66
Wyd. Czarna Owca
Ocena: 5/6

6 komentarzy:

  1. Ola z książki zawsze z nami3 stycznia 2017 14:05

    Książka zapowiada się obłędnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Coraz bardziej czuję się zachęcona ta książką

    OdpowiedzUsuń
  3. ...bardzo ciekawe odkrycie książkowe :-) ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasami czuję się właśnie, jakbym po raz pierwszy zawitała na tej planecie. Może więc książka Pana Munroe pozwoliłaby mi zrozumieć niektóre zjawiska? Przydałby się również "Tłumacz istot rozumnych". 🎀

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta książka jest dość specyficzna. Pewnie nie wszystkim przypadnie do gustu. Ja ją uwielbiam. Tak jak "What if? A co gdyby?", mam nadzieję, ze zostanie wydana druga część :)

    OdpowiedzUsuń