czwartek, 19 kwietnia 2018

Kommando puff - Dominik W. Rettinger

Gdy biorę do ręki książkę, poświęconą tematyce obozów koncentracyjnych, jest to zazwyczaj jakaś biografia lub powieść, oparta w większej części na faktach, fabularyzowane wspomnienia. W przypadku Komando puff jest jednak nieco inaczej. Nikt tak naprawdę nie zdał relacji, jak to właściwie wyglądało, żadne 100% fakty nie wyszły na jaw, ani żadna z kobiet tam pracujących, nie opowiedziała swojej historii. Rettinger tworzy więc powieść nieco fikcyjną, opartą na najlepszych źródłach do których mógł dotrzeć.

Motywem przewodnim powieści są nigdy nie opublikowane zapiski Elizy, która trafiła do obozu Auschwitz, aby potem stać się jedną z prostytutek w komandzie puff. Zapisy te odczytywane są przez Annę, starszą kobietę, która chce dowiedzieć się prawdy o swoim synu Wolfgangu, który był jednym z dowodzących obozowym burdelem i jedną z osób odpowiadających za nabór do tej placówki, a także osobą mocno związaną z Elizą.

Muszę przyznać, że Rettinger bardzo dobrze przygotował się do stworzenia tej historii, wydaje się ona być wiarygodna, a opisy obozowego życia oddane są szczegółowo tak, jak otrzymujemy to w dobrze spisanych relacjach naocznych świadków. Nie byłam przekonana, co do początkowych przygód i życia Elizy zanim trafiła obozu, nie bardzo mi to pasowało do książki o takiej tematyce. Jednak jej rola za murami Auschwitz jest odgrywana w sposób interesujący i ciekawy.

Gratuluję odwagi z dwóch powodów. Jeden to tematyka, która została przez wielu świadków po prostu przemilczana z różnych przyczyn, a drugi za podjęcie tematu w sposób, który jest nieco kontrowersyjny, poprzez stworzenie powieści, która momentami przypomina amerykański film, a nie stricte relację z obozowej tragedii.


Dominik W. Rettinger "Kommando puff"
Ilość stron: 322
Wyd. Świat Książki
Ocena: 4,5/6

3 komentarze:

  1. Jestem historykiem, taka pozycja jest dla mnie bardzo cenna, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem bardzo ciekawa tej książki. Na pewno przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oglądałam o tym fakcie film i chyba bym nie zniosła czytania książki.

    OdpowiedzUsuń