wtorek, 10 kwietnia 2018

Testament - Remigiusz Mróz


Pytanie podstawowe - o co chodzi z tym Remigiuszem Mrozem? Skąd u tego autora taka popularność, zaskakująco wysokie oceny książek i rozgłos. Czy to zasługa internetowego PR-u? Pieniędzy łożonych na reklamę, a może facet serio ma talent? Pełna pytań i sprzeczności wzięłam się za Testament

Znany lekarz otrzymuje spadek. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że pokaźny majątek zapisała mu jego jednorazowa klientka, Beata Widera. Kobieta obca, nie mająca z nim rzekomo nic wspólnego. Co więcej po sporządzeniu dokumentu Widera odbiera sobie życie, a Kranz odnajduje jej ciało w odziedziczonym domu. Policja oskarża lekarza o zabójstwo, choć to właściwie najbardziej absurdalny kandydat na mordercę. Joanna Chyłka podejmuje się obrony. Co z tego wyniknie?

Co pierwsze rzuciło mi się w oczy, to bohaterka totalnie przełamująca adwokacki stereotyp. Żadna tam kobiecina w kraciastej garsonce, tylko charakterna babka w skórze i koszulce Iron Maiden. Wygadana, pyskata, znająca się na robocie. Ogólnie bohaterowie to mocna strona tej historii. Momentami za bardzo popisują się wiedzą, jednak różnej maści ciekawostki fajnie urozmaicały opowieść. Fabuła lawiruje między wydarzeniami bieżącymi a fikcją literacką. Jest skomplikowana, nie wiem czy do końca prawdopodobna, za to niemiłosiernie wciąga.

Mróz bez wątpienia ma coś w sobie. Rocznie pisuje od groma książek, za to Testament czytało się zaskakująco dobrze.


Remigiusz Mróz "Testament"
Ilość stron: 536
Wyd. Czwarta Strona
Ocena: 4,5/6

11 komentarzy:

  1. Muszę wreszcie przeczytać coś tego autora. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam kilka książek tego autora na swojej półce i niedługo pewnie zapoznam się z jego twórczością. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja po wcześniejsze nie odważyłam się sięgnąć. za dużo chwalili, za dużo zachwytu, za bardzo mi to śmierdziało ;)

      Usuń
  3. Koniecznie muszę przeczytać. Książki Mroza traktuję jako lekką lekturę do miłego spędzenia czasu. W tej roli są znakomite. Mnie też na początku zdziwiła Chyłka, żadna tam poważna adwokat 😁

    OdpowiedzUsuń
  4. W moim odczuciu tych książek jest aż nienaturalnie dużo... Ale co ja tam wiem. Niemniej miałam tylko ochotę na "Behawiorystę", który nie spełnił wszystkich moich oczekiwań, więc po jego serie na pewno nie sięgnę, bo za mocno się rozrastają, a ja cierpię na brak czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. temu tak późno i tylko dlatego, że wydawnictwo mnie nią skusiło, zdecydowałam się na lekturę. oczywiście jest to książka w serii, a poprzednich części nie znam, jednak da się to tak czytać.

      Usuń
  5. To prawda, że sporo kąśliwych plotek krąży o wybitnej płodności autora, który jak nie wydaje czegoś pod swoim nazwiskiem, to pod pseudonimem, tam wywoła kontrowersje, tam wkurzy. A ja wciąż się nie zebrałam, żeby przekonać się, jak mnie osobiście podchodzi jego proza. Pierwsza książka z tego cyklu czeka na półce trochę za długo...

    OdpowiedzUsuń
  6. Mimo, że przeczytalam prawie wszystko Mroza nie mam o nim zbyt dobrego zdania. Według mnie to kiepskawy pisarz, piszący na akord na fali popularności. Może taka ocena wynika z twgo, że prawo nie jest mi znane tylko z książek, środowisko adwokatów również znam, więc.... Zdziwiła mnie tak wysoka nota. O gustach jednak się nie dyskutuje :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spodziewałam się historii typowy Michalska, o niczym i grającej jedynie na emocjach, a się mile zaskoczyłam stąd wysoka nota. serio książka mnie nie męczyła, a wręcz przeciwnie świetnie się czytało. pewnie mając porównanie do innych powieści, ta nie wyróżniłaby się szczególnie.

      Usuń
  7. Ja na razie przeczytałam jedynie "Behawioryste", ale na pewno sięgnę i po kolejne książki tego autora!

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam, ale nie porwało mnie... W kryminalne klimaty wciągnął mnie natomiast "Podejrzany" Świst :)

    OdpowiedzUsuń