środa, 14 listopada 2012

Krok do szczęścia - Anna Ficner-Ogonowska

W przypadku Anny Ficner-Ogonowskiej śmiało można powiedzieć, że pisarka szturmem wdarła się na listy bestsellerów i ani myśli z nich uciekać. Jej pierwszą powieść Alibi na szczęście mąż potajemnie wysłał do wydawnictwa i tak oto niespodziewanie, wszystko się zaczęło.

Pani Ogonowska pisze o sprawach zwyczajnych, ale wymagających taktu i często pomijanych z uwagi na niezręczność jaką wywołują. Hanka, bohaterka Kroku do szczęścia, uczy się na nowo kochać po stracie swojego partnera. Do niedawna trzymała się jeszcze z boku, bardziej przyglądając się życiu niż w nim uczestnicząc, jednak nagłe pojawienie się Mikołaja wymusiło na niej zmianę tej postawy. Na jego widok w Hani znowu obudziły się zapominanie uczucia, a zarazem też ogromne wyrzuty sumienia, że zaczyna stawać się kimś innym i zapomina.

Krok do szczęścia to książka, która pod pozorami lekkiej historii o miłości, pokazuje długi i żmudny proces ponownego stawania na nogi po utracie kogoś bliskiego. Faktem jest, że trochę to ubarwiono i niestety przesadzono ze słodkością uczuć, co miejscami strasznie mnie denerwowało, jednak w ogólnym rozrachunku powieść jest nawet godna uwagi. Mamy tu klasyczną zabawę w kotka i myszkę – on by chciał, ale ona się boi, potem ją dopada ochota, lecz on nie odbiera telefonu... Na szczęście między tym wszystkim przewija się wątek Dominiki, która dobrze wie, że prawdziwa przyjaźń wymaga czasami bolesnej szczerości.  

Ogólnie niby takie nic. Niby to już było, lecz setki sprzedanych egzemplarzy o czymś przecież świadczą. Polecam dla relaksu i oderwania się od rzeczywistości.


Anna Ficner-Ogonowska „Krok do szczęścia”
Ilość stron: 416
Wyd. Znak
Ocena: -4/6

18 komentarzy:

  1. Zazdroszczę Ci, że książkę masz za sobą. Mam ochotę na te dwa tomy. ;) Szkoda tylko, że jednak nie oczarowała Cię tak bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ostatnio jestem dość wybredna jeśli chodzi o literaturę kobiecą.

      Usuń
  2. Mam obie książki Ficner-Ogonowskiej, ale żadnej jeszcze nie czytałam. Czekam na wenę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawie się zapowiada, coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. no włąśnie - niby to już gdzieś było. ja na razie uciekam od powtarzalności "babskich czytadeł", ale gdy znów będę powracać, to może zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciężko jest znaleźć nietypowe babskie czytadło. wiele sobie obiecuje po nowej Grocholi, ale zobaczymy jak to wyjdzie.

      Usuń
  5. Ta okładka jest cudowna, więc ja mimo wszystko chociażby tylko dla niej mam zamiar przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Na mojej półce czeka "Alibi na szczęście", ale na razie jeszcze pewnie trochę poczeka na to, aż sięgnę po nią. Jak tylko ją przeczytam, zacznę rozglądać się za "Krokiem do szczęścia". :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja niestety Alibi nie czytałam, ale nawet bez tego można się połapać w wydarzeniach.

      Usuń
  7. Książka nie do końca wpisuje się w moje gusta czytelnicze, co nie zmienia jednak faktu, że tematyka jest mi znana i - nie ukrywam - w tym momencie przeze mnie przerabiana, zatem zapewne dogadałabym się z Hanią :)
    Okładka książki piękna, kojarzy mi się z jesiennymi wieczorami.
    Ponadto, naszła mnie refleksja, że pani Anna ma fajnego męża - nic, tylko pozazdrościć faceta. Jedni w tajemnicy zdradzają, a inni otwierają drogę do sławy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam w planach książki tej autorki, bo chociaż pojawiły się tak nagle to zbierają bardzo pozytywne recenzje. Coś w nich musi być :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Takie niby nic czasami dobrze się czyta, ja tam chętnie zatopiłabym się teraz w takiej niekoniecznie lekkiej historii miłości.

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię czasami poczytać takie książki, chętnie się za nią rozglądnę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Książkę czytałam i dla mnie w niej nie ma minusów.

    OdpowiedzUsuń
  12. Od czasu do czasu taka książka to prawdziwe błogosławieństwo, tak więc jeśli tylko gdzieś się na nią natknę to z chęcią przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak tak, dla relaksu na pewno sięgnę po tę pozycję - uwielbiam chłodne popołudnia, podczas których mogę spędzić czas nad przyjemną książką i herbatą (tutaj idealnie pasuje wizja na okładce) :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nominowałam Cię do zabawy, mam nadzieję, że to nie problem i weźmiesz w tym udział :)http://recenzje-paulamore.blogspot.com/2012/11/liebster-bl.html

    OdpowiedzUsuń