wtorek, 27 listopada 2012

Karty. Anielskie wsparcie w miłości - Doreen Virtue


Od zarania dziejów, człowiek wierzył w nadprzyrodzone siły i w chwilach zwątpienia, zwracał się do nich o wsparcie. Dla jednych były to siły przyrody, dla innych tajemnicze bóstwa... Do teraz w życiu każdego z nas zdarzają się momenty, kiedy nie wiadomo jak się zachować, a najwięcej ich przytrafia się chyba w sferze uczuć. Wszystkim, którzy zmagają się z tego typu problemami polecam karty Doreen Virtue, jasnowidzącej doktor psychologii, która kontaktuje się z aniołami.

Anielskie wsparcie w miłości to talia 44 kart z podręcznikiem, których zadaniem jest niesienie pomocy w sprawach sercowych. Dzięki prostym komunikatom oraz intuicji możemy stwierdzić czy spotkaliśmy bratnią duszę, kiedy pojawi się ten jedyny, a nawet jaka jest przyszłość naszego związku. Wedle zapewnień autorki talia została tak skonstruowana by nie było mowy o błędzie, a udzielone odpowiedzi idealnie pasowały do naszych intencji. 

Samej trudno jest mi rozstrzygać na ile to prawda, ponieważ nie bardzo wierzę w tego typu rzeczy, jednak w czasie Andrzejek na pewno uczynię z tych kart miłą rozrywkę w towarzyskim gronie. Potraktuję ich przesłanie z przymrużeniem oka, a być może życie samo zweryfikuje czy faktycznie drzemie w nich obiecana siła.

Niewątpliwym atutem tali jest staranność jej wykonania oraz piękne zdobienia, które z miejsca przykuwają wzrok. Z tego powodu, jeżeli sami interesujecie się tematyką aniołów i lubicie wróżby, to karty Doreen Virtue będą świetnym uzupełnieniem waszej kolekcji.

Doreen Virtue „Karty. Anielskie wsparcie w miłości”
Ilość: 44 karty + książeczka 124 strony
Wyd. Studio Astropsychologii
Ocena: 4/6

8 komentarzy:

  1. Kiedyś używałam kart tarota, ale po jakimś czasie stwierdziłam, że nie ,,bawią'' mnie takie ,,moce'', dlatego dałam sobie z nimi spokój. Dziś również podchodzę sceptycznie do wszelkiego rodzaju kart, nawet tych zwykłych do gry, ale myślę, że powyższe karty będą doskonałą rozrywką dla niektórych osób, szczególnie na wróżby andrzejkowe.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak to śpiewa Lauri "Somehow I know that I'm haunted to be wanted" :D nie wierzę, że coś poza moim własnym działaniem może mi pomóc w tej "grze" ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja także nie wierzę w takie rzeczy i traktuje je z przymrużeniem oka,ale masz rację, że to może być ciekawa zabawa andrzejkowa.

    Od bardzo dawna śledzę Twojego bloga i bardzo mi się podoba:)Widać,ze czytanie jest Twoja wielka pasją.
    Ja dopiero stawiam pierwsze kroki w blogowaniu,przyznam ze traktuję Twojego bloga jako wzór:)Zapraszam Cię serdecznie: ciszaczasija.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. ładne karty kupić czy nie...

    OdpowiedzUsuń