czwartek, 4 kwietnia 2013

Anioł stróż - Robert Muchamore

Agent służb specjalny to nie tylko rosły mężczyzna z dwudziestoletnim stażem, ale również pospolicie wyglądający dzieciak, stojący koło budki z lodami. Sądzicie, że to dziwne? Właśnie takich kadetów poszukuje CHERUB – supertajna komórka brytyjskiego wywiadu. Jej członkowie to młodzież w wieku od dziesięciu do siedemnastu lat, która nie boi się wyzwań i ukończy specjalne studniowe szkolenie.
 
Jednym agentów CHERUBa jest Ryan Brasker. To on w trakcie powierzonego mu zadania, zaprzyjaźnił się z Ethanem Aramow, a nawet dwukrotnie uratował mu życie. Niestety po miesiącach rozłąki chłopak znowu wpada w tarapaty. Rodzina Aramowów rządzi imperium przestępczym specjalizującym się w przemycie broni oraz handlem żywym towarem. Ryan musi zniszczyć tę organizację, ale tak żeby przyjacielowi nie stała się krzywda. Czy nadany mu przydomek „anioła stróża” okaże się być w tym przypadku proroczym? Co będzie dla niego ważniejsze: dobro kolegi czy posłuszność wobec organizacji?

Seria Roberta Muchamore liczy sobie już czternaście części, ale po lekturze śmiało mogę powiedzieć, że brak znajomości wcześniejszych tomów w niczym nie przeszkadza. Nawet moja początkowa nieufność, co do pomysłu z małoletnimi agentami została utemperowana, i z książką naprawdę dobrze się bawiłam. Obawiałam się bajki rodem z Disney’a, a dostałam mieszankę przygody z akcją na całkiem rozsądnym poziomie. Mamy tu sceny walki, tortury, jest napięcie i misja zakrojona na międzynarodową skalę.

Anioł stróż to uniwersalna historia o przyjaźni, którą młodsi odbiorcy przeczytają na jednym oddechu, a starsi będą nią mile zaskoczeni. Jednym słowem – książka dla całej rodziny.


Robert Muchamore „Anioł Stróż”
Ilość stron: 320
Wyd. Egmont
Ocena: 4/6
Premiera: 17.04.2013

14 komentarzy:

  1. Czytałam którąś część i byłam bardzo zadowolona z lektury :-) Widzę, że mam sporo do nadrobienia!
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba jednak książka nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, okładka rodem z filmu sensacyjnego klasy B, he he :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. okładki seria ma kiepskie, ale marną grafikę nadrabia treścią.

      Usuń
  4. Czekałam na kolejny tom, na pewno przeczytam, uwielbiam tę serię, mam za sobą prawie wszystkie części. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety nie czytałem, ale uwielbiam książki przygodowe pełne napięcia. A poza tym ciekawa okładka.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Aż 14 tomów ma ta seria? Bardzo dużo, ale dobrze, że można ją czytać bez znajomości wcześniejszych tomów. Chętnie się na nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anioł stróż to moje pierwsze spotkanie z Muchamorem, ale raz dwa odnalazłam się zarówno wśród bohaterów, jak i w zasadach panujących w cherubinie.

      Usuń
  7. Ja również nie czytałam, a czuję się zachęcona :) Okładka rzeczywiście przywodzi na myśl telewizyjne filmy sensacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli chodzi o okładkę, to zgodzę się z poprzedniczką. Jeśli chodzi o fabułę.. cóż. Na początku faktycznie, pomyślałam, iż mogłabym zabrać się za tą książkę. Ale pod koniec czytania recenzji stwierdziłam, iż nie tego oczekiwałam po okładce i tytule. Czegoś tu mi brakuje i zapewne gdybym zapoznała się z tą pozycją, nie wystawiłabym pochlebnej opinii. Takie przeczucie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kilka części czytałam, a kolejne mam w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tym autorze.Mam nadzieje,ze znajdę którą z jego książek w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie się zapowiada, poczytałem sobie trochę o tej serii, a wcześniej nic na ten temat nie słyszałem. Myślę, że mogłoby mi się spodobać:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam około 40-tki kumpel ma po 50-siątce i przeczytaliśmy wszystkie części ponieważ lubimy czytać a ta seria jest naprawdę dobra,polecam.Nie oceniajcie książki po okładce.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń