10:02
Kto to pani zrobił? - Agata Passent
Stworzenie eseju, który będzie inteligentny i uszczypliwy, to nie lada sztuka. Z lubością zaczytuję się w Chutnik oraz Bator, drukowanych od jakiegoś czasu w Pani. Zerkam na Hannę Samson w Wysokich Obcasach, ale z Agatą Passent kojarzyłam do tej pory wyłącznie program Xięgarnia.
Jak dziennikarka, która na ekranie wypada korzystnie, radzi sobie z esejami? Muszę przyznać, że zadziwiająco dobrze. Fakt, że książka jest nierówna pod względem formalnym – potrafi zachwycić, żeby pięć minut potem totalnie nas znudzić, zaś rozdział Doświadczona dziewica nie zawiera w sobie właściwe nic pozytywnego – ALE za teksty takie, jak Kompleks osiedli czy Do kąta powinni jej wręczyć nagrodę.
Eseje to od zawsze był trudny orzech do zgryzienia. Drukują je w praktycznie w każdej gazecie, a większości z nich nie da się zupełnie czytać. Ta forma wyrazu powinna być ciętym punktem widzenia na aktualne sprawy, a nie narzędziem do bezkarnego szydzenia z innych osób. W Kto to Pani zrobił? mimo że „dostaje się” poniekąd wszystkim – warszawiakom, facetom, kobietom, szkolnictwu, kulturze, naturze… jest to ujęte w błyskotliwym i bardzo fajnym tonie.
Stwierdzenie, że zachwyciła mnie Passent będzie sporym nadużyciem, jednak po totalnej wpadce z Blogotonami, tym razem odczucia mam wyjątkowo pozytywne.
Chwilami szczerze się uśmiałam i za to wielkie brawa pani Agato. Nawet, jeśli był to śmiech przez łzy.
Agata Passent „Kto to pani zrobił?”
Ilość stron: 368
Wyd. Wielka Litera
Ocena: 4/6
