Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anton Marklund. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anton Marklund. Pokaż wszystkie posty
Przyjaciele zwierząt - Anton Marklund

10:01

Przyjaciele zwierząt - Anton Marklund

Może to tylko przypadek, może sama zaklinam otaczającą mnie rzeczywistość, ale skandynawskie książki zawsze zawierają w sobie coś więcej. Jakoś w północnych klimatach łatwiej mi znaleźć to "coś" wyjątkowego - prostą historię, napisaną przyjaznym językiem, a swą treścią waląca mnie obuchem w łeb.

Przyjaciele zwierząt to majstersztyk. Powieść do przeczytania w jedno popołudnie, a potem na kolejnych kilkadziesiąt minut, zmuszająca do wynotowywania z niej mądrych myśli.

Buduje się tak długo, latami, a potem to wszystko runie. Wszystko się zapada, kiedy człowiek się tego najmniej spodziewa, i dopiero wtedy ludzie patrzą".

Mona, Lennart, Johannes - matka, ojciec i syn, syn wyjątkowy, specjalny i inny niż reszta ludzi. Chłopak cierpi na autyzm, zaburzenie uniemożliwiające zrozumienie intencji postronnych osób i sprawiające, że trudniej jest mu odróżnić dobre od złego. Zachowuje się niestosownie, łatwo jest nim sterować i w efekcie prowadzi to do wielkiej tragedii.  

Anton Marklund napisał opowieść o dramacie i miłości, na przekór temu, co spotyka bohaterów. Trzy punkty widzenia tych samych zdarzeń, kilka słów wypowiedzianych w stresie, w pośpiechu i umysł chorego chłopca, który błędnie je interpretuje.

"Zawsze można osądzać. Wynik zależy tylko od tego, jaką stronę się wybierze, A zawsze można spojrzeć pod złym kątem".

Nie będę nic więcej streszczać, bo za duże znaczenie mają poszczególne sceny. Kupujcie, wypożyczajcie, czytajcie! Takiej książki nie można pominąć!


Anton Marklund "Przyjaciele zwierząt"
Ilość stron: 312
Wyd. Czwarta Strona
Ocena: 6/6
Copyright © Varia czyta , Blogger