Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beata Pawlikowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beata Pawlikowska. Pokaż wszystkie posty
Niezbędnik podróżnika - Beata Pawlikowska

10:12

Niezbędnik podróżnika - Beata Pawlikowska


Kilka lat temu nabyłam Poradnik Globtrotera - pięknie wydany, ilustrowany przewodnik o tym, jak podróżować i właściwie spakować swój plecak na wyprawę. Dziś przychodzę z namiastką tego tytułu, choć może raczej uzupełnieniem (o ile taki był zamysł), jednak zupełnie nie tego się po nim spodziewałam (a przede wszystkim - nie za takie pieniądze).

Niezbędnik podróżnika to poradniko-notes na wymarzoną wyprawę. Jest w nim mnóstwo miejsca na notatki, a właściwie samo miejsce na notatki, przerywane tu i ówdzie aforyzmami oraz listami przedmiotów, które warto ze sobą zabrać. 

Pojęcia nie mam, co od nastu lat przyświeca Beacie Pawlikowskiej. Jej książki już dawno straciły rację bytu, bo o ile seria Blondynki w podróży jest czymś cudownym, o tyle poradniki psychologiczne, zwierzęce, językowe, żywieniowe, wszelkiej maści kalendarze... to już w moich oczach drobne nieporozumienie.     

Notes za 39,90zł.... bądźmy poważni.... 

Beata Pawlikowska "Niezbędnik podróżnika"
Ilość stron: 368 (w tym 70 na których jest jakaś treść) 
Wyd. Edipresse 
Ocena: 2/6

Targi Książki Kraków 2012

17:58

Targi Książki Kraków 2012

Jak co roku było gwarno, duszno i fantastycznie! Poniżej krótka i niestety zdawkowa relacja z soboty, ponieważ zrobionych zdjęć i spotkanych autorów tym razem było tak wielu, że blogger mógłby tego nie wytrzymać ;) Szkoda tylko, że pan Mann się rozchorował, jednak do trzech razy sztuka - mam nadzieję, że spotkamy się w przyszłym roku.




Targowe zdobycze: 
stosik po prawej zabrany z domu, reszta to przejaw mojej czytelniczej zachłanności :) 
bez podpisów niestety książki pana Manna i Bradleya. 
Ktoś był? Jak wrażenia?
Targi Książki - Kraków 2011

16:28

Targi Książki - Kraków 2011

Ledwo wróciłam, a już się nie mogę doczekać kolejnej edycji :)

król jest tylko jeden - Graham Masterton
Beata Pawlikowska

















Alan Bradley
prof. Władysław Bartoszewski
moje łupy

Blondynka w Tanzanii - Beata Pawlikowska

21:52

Blondynka w Tanzanii - Beata Pawlikowska

Nikt nie potrafi tak opowiadać o podróżach jak Beata Pawlikowska, pisarka, dziennikarka i tłumaczka. Na swoim koncie ma już ponad 12 wydanych książek i niezliczoną ilość audycji radiowych.

Dzienniki z podróży, to nowa seria wydawnicza autorstwa pani Beaty. W tych dość niepozornie wyglądających książeczkach, kryją się wspomnienia z wypraw, do tak malowniczych zakątków świata, jak Tybet, Zanzibar czy Wyspa Wielkanocna (o tej pisałam już na blogu).

Blondynka w Tanzanii opisuje wyprawę do krateru Ngorongro, gdzie na terenie o średnicy dwudziestu kilometrów mieści się rezerwat z nietkniętą, przez myśliwego, przyrodą. Spotkać tam można większość afrykańskich zwierząt, a autorka przy okazji ich krótkiej charakterystyki, przekazuje nam sporo ciekawostek. Między innymi dowiadujemy się jak brzmią szczęśliwe antylopy, w jaki sposób słoń chłodzi się w czasie upału oraz, że hipopotamy nie są wcale tak nieporadne jak się powszechnie uważa. 

Jeżeli ktoś czytał Blondynkę na safari, to kilka tutejszych historii wyda mu się niewątpliwie znajomych, lecz nie brak i zupełnie nowych wątków, więc z pewnością nikt nie poczuje się znudzony. Opis lotu balonem nad Serengeti, dziesiątki barwnych zdjęć i mini słownik z przydatnymi wyrażeniami w języku suahili, to tylko nieliczne z jej zalet.

Nie brak tu zabawnych perypetii autorki z miejscowymi przewodnikami, a nawet i kelnerami, których zaradność wielokrotnie wprawiała ją w zdumienie. Ale jak powiedział jeden z miejscowych: „tu jest Afryka, tu wszystko jest możliwe”. *

Dajmy się porwać jej magii.

Beata Pawlikoska „Blondynka w Tanzanii”
Ilość stron: 96
Wyd. G+J
Warszawa 2010
Ocena: 4/6
* s. 78
Blondynka na Wyspie Wielkanocnej

14:39

Blondynka na Wyspie Wielkanocnej

"Blondynka na Wyspie Wielkanocnej" Beata Pawlikowska
ocena: *****

Książka w sam raz do poduszki. Wystarcza na godzinę czytania i można się spokojnie położyć spać, bo ma tylko 93 strony.

Jest to nowa seria wydawnicza pani Beaty Dzienniki z podróży. Wydana naprawdę nie źle zważywszy, że kosztuje 12,99. W środku jest masa kolorowych zdjęć, nieodłącznych rysunków i mapek. Książki ukazują się co dwa miesiące po dwie sztuki. Ostatnie są zaplanowane na lipiec 2011.

"Kamienne posagi moai, wulkan Ranoraraku, dzikie kurczaki, ludożercy, bóg Make-make, Człowiek-Ptak, wyścig przez ocean, język rapanujski, polinezyjska pieśń życia oraz historia pewnego tatuażu." // Stereo.pl

Co mi akurat w tej nie do końca przypadło do gustu, to:  
# raz nie wyjaśnienie kwestii zakazu przywożenia do Chile wszelkich owoców (nawet jabłek czy rodzynek) pod groźbą mandatu. Kwestia ta jest tak absurdalna, że aż sama się prosi o dokładny opis: co, jak i dlaczego? A tu cisza do końca książki.
# a dwa, za dużo faktów stricte historycznych, a za mało subiektywnych opisów autorki, które to najbardziej lubię w jej książkach. 

Nie mniej przeszłość wyspy jest na tyle ciekawa, a sympatia do autorki na tyle duża, że spokojnie mogę przyznać 5 gwiazdek.

Na zakończenie mała dygresja spowodowana oglądaniem wczoraj filmu Resident Evil 3. A mianowicie w przypadku ataku zombie, uciekajcie na Wyspę Wielkanocną. Jest to bowiem "najbardziej samotna wyspa świata, leżąca najdalej od innych zamieszkanych lądów. Najbliższym sąsiadem jest Wyspa Pitacairn, oddalona o ponad dwa tysiące kilometrów"*.


* B.Pawlikowska Blondynka na Wyspie Wielkanocnej, s.2
Copyright © Varia czyta , Blogger