14:32
Zgubiono znaleziono - Brooke Davis
"Jak się zestarzeć, żeby wszystko nie przemieniło się w smutek?"
To nie była miłość od pierwszego wejrzenia. To był zawód, rozczarowanie i ochota wyrzucenia książki, przez pierwsze kilkadziesiąt stron. Zawiódł mnie język pani Davis oraz sposób przedstawienia przez nią sprawy. Nie tego się spodziewałam, nie takiej lekkości i wrażliwości oczekiwałam. Wtem nadszedł moment w którym wszystko się zmieniło. Pojawiła się Agatha, jej smutek, rozpacz i skrupulatnie prowadzona "Starość". To ona uratowała tę powieść, a reszta zaczęła układać się w sensowną całość.
Zgubiono znaleziono to książka o stracie. Milli Bird traci ojca, a matka porzuca ją w centrum handlowym. Dziewczynka nie popada jednak w rozpacz. Od małego przyzwyczajona została, że istoty ją otaczające ciągle gdzieś znikają. Wędrując po sklepie zagaduje Karla, staruszka piszącego na niewidzialnej maszynie. Tak rozpoczyna się ich wielka przygoda oraz rozmyślania o życiu i czekającej wszystkich "godzinie".
Brooke Davis stworzyła powieść
będącą połączeniem Stulatka,
Alexa
Wooda i ludzkiej mądrości. Bardzo krzepiąca, choć traktująca o smutku i
samotności, przewrotna, urocza, finalnie zaskakująco dobra książka.
Brooke Davis "Zgubiono znaleziono"
Ilość stron: 280
Wyd. Czarna Owca
Ocena: 4,5/6
