07:31
Ene due śmierć - M.J. Arlidge
Wyobraź sobie, że spędzasz czas ze swoją połówką. Że z kolegą z pracy jedziesz do innego miasta, albo po prostu siedzisz spokojnie we własnym pokoju. Wtem posłuszeństwa odmawia samochód, łapie cię ulewa, albo ktoś obcy puka do drzwi…
Powieść M.J. Arlidge to wyliczanka między życiem i śmiercią. Nieznana kobieta w biały dzień porywa ludzi i zamyka ich w odosobnionym miejscu. Nie mają oni jedzenia ani picia, ale mają telefon z nagraną wiadomością, że jedna z osób musi zginąć, aby druga mogła żyć. Wybór ułatwi im pistolet, nabity pojedynczą kulą oraz głód, który coraz silniej miesza pojmanym zmysły.
O seryjnych mordercach czytałam już sporo. Przerabiałam powieści i dokumenty, aby choć trochę zrozumieć, jak zbudowany jest ich umysł, ale forma "zabawy", to w literackim świecie dla mnie zupełna nowość. Pierwsze skojarzenia oczywiście dotyczyły wątków z Piły, jednak zapewniam was, że takiej masakry tutaj nie ma, poza tym sprawa opiera na zupełnie innych kwestiach.
Ene Due Śmierć to pierwszy tom cyklu o Helen Grace, brytyjskiej policjantce z lektury którego, jestem mega zadowolona. Nie chodzi w nim bowiem, tylko o złapanie przestępny, ale też o odpowiedź na pytanie, co popełniona zbrodnia robi z człowiekiem. Mimo podbramkowej sytuacji, w jakiej znaleźli się ci ludzie, trudno jest wybaczyć im to co zrobili. Wiadomo, że odkładając broń, to oni znaleźliby się w grobie, tylko czy przetrwanie równoznaczne będzie w tym przypadku z życiem?
Świetnie napisana, poprowadzona i rozegrana historia. Brawo panie Arlidge! Czekam już na wrzesień i kolejny tom serii.
M.J. Arlidge "Ene due śmierć"
Ilość stron: 440
Wyd. Czwarta Strona
Ocena: 5/6
