Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rea. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rea. Pokaż wszystkie posty
Jedyna prawda - Olle Lönnaeus

07:56

Jedyna prawda - Olle Lönnaeus

W którym momencie kończy się nasza odpowiedzialność za rodziców? Czy można czuć obowiązek wobec ojca, który pił i bił, niczego nie żałując? Joel żył z nadzieją, że rodzinne piekło zostawił już daleko za sobą. Dwadzieścia lat temu spakował się, wyszedł z domu i do tej pory nawet się nie obejrzał. Skąd więc impuls by w środku nocy, w trakcie śnieżycy, pędzić ojcu na ratunek?

Kiedy Joel wpada resztkami sił do domu Mårtena, ten wisi już na haku, uwieszony pod sufitem. Jego ciało jest zimne, twarz zastygła w kaprysie. Na ścinanie widnieje też napis, czerwony niczym krew akt oskarżenia: Ghadab Allah – Gniew Boga. Czyich bogów rozgniewał Mårten – miejscowy blagier i niewydarzony artysta?

To moje drugie spotkanie z Olle Lönnaeusem i ponownie jestem mile zaskoczona. Wielu kręci nosem, że smęci i mało się u niego dzieje, ale mi się podoba to jak on pisze. Próżno doszukiwać się w jego historiach szczególnej przebojowości, za to klimat tworzy naprawdę wyjątkowy.

Początkowe obawy wobec motywu terroryzmu również szybko się rozwiały. W Jedynej prawdzie dżihad to tylko ułamek rozbudowanej fabuły. Istotny element wydarzeń, ale nie dominujący opowiadanej historii – nudzą mnie polityczne spory i podkładanie bomb, stąd kolejny plus dla autora.

Kwestią gustu jest czy Jedyna prawda się spodoba, czy też nie. Dla mnie świetna rozrywka z akcentem na relacje, w krzywdzącej się nawzajem rodzinie. 


Olle Lönnaeus „Jedyna prawda”
Ilość stron: 416
Wyd. Rea
Ocena: 5/6
Złudzenie - Thomas Erikson

06:00

Złudzenie - Thomas Erikson

Jeżeli wiecie czym zajmuje się behawiorysta, albo mieliście kiedyś styczność z serialem Lie to me (Magia Kłamstwa) to debiutancka powieść Thomasa Eriksona powinna wam się spodobać.

Alex King specjalizuje się w odczytywaniu i interpretowaniu ludzkich zachowań. Widząc kogoś po raz pierwszy w życiu, potrafi odgadnąć, jaki ten ktoś jest i jak rozumuje. Posiadaną wiedzę Alex sprzedaje na licznych wystąpieniach, czując się przy tym prawdziwą gwiazdą. Niestety w trakcie jednego ze szkoleń dochodzi do brutalnego morderstwa. W połowie przemówienia na oczach Kinga jeden z widzów dosłownie traci głowę, a na sali wybucha panika.

Początkowo Alex jest tylko świadkiem zdarzenia, jednak kiedy w identycznych okolicznościach zaczynają ginąć kolejne osoby, jego zdolności nabierają znaczenia. Wraz z inspektor Niną Hagen oraz komisarzem Gabrielem Hellamrkiem, rozpoczyna walkę z zupełnie nowym rywalem – groźnym i zdolnym do wszelkich poświęceń.

Złudzenie to dobrze, a przede wszystkim sprawnie napisany kryminał, który w przebraniu lekkiej sensacji uchyla nam rąbka psychologicznych tajemnic. Mowa ciała, "kolory zachowań" i mechanizmy nami rządzące... zapewniam, że dowiecie się stąd masy ciekawych rzeczy. Do warsztatu autora nie mam żadnych zastrzeżeń. Intryga absorbuje, trzymając nas w napięciu do samego końca, a bohaterowie są wiarygodni i łatwo im ufamy.

Jedyne obiekcje mam tylko do budowy powieści, która w moim odczuciu jest zbyt poszatkowana. Liczne i nieraz bardzo krótkie rozdziały, przeskakują z tematu na temat utrudniając wczucie się w fabułę, ale z drugiej strony łatwiej jest też odłożyć książkę na bok, nie tracąc przy tym wątku.

W ogólnym rozrachunku Złudzenie oceniam bardzo korzystnie i jestem pewna, że po kolejne części przygód Alexa Kinga sięgnę z niemniejszą przyjemnością. 


Ilość stron: 576
Wyd. Rea
Ocena: 4,5/6                               Książkę otrzymałam od serwisu:
Pokuta - Olle Lönnaeus

07:22

Pokuta - Olle Lönnaeus

Pokuta to znacznie więcej niż historia podwójnego morderstwa. To opowieść o małomiasteczkowej mentalności oraz bezgranicznej ludzkiej głupocie. Na przykładzie dziecka młodej emigrantki opisuje do jakich podłości zdolni są inni ludzie, kiedy ktoś im zwyczajnie nie pasuje. Ta historia w jednakowym stopniu was zszokuje jak i będzie denerwować. Można ją kochać lub nienawidzić, ale nie da się być obojętnym.

Wieść o śmierci przybranych rodziców zmusza Konrada do powrotu w rodzinne strony. W domu Hermana i Signe nie był od kilkudziesięciu lat, czyli od dnia swojej ucieczki. Nie ma z tym miejscem pozytywnych wspomnień, ale jak można zauważyć po jego mieszkańcach, pewne rzeczy nigdy się tu nie zmienią. Gnębiony za młodu Konrad również i teraz wzbudza powszechną niechęć. Podejrzenia o udział w morderstwie nie pomagają mu w nawiązywaniu znajomości, a wszelkiego rodzaju uszczypliwości są na porządku dziennym.

Książka Olle Lönnaeusa to kawał dobrej literatury, ale miłośnikom dynamicznej akcji może się wydać zbyt posępna. Nie należy jej traktować jako szablonowego kryminału, bo w rzeczywistości nie o morderstwo Jönssonów tutaj chodzi. Popełniona zbrodnia staje się tylko pretekstem do snucia refleksji nad ludzkim losem i sądzę, że najbardziej zadowoli pasjonatów psychologicznych kwestii, niż sensacyjnych zagadek.

Autor świetnie oddał panującą w Tomelilla wrogość. Drugoplanowi bohaterowie irytują nas jak żadni inni i to właśnie umiejętność gry na emocjach najbardziej mnie w niej zachwyciła.

Nie wiem co przyniesie z sobą kolejna książka Lönnaeusa, ale po Pokucie sięgnę po nią bez cienia wątpliwości.


Olle Lönnaeus „Pokuta”
Ilość stron: 380
Wyd. Rea
Ocena: 4,5/6
Copyright © Varia czyta , Blogger