Świat po wybychu: Nowa Ziemia - Julianna Baggott

10:46

Świat po wybychu: Nowa Ziemia - Julianna Baggott

Na horyzoncie pojawia się oślepiająca łuna światła. Świat zamiera w bezruchu, po czym następuje uderzenie palącego powierza. Ludzie, zwierzęta, a nawet przedmioty zapadają się w sobie, giną lub co gorsza udaje im się to przeżyć. 

Od czasu Wybuchu mieszkańcy Ziemi zostali podzieleni na dwie grupy: Czystych – wybrańców będących mieszkańcami wspaniałej Kopuły oraz Nieszczęśników – tych którzy ocaleli na zewnątrz. Jedni trwają w pozornej wolności, drudzy marzą o krwawej zemście. Dla obojga świat Przedtem jest tylko wyblakłym wspomnieniem.

Pierwszą rzeczą jaka urzekła mnie w tej historii jest jej oprawa. Magiczna okładka i widniejący na niej papierowy ptak, właściwe z miejsca mnie do siebie zwabiły. Niech was one jednak nie zmylą. W tej książce nie ma niczego z bajki dla dzieci. Jej siłą jest brutalny realizm, który nawet ubrany w formę fantastycznej opowieści, nie traci na znaczeniu. W trakcie lektury nie odpędzicie się od skojarzeń z wojną nuklearną i tym co mogło się dziać w Hiroszimie czy Nagasaki. Okaleczeni ludzie, deformacje, walka o resztki pożywienia.

Porównania do młodzieżowego nurtu apokaliptycznego mogą być mylące, ponieważ ta książka daleka jest od romantyzmu. Nie znajdziecie w niej zakochanych bohaterów, ani ckliwych dialogów. Jest za to mądrze podane świadectwo tego co może się wydarzyć, zilustrowane brawurową akcją i druzgocącymi opisami.

I chociaż jak dla mnie było tu za dużo mutacji i dziwnych połączeń, to i tak książkę odebrałam jako wielkie zaskoczenie. Julianna Baggott pokazała, że literatura młodzieżowa nie musi być wtórna, a weekendowa rozrywka pozbawiona sensu. Nową Ziemię polecam wszystkim, a w szczególności przeciwnikom tego typu historii. Wydaje mi się, że po jej przeczytaniu bardzo zmieni się wasz sposób postrzegania takich książek.


Julianna Baggott „Świat po wybuchu: Nowa Ziemia”
Ilość stron: 472
Wyd. Egmont
Ocena: 5/6
Premiera: 9 maja 2012
Kochający na marginesie - Johanna Nilsson

11:48

Kochający na marginesie - Johanna Nilsson

Kawiarnia „Na marginesie” to swoista przystań dla tych, którzy z jakiegoś powodu czują się odtrąceni. Prowadzona przez kochające się małżeństwo, staje się azylem dla zranionych dusz. Jej klientów jednoczy skomplikowana przeszłość oraz ogromne pokłady nieodwzajemnionej miłości. Walczą oni o samych siebie, starają się pokonać lęki, mimo, że te z każdym dniem ciążą im coraz bardziej.

Tematem przewodnim powieści jest samotność i szeroko pojęta tolerancja, która w moim odczuciu nie ma nic wspólnego z obojętnością. Jest to raczej akceptacja, pewien stopień zrozumienia. Coś, czego niestety brakuje u wielu znanych mi ludzi.

Można zapytać o ile życie „kochających na marginesie” byłoby łatwiejsze, gdyby została im zapewniona możliwość swobodnego wyrażenia siebie? Nie musieliby się chować po zaułkach, udawać kogoś kim nie są. Może właśnie to by ich uratowało?

Siłą tej książki jest jej naturalność. Chwile zamknięte w słowach. Miejscami urwane, niekompletne, ale zawsze tak samo celne i bezpośrednie. Powieść Johanny Nilsson czyta się przyjemnie, jednak tylko w warstwie słownej, ponieważ jej przekaz jest znacznie potężniejszy. Poniekąd nawet kontrowersyjny. Kobieta, która urodziła się mężczyzną, ciężarna nastolatka, młoda złodziejka, rodzina walcząca ze śmiertelną chorobą... wachlarz postaci oraz trapiących je problemów jest ogromny.

Zakochani na marginesie to naprawdę dobra, wielopłaszczyznowa opowieść, w której nie liczy się ilość stron, ale jakość zawartych w niej słów. Warto poświęcić jej chwile zadumy.


Johanna Nilsson „Kochający na marginesie”
Ilość stron: 206
Wyd. Replika
Ocena: 4,5/6
Europa Blues - Arne Dahl

10:19

Europa Blues - Arne Dahl

Europa Blues to moje drugie spotkanie z autorem. Pierwszy kontakt do szczególnie udanych nie należał, ale nie chciałam się od razu zrażać. Postanowiłam dać mu kolejną szansę i udało się wyłuskać coś pozytywnego.

Drużyna A to jednostka stworzona do zwalczania przestępczości o charakterze międzynarodowym. Tym razem zwęszony przez nią trop obejmie sporą część starego kontynentu, a na celowniku znajdą się makabryczne zdarzenia w sztokholmskim skansenie, metrze i pobliskim cmentarzu. Wątki mafijne nie są mi szczególnie bliskie, jednak tym razem książkę ratuje społeczno-mitologiczny obraz wydarzeń. Zagadkowe morderstwa, żądne zemsty erynie. W pewnym momencie robi się naprawdę dziwnie i właśnie to jest największą zaletą tej historii.

Autor ma sprawne pióro, ale niestety nadal zapędza się w wielowątkowość akcji. Mamy tu – chyba już charakterystyczny dla tego twórcy – natłok zdarzeń, które na pewnym etapie zaczyna się łączyć w sposób dla mnie zbyt naciągany. Jedną osobę zjadają rosomaki, ktoś inny zostaje wepchnięty pod pociąg, w ośrodku dla uchodźców znika kilka kobiet, a to wszystko zapętla się z niemal rytualnym mordem na znanym profesorze. 

Nie przekonało mnie to ani nie urzekło. Naprawdę starałam się być bardziej obiektywna, ale chyba już taki mój charakter, że z panem Dahl'em do końca porozumieć się nie mogę. Sam zamysł oceniam na plus i Europę wspominać będę dużo przyjemniej niż Na szczyt góry, jednak mimo to wolę sięgnąć po powieści innych twórców.


Arne Dahl „Europa Blues”
Ilość stron: 368
Wyd. Muza
Ocena: 3,5/6
Charlotte Isabel Hansen - Tore Renberg

11:55

Charlotte Isabel Hansen - Tore Renberg

Są historie, które opowiedziane nawet po raz setny nie tracą na swej wartości. Zawsze są tak samo ekscytujące i porywają słuchacza, jeżeli tylko bohaterowie są dostatecznie głęboko oddani. Najlepszym tego przykładem jest książka Torego Renberg’a. Tematycznie zaliczana do tej samej kategorii co recenzowane niedawno Pudełko ze szpilkami, a mimo to równie dobra, jak nie lepsza od swej poprzedniczki.

Charlotte Isabel Hansen to córka Jarlego Kleppa, o której istnieniu chłopak dowiaduje się dokładnie tydzień przed jej siódmymi urodzinami. Kto czytał poprzedni tom przygód, powinien pamiętać mocno zakrapianą imprezę w której Jarle brał udział. To właśnie stąd na świecie wzięła się Lotte.

Nagłe pojawienie się dziecka w beztroskim świecie Jarlego, wywraca jego codzienne zwyczaje do góry nogami. Nie nauczony ponoszenia konsekwencji, gubi się w nowej rzeczywistości, wprowadzając w nią więcej chaosu niż stabilizacji. Nie da się ukryć, że zachowanie głównego bohatera dalekie jest od dojrzałości, ale szczerość z jaką stara się sprostać roli ojca jest wprost urzekająca.

Charlotte Isabel Hansen to psychologiczna podróż do sfery wielkich wyzwań i jeszcze większych znaków zapytania. Wiarygodna i ciepła w swym przesłaniu opowieść o wielkiej miłości, gdzie dwoje obcych sobie ludzi musi nauczyć się wspólnie żyć i rozwijać. I rozwój jest chyba najlepszym słowem do jej opisania, ponieważ tu nic nie stoi w miejscu - również sam czytelnik.

Wszystkim zainteresowanym serdecznie polecam też ekranizację historii, bo co się rzadko zdarza, film nie odstaje poziomem od swego literackiego pierwowzoru.

Recenzja książki Człowiek, który pokochał Yngvego dostępna tu.

Tore Renberg „Charlotte Isabel Hansen”
Ilość stron: 348
Wyd. Akcent
Ocena: 5,5/6
Pudełko ze szpilkami - Grażyna Plebanek

09:36

Pudełko ze szpilkami - Grażyna Plebanek

Jest na świecie mnóstwo dziewczyn, marzących o wyrwaniu się do wielkiego miasta. Rosnąca przed nimi perspektywa wolności i szybkiej kariery pcha je w objęcia niewiadomego. Marcie się to jednak udało. Postawiła wszystko na jedną kartę i wygrała. Wyjechała do Warszawy, znalazła pracę, wynajęła kawalerkę i ma szansę na awans. Jedynie życie uczuciowe nie chce się jej ułożyć.

Eksperymentuje z wieloma mężczyznami, trafiając najczęściej z deszczu pod rynnę, aż jedna impreza diametralnie zmienia wszystko. Przystojny, zabawny i niewątpliwe czarujący chłopak zawrócił jej totalnie w głowie. Na wybuch romansu nie trzeba było długo czekać, podobnie jak na narodziny ich wspólnego dziecka.

W pudełku ze szpilkami zaobserwujemy  proces przeistaczania się singielki w matkę oraz zwykłej dziewczyny w pełni świadomą kobietę. Towarzyszy temu klasyczny dylemat – kariera czy rodzina, ale podany w taki sposób, że nie zniechęca nas do dalszej lektury. Jest mądrze, a zarazem miło i przyjemnie. Grażyna Plebanek z niezwykłą lekkością przedstawia istotne momenty z życia bohaterki, odciążając je ze zbędnej powagi tematu.

Nie jest to najlepsza powieść jaką w życiu czytałam, ale wystarczająco dobra na to by udowodnić, że oklepany temat można zaprezentować w chwytliwy sposób.


Grażyna Plebanek „Pudełko ze szpilkami”
Ilość stron: 246
Wyd. W.A.B.
Ocena: 4,5/6
Copyright © Varia czyta , Blogger