wtorek, 15 marca 2011

Ocaleni przez anioły - Jacky Newcomb

Zastanawialiście się kiedyś czy anioły istnieją naprawdę?
Czy te skrzydlate stworzenia rzeczywiście czuwają nad nami dniem i nocą?

Jacky Newcomb nie ma co do tego najmniejszej wątpliwości. Już jako małe dziecko czuła wokół siebie tajemniczą obecność. Początkowo nie zwracała na to większej uwagi i traktowała jako coś zupełnie naturalnego. Jednak z upływem czasu ilość niewyjaśnionych zdarzeń zaczęła ją zastanawiać.

Kierowana wewnętrznym głosem i silnym przeczuciem wielokrotnie unikała grożącego jej niebezpieczeństwa. Jak się okazuje, tysiące ludzi na cały świecie mają podobne doświadczenia. Ocaleni przez anioły to książka opisująca spotkania z aniołami w sposób prosty, przejmujący i bardzo szczery.

Pierwsza jej część, to osobista historia Jacky. Jej wspomnienia z dzieciństwa, fascynacja parapsychiczną literaturą, a także droga duchowego rozwoju. 

Druga to opowieści różnych ludzi na temat ich spotkań z aniołami. Mamy tu przykłady cudownych ocaleń, wysłuchanych modlitw, a nawet bezpośrednich wizyt skrzydlatych opiekunów – w tym czworonożnych przyjaciół.

Część trzecia porusza kwestię odwiedzin bliskich zmarłych, którzy również mogą odgrywać rolę aniołów i sprawować nad nami pieczę. Dziwne sny i podróże w zaświaty, to tylko niektóre przykłady tych niezwykłych zdarzeń.

Ile w tych historiach jest prawdy, każdy musi ocenić już indywidualnie. Część z nich można zapewne wytłumaczyć w sposób naukowy, ale co z tymi, których nie da się pojąć rozumem?  Osobiście jedne wydały mi się bardziej prawdopodobne, drugie mniej, ale były i takie, które w ogóle do mnie nie przemówiły, np. anioł szukający karty kredytowej lub pomagający wygrać w zdrapki. Nie mniej każda z opowieści da czytelnikowi do myślenia, a niektóre momentami wprawią go i w zdumienie.

Autorka podchodzi do tematu w sposób bardzo osobisty, ale i racjonalny. Co rusz podkreśla, że nasza przyszłość to tylko zbiór prawdopodobnych zdarzeń i nie można duchowych wiadomości odbierać w sposób dosłowny i bezkrytyczny. Użyte w książce przykłady są bardziej ilustracją zjawiska, niż jego argumentacją. Autorka ich nie komentuje lecz pozostawia przestrzeń dla subiektywnej interpretacji czytelnika.

Ocaleni przez anioły, prócz niezwykłych historii zawierają też wiele ciekawy cytatów. Mnie szczególnie do gustu przypadł jeden z podrozdziału o zwierzętach, autorstwa Anatola France: „Dopóki ktoś nie pokocha zwierzęcia, część jego duszy pozostanie w uśpieniu”* (prawda, że piękny?), a w książce tego typu perełek znajdziemy znacznie więcej.

Myślę, że książka Jacky Newcomb jest pozycją praktycznie dla każdego. Nie ważne jakiego jest się wyznania, ani czy w ogóle się w coś wierzy. Świat i bez kategoryzowania jest pełen niewyjaśnionych zdarzeń, a szukanie na siłę ich racjonalnego wytłumaczenia mija się z celem. Zostawmy w naszym życiu trochę miejsca dla tajemnicy, bo ... 
„Życie można przeżyć tylko na dwa sposoby: albo tak, jakby nic nie było cudem, albo tak, jakby cudem było wszystko” – Albert Einstein **

 Książkę otrzymałam od wydawnictwa Hachette, za co bardzo dziękuję.

Jacky Newcomb „Ocaleni przez anioły”
Ilość stron: 288
Wyd. Hachette
Warszawa 2011
Ocena: 4/6
* s. 155,
** s. 133

17 komentarzy:

  1. Ja mam zamiar przeczytać. Fascynują mnie tego typu historię. A co poznam to moje;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm... Lubię takie historie, więc pewnie przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę ją przeczytać ;)Lubię takie książki czytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. wydaje się interesująca

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale mnie zaciekawiłaś tą książką... Muszę ją tylko gdzieś zdobyć i z chęcią przeczytam:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie także zachęciłaś i bardzo chętnie ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oczywiście, że anioły istnieją, dowód - "Miasto Aniołów" :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ojej to chyba jestem jedyną, która mimo zachęcającej recenzji nie skusi się na tę książkę...
    Spytasz "dlaczego". Chyba jestem takim trochę niedowiarkiem... Ale bibliofilka przypomniała mi o "Mieście Aiołów", obejrzałabym go again :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem ciekawa tej pozycji. Przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oo, to chyba coś dla mnie, muszę się rozejrzeć za nią.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wpaniała recenzja, aż chce sie samemu biec do księgarni i szybko poznac te książkę...

    OdpowiedzUsuń
  12. Miło mi, że Was zachęciłam :) Książka naprawdę warta poznania.

    >> Kinga: miłego seansu :) może film wprawi Cię w nastrój na książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś darzyłam Anioły maści wszelkiej dużą sympatią. Od figurek, zdjęć, malowideł, po te w filmach, książkach. I tak myślę - czy to lektura dla mnie? W pewnym sensie tak, ale chyba nie na ten moment.

    OdpowiedzUsuń
  14. Może być interesująca, lubię takie historie.
    Masz racje, że anioły pomagające wygrać w zdrapkach to lekka przesada ;D
    Zapamiętam tytuł :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń