wtorek, 11 sierpnia 2015

Szczęście do poprawki - Arleta Tylewicz

Oto książka wobec której mam straszną zagwozdkę. Urzekł mnie sposób jej promocji, ale osobista niechęć po powielanego od lat motywu, uśmierciła we mnie całą przyjemność czytania.

Gdyby nie konar miażdżący samochód, Jagoda pewnie nigdy nie dowiedziałaby się o tym, że Leszek ją zdradza. Jakby tego było mało, mąż jeszcze w ogóle nie poczuwa się do winy, a wręcz uważa, że nie ma jej za co przepraszać. Jagoda ucieka więc w góry, by wszystko sobie przemyśleć.

Szczęście do poprawki to literacki debiut Arlety Tylewicz i generalnie do książki osadzonej w sielskim gatunku, uwag jako takich nie mam. Jest to lekka, wakacyjna opowieść której powystawowym celem jest niesienie relaksu, tylko że mi taka literatura po prostu się przejadła. Poszczególne tytuły może jeszcze uratować humor albo oryginalni bohaterowie, jednak w Szczęściu wszystko jest standardowe i niestety przez to też mocno przewidywalne.
 
Jeżeli lubujecie się w miłosnych historiach i bezgranicznie uwielbiacie prozę Michalak - będzie Wam się podobać. Bardziej wybrednych czytelników zachęcam jednak by skierować się na inne tory.
Arleta Tylewicz "Szczęście do poprawki"
Ilość stron: 408
Wyd. Prószyński i S-ka
Ocena: 3/6
Premiera: 25.08.2015

16 komentarzy:

  1. Prawda, jest przewidywalna, ale na lato - na działkę - może być:)
    A wiesz, że dostałaś ją zamiast mnie?:P Mamy takie samo nazwisko i coś się poknociło w wysyłce, więc jak coś to zwal tę nieprzyjemność na mnie:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trochę mnie właśnie zdziwiło, że tytuł się u mnie pojawił, ale skoro go wysłali to narzekać przecież nie będę ;) z tego co wiem, to moja jakaś paczka też do Ciebie zawitała ;))

      Usuń
    2. Serio? Ciekawa jestem jaka, bo już kilkakrotnie dostałam coś, czego nie zamawiałam, ale to zdarza się od lat, więc nawet nie protestuję tylko czytam:)) Zwłaszcza, że często trafiała w moje gusta;)

      Usuń
  2. Też nie mam teraz nastroju na takie standardowe historie, chociaż we wakacje są one często na topie :>

    OdpowiedzUsuń
  3. W ostatnim czasie mam za sobą kilka takich książek, więc chwilowo odpuszczam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja raz za czas sięgam po takie książki (właśnie kończę nawet Michalak :P), ale muszą się one czymś wyróżniać. gdy w historii z góry jest znany finał, tylko bohaterowie mogą ją wybronić.

      Usuń
  4. Już wstawiłaś recenzją? A ja mogę nie wcześniej niż 11 sierpnia :(
    Co do książki, mnie się bardzo podobała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie otrzymałam żadnej informacji o terminach publikacji. myślałam więc, że nie ma wytycznych, tym bardziej, że inna opinia na Lubimy Czytać wisi już ze 2 tygodnie.

      Usuń
    2. Ja zapytałam się o datę publikacji i jasno dali mi do zrozumienia, że nie wolno publikować wcześniej niż koło 11 sierpnia.

      Usuń
    3. ukryje póki co recenzję i dopytam się Wydawnictwa jak to z tymi terminami jest.

      Usuń
  5. "Urzekł mnie sposób jej promocji" - A jaka to jest/była promocja? ;) Pytam z ciekawości, nie spotkałam się dotąd z tym tytułem, ale też i nie śledzę wieści dotyczących tego rodzaju obyczajówek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wysyłka prebooków z imiennym listem i "tajemniczą" kopertą ;) niby takie nic, a powieść od razu inaczej się odbiera.

      Usuń
  6. Przeczytałam ,ale z trudem ,nie przepadam za tymi opowiesciami jak to kobiety uciekaja na wies i znajduja miłość swojego zycia,spadki itp :)
    Hej oprócz tego mam pytanie gdzie kupiłas torebke i portfel ,z ktorymi umieściłas zdjęcie na instagramie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za dużo już było wersji tego motywu - każdy ma ograniczoną tolerancję na powtórzenia.
      torba: sinsay
      portfel: house

      Usuń