niedziela, 6 lutego 2011

Pałac - Chelsea Quinn Yarbro

Pałac jest drugim tomem przygód Hrabiego Saint-Gemain. Tym razem nasz bohater wyrusza do Florencji, która od dawna zachwyca go kulturą i sztuką. Buduje w niej tytułowy pałac, poznaje nowych przyjaciół, załatwia różne interesy, a przede wszystkim wdaje się w romans, który z czasem przysparza mu nie lada kłopotów.

Niestety dla miasta również nadciągają trudne czasy. Śmiertelna choroba księcia Lorenza sprawia, że fanatycy kościoła zaczynają rosnąć w siłę. Hrabia, noszący teraz imię San Germano, po raz kolejny zmuszony jest walczyć o życie swoje i swych przyjaciół.

Książka, podobnie jak jej poprzedniczka, podzielona jest na trzy części, i o ile pierwsza z nich może się dłużyć, o tyle pozostałe wciągają nas w zawrotny wir wydarzeń. Florencję ogarniają dwie wyniszczające ją zarazy: śmiertelna epidemia, wżerającą się w ciała mieszkańców oraz obsesyjna religijność niszcząca ich umysły. Zostają zakazane wszelkie uciechy, a na stosach zaczynają płonąć nie tylko heretyckie dzieła sztuki, ale i ludzie.

Na kartach powieści ponownie odnajdujemy bogaty język literacki, realistyczne opisy XV wiecznych Włoch, a także poznajemy mechanizm, jak za pomocą strachu władać ludzkimi umysłami. Niemalże na własnej skórze doświadczamy ogromnego upadku Florencji, która z miasta namiętności i obsesji staje się ponurym miejscem, w którym już nikt nie może czuć się bezpiecznie.

C. Q. Yarbro bez wątpienia jest mistrzynią opisywania życia i klimatu panującego w minionych epokach. Bogactwo szczegółów i detali dotyczących architektury, ubioru czy też obowiązujących manier jest wprost nieograniczone. Ciągle mam jednak poczucie, że jak na cykl o wampirze niestety trochę za mało w nim wampira. Postać Hrabiego pojawia się na wielu stronach, lecz bardziej przypomina on zwykłego człowieka, który niewiele różni się od nas samych, niż mistyczne i niebezpieczne stworzenie. Jest osobliwie ubrany, roztacza wokół siebie tajemniczy urok, lecz brakuje mu nuty dzikości i podążania za instynktami.

Być może są to tylko moje osobliwe wymagania, spowodowane atakowaniem mnie z każdej strony właśnie takim obrazem wampira, ale sądzę, że gdyby autorka pozwoliła mu na odrobinę szaleństwa i nieobliczalności cykl mógłby znacznie na tym zyskać.

Książkę recenzowałam dla serwisu Kostnica.


Chelsea Quinn Yarbro „Pałac”
Ilość stron: 480
Wyd. Rebis
Poznań 2009
Ocena: 4/6

A teraz trochę prywaty. Jako, że 5 jest moją ulubioną cyfrą postanowiłam nagrodzić małym prezentem mojego 55 obserwatora. Tym samym Deline proszona jest o przysłanie mi na maila swojego adresu pocztowego oraz wybranie jednej z zakładek mojej produkcji.

Niedługo wybije też 555 komentarz więc kolejna osoba ma szansę na małe co nieco.

16 komentarzy:

  1. właśnie mi też brakuję wampirów dzikich i wręcz zwierzęcych w swoich instynktach, dlatego znów nie sięgnę po tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo bym chciała przeczytać te książki, ale chyba niestety nie dostanę ich w bibliotece. ;) P.S. Dodaję do linek. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Intrygujący ten cykl. Jeżeli będę miała taką możliwość, sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. >> Lenalee: nie należą one do nowości więc szansa jest.

    >> Luna: dla klimatu epoki naprawdę warto.

    OdpowiedzUsuń
  5. Z chęcią sięgnę po ten cykl, mały procent wampira w wampirze mnie nie przeszkadza ;)

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. hmmm ... może faktycznie wampirowi przydałoby się trochę szaleństwa... jeszcze nie wiem, nie czytałam książki, ale zakładam, że nasze zdania na ten temat są podobne ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. >> Xx Zaczytana xX: tak już tak mam, że w przypadku tego typu stworzeń szukam głównie dzikości i nieokiełznania.

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmmmm... Chwilowo nie dla mnie, jednam nie zapomnę z pewnością ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię filmy kostiumowe, myślę więc, że i na podobnej im książce się nie zawiodę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę przyznać, że okładka tej książki jest piękna! Jednak na pierwszym miejscu jest treść, prawda? :) Nigdy nie słyszałam ani o tym dziele, ani o autorce, jednak Twoja recenzja jest bardzo zachęcająca. Włochy to piękny kraj, w swoim czasie miałam fazę na naukę j.włoskiego, więc jest to dużym plusem. I choć wampiry nie są obiektem moich westchnień, chętnie przeczytam "Pałac", zaczynając od wcześniejszej części. Mam nadzieję, że znajdę dzieła pani Yarbro w bibliotece :)

    Byłam zaskoczona, czytają zakończenie postu. Jednak mimo to, uśmiech pojawił się na mojej twarzy i teraz mogę tylko ślicznie podziękować :) Za chwilkę wyślę do Ciebie wiadomość z potrzebnymi danymi :P

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. >> Deline: jak wspomniałam w zastrzeżeniach do książki, wiele wampira tak naprawdę tam nie ma więc myślę, że powinna Ci się jednak spodobać :)

    co do wyróżnienia, to nie ma za co ;) co prawda na świecie pełno jest nieszczęśników, którzy by poczuć się lepiej muszą robić innym na przekór i jedna osoba przed chwilą zrezygnowała z obserwacji, ale nie zmienia to faktu, że i tak byłaś pierwszą 55 :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hmm, myślę, że yo j4ednak książka nie dla mnie;P

    re: bardzo dziękuję, spróbuję z tą pozycją:))

    OdpowiedzUsuń
  13. Strasznie podobają mi się okładki książek tej serii. :) Przyciągają jak magnes. Chciałabym upolować pierwszą część, ale w bibliotece marne szanse...

    OdpowiedzUsuń
  14. Pierwszy raz słyszę o tej książce:). Mimo to ciekawa seria na prezent:). Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  15. nie czytałam pierwszego tomu i raczej mnie do tego nie ciągnie, więc i drugiego nie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń