poniedziałek, 23 czerwca 2014

Zabłądziłam - Agnieszka Olejnik

Kaja, starsza siostra Mai, odbiera sobie życie z powodu krzywdy, jakiej doznała od swoich znajomych. Dzień jej śmierci przekreśla praktycznie wszystko, co istniało do tej pory. Maja traci nie tylko siostrę i poczucie bezpieczeństwa, ale przede wszystkim rodziców, na których mogła zawsze bezgranicznie liczyć. Dziewczyna próbuje wyrwać matkę z totalnego marazmu, tylko jak tu ratować innych, kiedy samemu potrzebuje się pomocy? 

Zabłądziłam to książka oparta na kontraście, bo dramat rodziny, zestawiony jest z rodzącym się nieśmiało szczęściem, pomiędzy dwojgiem nastoletnich ludzi. Agnieszka Olejnik bardzo trafnie oddaje atmosferę, jaka panuje w rodzinnym domu. Są tu obsesje związane ze śmiercią oraz porzucone nadzieje. Samotność Mai czuje się do szpiku kości, tak samo, jak jej radość, gdy spotyka wzrok Alka. 

Niestety smak po lekturze, psuje mi ogólny zarys historii. Mam wrażenie, że mój czas dla takich książek dawno się już skończył. Jestem stara i czepliwa, i będę narzekać na to, w jakim kierunku zmierza ta opowieść. Rozumiem, że zakończenie miało złagodzić ogólną posępność historii, tylko, że ja tego w ogóle nie kupuję. Nie wierzę, że dyrektor szkoły z uśmiechem na twarzy przyjąłby taką wiadomość, że matka Mai by się zmieniła, że nikt nie miałby obaw ani wątpliwości (z wyjątkiem głównej bohaterki). 

Widziałam, że wokół Zabłądzonej zbierają się praktycznie same słowa pochwały, ale mnie ona nie przekonuje. Wolałabym książkę nieco "nudniejszą", o mniejszych skrajnościach, chociaż nie przeczę, że naście lat temu, pewnie spojrzałabym na nią zupełnie inaczej. Aktualnie - ciekawa historia, ale tylko dla młodych.


Agnieszka Olejnik "Zabłądziłam"
Ilość stron: 312
Wyd. Literackie
Ocena: 3,5/6

25 komentarzy:

  1. Hhehe...coś mi się wydaje, że ja również będę za stara na taką lekturę (mimo ciekawego tematu) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Siostra miała na imię Kaja.:)
    Szczerze mówiąc, jestem zdziwiona, że nie przypadła Ci do gustu ta książka, osobiście uznałam ją za coś wspaniałego, a i osobom z innych grup wiekowych bardzo się podobała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt, coś mnie przyćmiło, a nie mam książki pod ręką. dziękuję za zwrócenie uwagi.
      mi zgrzyta ten mega dramatyczny początek i zbyt idealna końcówka - za duża ta zmiana.

      Usuń
  3. Mimo twojej chłodnej recenzji coś mnie do tej książki ciągnie i chciałabym ją jednak poznać bliżej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzeczywiście, też mam takie wrażenie, że jest w życiu taki czas, kiedy podobne historie połyka się tom za tomem, ale potem po prostu to już nie "rusza" aż tak bardzo i spogląda się na takie książki bardziej krytycznie. Rozumiem chyba Twoje nastawienie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mimo wszystko zamierzam się skusić na tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa jestem tej pozycji. Mimo Twoich zastrzeżeń będę ją miała na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnóstwo ludzi ja chwali, więc jest spora szansa, że będzie Ci się jednak podobać.

      Usuń
  7. Książka jakiś czas temu mnie zainteresowała, ale nie miałam okazji jej przeczytać. Po Twojej recenzji jestem nieco sceptycznie do niej nastawiona. Przeczytanie tej książki stanęło pod znakiem zapytania...

    OdpowiedzUsuń
  8. Młodszym czytelnikom pewnie się spodoba...ale rzeczywiście w pewnym wieku stajemy się bardziej wymagający;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam wrażenie, że podobnie odebrałabym tę książkę. Nie lubię cudownych rozwiązań początkowo beznadziejnych spraw.

    OdpowiedzUsuń
  10. Gdy jakaś książka jest za bardzo chwalona, wydaje mi się to być podejrzane, tak samo jak recenzenci, którzy wszystko polecają. Jeśli książka się nie podoba, piszesz o tym otwarcie i za to Cię lubię. Nawet jeśli to hicior i sama bym się w niego wczytała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za miłe słowa, staram się szczerze pisać o tym co myślę i fakt, jak na blogu są tylko pochwały to mi to też pachnie sztucznością.

      Usuń
  11. Wow, jednak dramatoza? Niemniej jesteś chyba pierwszą osobą, która tak nisko oceniła tę książkę. Az nie chce mi się wierzyć, że jest zła po tylu dobrych opiniach.

    OdpowiedzUsuń
  12. Teraz jestem naprawdę ciekawa, lubię takie lektury, którymi wszyscy się zachwalają, a tu nagle łup, wtedy wiem, że muszę sama się przekonam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj, tak to już jest, że z pewnych książek, a może raczej z pewnego rodzaju książek się wyrasta, jeżeli jest się nieco bardziej wymagającym czytelnikiem :) a są i takie, które choć pozornie skierowane do młodego czytelnika, są tak wspaniałe, że nigdy się z nich nie wyrasta :) (np. "Muminki" )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muminki mają w sobie mnóstwo symboli i odniesień o których nie miałam pojęcia, póki nie przeczytałam biografii Tove. niezwykle piękna i uniwersalna seria. UWIELBIAM!

      Usuń
  14. Jestem skłonna dać jej szansę

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja nie sięgnę po tą książkę, Na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  16. Widziałam ją wczoraj w Empiku, zwróciłam uwagę na okładkę... Ale to tyle. Jakoś do mnie nie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój egzemplarz przywędrował do mnie w formie niespodzianki od wydawnictwa. często w taki sposób odkrywałam prawdzie perełki, ale tym razem zwyczajnie nie zagrało.

      Usuń
  17. A ja uważam książkę za genialną; bardzo mi się podobała:)

    P.S. Kaja, nie Klara;)

    OdpowiedzUsuń