czwartek, 6 lipca 2017

Jak przejąć kontrolę nad światem, nie wychodząc z domu - Dorota Masłowska


"Schemat na schemacie, banał na banale, grube nici grubymi nićmi szyte. Ale o to właśnie chodzi. Wszystko to tworzy stabilny, przewidywalny stelaż pod poszczególne historie". 
 
Od zarania dziejów człowiek lubił przysłuchiwać się opowieściom. Dawno temu przekazywano je ustnie, potem czytywano książki, obecnie odbywa się to za pomocą telewizora.

Jak przejąć kontrolę nad światem, nie wychodząc z domu, to zbiór felietonów o mediach i ich wpływie na naszą kulturę. To wspomnienia programów z lat 90-tych do współczesności, ujęte w osobiste wynurzenia i ostre jak brzytwa sądy - Dynastia, Big Brother, fenomen Kuchennych rewolucji... Jednak temat tyczy się nie tylko mediów, ale sposobów spędzania tego czasu w ogóle. W jakie pułapki dajemy się złapać? I czy dla uwolnienia warto odcinać sobie stopę?

Szalone porównania i oryginalny język. Masłowska z upływem lat nabiera doświadczenia, ale zachowuje wszystkie typowe dla siebie cechy - jest mrocznie i trochę radośnie. Widać też, że odleglejsze czasy wspomina z większym rozrzewnieniem, współczesność oceniając surowiej.

Szczególnej uwadze polecam Azję Express oraz Dynastię. Ciekawa lektura, niezwykłe doświadczenie.


Dorota Masłowska "Jak przejąć kontrolę nad światem, nie wychodząc z domu"
Ilość stron:
Wyd. Literackie
Ocena: 5/6

4 komentarze:

  1. Bardzo lubię czytać felietony, a te wydają się być naprawdę interesujące. Z chęcią bliżej się im przyjrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam już dawno felietonów, więc ta książka mogłaby być dla mnie miłym do tego powrotem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tez już dawno nie miałam okazji czytać tego typu lektury, więc myślę, że mogłoby mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podpisujemy się pod każdym słowem Twojej recenzji. :) Masłowska ma dar opisywania zwykłych rzeczy w niesamowity sposób. Lektura tej książki była czystą przyjemnością - szczególnie, że pewnie dla wielu z nas to trochę podróż w nie aż tak odległą przeszłość, którą dobrze pamiętamy. :)

    OdpowiedzUsuń