Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Julia Fiedorczuk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Julia Fiedorczuk. Pokaż wszystkie posty
Pod słońcem - Julia Fiedorczuk

08:49

Pod słońcem - Julia Fiedorczuk

"Rozpoczął się kolejny dzień cichej wojny. Wojny z czasem, który odbiera nawet wspomnienia, z życiem, które sobie drwi, z własnym, niepotrzebnie ładnym ciałem, które mimo wszystko trzyma się istnienia".  

Powojenna Polska i dwójka ludzi, którzy dorastają w tym trudnym i wymagającym czasie. Miłka oraz Misza - ich doświadczenia, losy ich rodzin oraz wszystkich, którym przyszło żyć w nowych granicach i zmniejszającej się rzeczywistości.
 
Kolejna poetycka powieść, która od czytelnika wiele wymaga, ale jeszcze więcej mu oferuje. Najtrudniejszym zadaniem jest zorientowanie się w miejscu wydarzeń, bo akcja skacze co kilkanaście akapitów, zmienia swoje miejsce i motywy, sygnalizując to tylko imionami bohaterów. Czas w powieści Fiedorczuk również jest zjawiskiem płynnym i bardzo względnym. Przeszłość przenika się z teraźniejszością, by jeszcze dosadniej zaznaczyć, jak jedna wywiera oddziałuje na drugą - piętno wojny, nie zna dnia ani godziny - ból jest bólem, a ludzie od zawsze zmuszeni byli jakoś sobie z nim radzić.

Życie, śmierć, nadzieja, narodziny... Jeśli jakąś tegoroczną powieść nazwałam trudną, to w porównaniu do Pod słońca, trudna nie była... Mimo to nie sposób napisać o niej inaczej jak  - znakomita w każdym calu. I choć brakuje fabule nieco płynności, to jednak dobrze się stało, że jej lektura przypadła tuż po Śladach miasta Christensena. W Mieście to opowieść grała pierwsze skrzypce, z kolei u Fiedroczyk język wysuwa się na prowadzenie. Obie książki są od siebie tak różne stylistycznie, a mimo to emocjonalnie bliźniaczo podobne.

Co tu dużo mówić - polecam każdemu, kto lubi zanurzyć się w lekturze.


Julia Fiedorczuk "Pod słońcem"
Ilość stron: 352
Wyd. Literackie
Ocena: 5/6


Copyright © Varia czyta , Blogger