wtorek, 20 sierpnia 2013

Dziewczyny z Nowego Jorku - Gemma Burgess

Poznajcie Pię. Młodą, energiczną i trochę nazbyt wyluzowaną dziewczynę, która przez słabość do hucznych imprez, traci załatwioną jej przez rodziców posadę. Zirytowany tym faktem ojciec stawia córkę pod ścianą. Albo w ciągu miesiąca znajdzie nową, dobrze płatną pracę, albo ma się spakować i wróci z nim do Zurychu.

Dziewczyny z Nowego Jorku to pełna humoru opowieść o dzisiejszych kobietach, które kończąc wymarzone studia, coraz częściej lądują w patowej sytuacji. Nie mają doświadczenia, więc nikt ich nie chce zatrudnić, a żeby się czegoś nauczyć trzeba przecież pracować. Jak w takich warunkach odnajdzie się Pia? Jej doradczyniami są cztery zwariowane przyjaciółki, które tak jak ona, uwielbiają się bawić. Czy współczesny Nowy Jork okaże się być dla nich łaskawy?

W książce podobało mi się praktycznie wszystko. Szaleństwo bohaterek, ich charaktery, a nawet sposób prezentacji. Gemma Burgess bawi się konwencją Seksu w wielkim mieście, odmładzając dziewczyny i dodając ich życiu nieco więcej frywolności. Jest sporo beztroski, wielkich nadziei, słowem wszystkiego, czym cechuje się człowiek u progu swej dorosłości.

Aż szkoda, że Nowy Jork leży na drugim końcu świata.


Gemma Burgess „Dziewczyny z Nowego Jorku”
Ilość stron: 384
Wyd. Pascal
Ocena: 5/6

29 komentarzy:

  1. Czasami mam ochotę na zwykłą, obyczajową powieść, więc tą z pewnością nie pogardzę. ^^ A takie z humorem to jak najbardziej!

    Ech, masz rację, szkoda, że Nowy Jork leży na drugim końcu świata, bo z chęcią bym się tam wybrała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też marzę by polecieć za ocean. może uda się je kiedyś zrealizować.

      Usuń
  2. Uwielbiam powiesci obyczajowe, widze, ze głowne bohaterki są bardoz żywe, a takie postacie lubie najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale Ty szybko czytasz! Co rusz nowa recenzja. :D
    Ja tę książkę widziałam w Empiku, może ją przeczytam. To taka bardziej lajtowa wersja "Seksu w wielkim mieście"? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorey to były praktycznie same obrazki, więc jako lektura się nie liczy ;) Normalną powieść skończyłam w czwartek - pięć dni przerwy to słabe tempo, ale nie zawsze jest czas na czytanie.

      Usuń
  4. Uwielbiam takie książki. Patrząc na okładkę mam ochotę ją kupić i natychmiast przeczytać. :) Mam słabość do Nowego Jorku, więc sama się sobie dziwię, że jeszcze nie widziałam "Seksu w wielkim mieście".
    A tak swoją drogą - Pia to beznadziejne imię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wszystkie odcinki serialu widziałam już kilka razy, a niedawno znowu zaczęłam do nich wracać. polecam i książkę i film. świetna zabawa.

      Usuń
  5. Kocham książki, których akcja rozgrywa się w NY. Sięgam po nie bez zastanowienia :) "Dziewczyny z Nowego Jorku" przeczytam na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  6. Na razie po nią nie sięgnę, za dużo mam już książek w domu by tej jeszcze szukać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Z chęcią bym przeczytała taką babską lekturę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Marzy mi się odwiedzić Nowy York ;) Co prawda mieszkać bym tam nie chciała, ale zobaczyć go na żywo to by było to... Książkę również z chęcią bym przeczytała, wydaje się naprawdę ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie ciężko jest mieszkać w tak wielkim mieście (albo w każdym mieście, bo ja z małej wioski jestem;)), ale kilkudniową wycieczką bym nie pogardziła.

      Usuń
  9. Czasem lubię czytać takie książki, dla rozrywki. Poza tym bardzo podoba mi się okładka (wiem, że książek po okładce oceniać nie można, ale... Twoje słowa wystarczająco zachęcają :D) <3

    Pozdrawiam, Pandorcia
    (nastąpiły u mnie małe zmiany, jak widać)

    PS Zmieniłam adres bloga: http://anty---materia.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zachęciłaś mnie :D Lubię sobie od czasu do czasu poczytać coś w tym stylu, dlatego po tę powieść sięgnę z pewnością :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię takie lekkie lektury od czasu do czasu ;) Więc chyba po nią sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przeczytam... kiedyś. Pewnie w przyszłe wakacje, patrząc na to, ile mam zaległości...

    OdpowiedzUsuń
  13. Zachęciłaś mnie tym opisem, lubię lekkie książki. Jeszcze wszystko podsyca Nowy Jork- miasto, które kocham. Niedługo zmierzę się z tą lekturą :)

    OdpowiedzUsuń
  14. świetna recenzja! chętnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. coś dla mnie, zachęca mnie ten NY w tle :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytam teraz inną książkę z tego wydawnictwa, mianowicie ,,O krok za daleko'' i jestem nią zachwycona, dlatego bardzo chętnie poznam również „Dziewczyny z Nowego Jorku”.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krok w porównaniu z Dziewczynami jest słaby i ma strasznie denerwującą bohaterkę.

      Usuń
  17. Chętnie przeczytam tę książkę, lubię takie lekkie książki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. jestem ogromną wielbicielką Nowego Jorku, mam pokój zrobiony pod jego styl, obrazy itp. Uwielbiam literaturę z nim związaną i tą książkę z pewnością przeczytam! obserwuję !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żartujesz?! Masz pokój zrobiony w stylu NYC? Toż to niemożliwe chyba. Pochwal się ;)

      Usuń
    2. ja mam tylko tegoroczny kalendarz retro ze zdjęciami NY, więc słabo wpasowuje się w trend ;)

      Usuń
  19. Wycieczka do Stanów, a w szczególności do NYC jest moim marzeniem od wielu, wielu lat. Ja Ci przyznam, że czuję się po części Amerykanką, bo tak tej kraj kocham. Przeraża mnie tylko to ich pozwolenie na broń.
    Recenzja jest dobra i zachęciłaś mnie do przeczytania książki. Uwielbiam komedie :)

    OdpowiedzUsuń