Pokazywanie postów oznaczonych etykietą harper's bazaar. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą harper's bazaar. Pokaż wszystkie posty
Nie taka dziewczyna - Lena Dunham

13:12

Nie taka dziewczyna - Lena Dunham


Serial Dziewczyny to produkcja, która szturmem wdarła się do mojej świadomość, ale nadal nie potrafię powiedzieć czy oglądam go z przyjemnością, czy czerpię z niego satysfakcję w jakiś dziwny, bliższy masochizmowi sposób. W ciągu dwudziestu minut, bezustannie balansuję między fascynującą i obrzydzeniem, by na końcu postawić pytanie: "co to do cholery było i po co to właściwie oglądam?" - co nie przeszkadza mi za tydzień włączyć kolejny odcinek.

Naturalistyczny sitcom opisujący (podobno) prawdziwe życie dziewczyn z Nowego Jorku - dziewczyn bez sukcesów na koncie, stałej pracy oraz poczucia miłości od kogokolwiek - został stworzony przez Lenę Dunham, która gra w nim główną rolę. Serial i książka to jednak dwie odrębne sprawy, bo wychodzi na to, że w wersji papierowej nikt nad Leną nie ma kontroli…

Dunham na dzień dobry ogłusza nas serią ekscesów z dziewictwem w roli głównej, sprawiając, że Miłość i seks to najsłabszy i najgłupszy rozdział z całej książki. Nie wiem dlaczego wylądował on na samym początku, czyżby autorka sądziła, że epatowanie seksem będzie aż takie poczytne? Według mnie dostanie rykoszetem, bo grono osób po takim wstępie, rzuci książką o ścianę i nigdy do niej nie wróci. Gdy jednak przebrniemy przez łóżkowe przygody i dotrzemy do "duszy" odkryjemy sympatyczną dziewczynę, która grzęźnie wśród wyolbrzymionych problemów, ale która w równie ciekawy i zabawny sposób, zaczyna je sobie tłumaczyć. 

To, że Dunham odniosła sukces, zawdzięcza głównie temu, że urodziła się w Stanach Zjednoczonych. Tam tego typu konwencja sprawdza się najlepiej, a sponsorzy mniej boją się w nią zainwestować. Stając w opozycji do wychudzonych modelek z prasy kobiecej, Lena pokazała światu, że da się i można być sobą bez poczucia kompleksu. No właśnie, ale czy aby na pewno autorka czuje się pewnie we własnej skórze? Czy rozmiar 42 nie stał się u niej takim samym produktem, jak lansowane w mediach 28? 

Wydaje mi się, że chwilami poza buntowniczki, wymknęła się Lenie spod kontroli, nie mniej lektura Nie takiej dziewczyny staje ciekawym doznaniem.


Lena Dunham "Nie taka dziewczyna"
Ilość stron: 280
Wyd. Czarne
Ocena: 4/6
Marzec moimi oczami

11:14

Marzec moimi oczami

Prosiliście o foty z leśnego spaceru, więc oto marzec moimi oczami - ciepły, słoneczny i pełen pozytywnej energii. Miesiąc w którym świat budzi się do życia, a moje poranki pachną świeżą pościelą i pysznym śniadaniem :) 

Starałam się uchwycić na zdjęciach jego niezwykły klimat - mam nadzieję, że choć po części mi się to udało :)

Nie moje życie - Emmanuel Carrère

17:58

Nie moje życie - Emmanuel Carrère


Opowieść o tragedii widziana oczami tego, który ocalał.
Na początku było tsunami, potem niespodziewana choroba jego szwagierki, dialogi z ludźmi i próba zapisania usłyszanych od nich historii. Carrèrowi to wszystko zajęło blisko sześć lat. Sześć długich lat rozmów, rozważań, porzucania tematu i ponownego doń wracania.

Kiedy człowiek staje się świadkiem śmierci bliskich dla niego osób, wszystko wokół zaczyna się zmieniać. Widzi czym jest strata dziecka w oczach rodziców oraz czym jest śmierć młodej kobiety dla jej dzieci i męża. Będąc pisarzem postanowił to wykorzystać. Opisał tętniącą w nich wolę walki, strach i ogromne pokłady miłości. 

Nie moje życie to biograficzna powieść Carrèra stworzona jego ręką, lecz ukazująca osobę piszącego przez pryzmat wysłuchanych od ludzi historii. Śmiało można powiedzieć, że Nie moje życie to kronika człowieczych dramatów oraz wskazówka, jak z godnością stawiać im czoła. I tylko momentami pojawiał się żal do autora za zbytnią rzeczowość i prawnicze dłużyzny. Są miejsca w których należało odpuścić, bo często to co niewypowiedziane, krzyczy najbardziej.

Ogromny, zapakowany po brzegi bagaż emocjonalny. Warto - życie zawsze tworzy niewiarygodne historie.

 Wywiad z autorem dla polskiego Harper's Bazaar:  klik   I  klik   I   Recenzja Wąsów:  klik


Emmanuel Carrère „Nie moje życie”
Ilość stron: 328
Wyd. Literackie
Ocena: 4,5/6
Ja, Tituba, czarownica z Salem - Maryse Condé

08:22

Ja, Tituba, czarownica z Salem - Maryse Condé


O psychozie, jaka opanowała Salem słyszałam już wielokrotnie. Fałszywe pomówienia, dowody na konszachty z diabłem. W głowie się nie mieści, jakie brednie tworzyli ludzie, byle tylko oczyścić siebie z podejrzeń. Powieść Maryse Condé fabularyzuje historię jednej z takich ofiar.

Życie Tituby już w chwili poczęcia, naznaczone zostało bólem i podłością ze strony mężczyzn. Urodzona na Barbadosie córka niewolnicy, jeszcze za dziecka stała się świadkiem poniżenia i śmierci swojej rodzicielki. Od niechybnej agonii uratowała ją wówczas Man Yayi, miejscowa lekarka oraz znawczyni magii. Mimo doznanej łaski, jej los nie uległ jednak poprawie. Sprzedana i wywieziona wraz z mężem do Ameryki, padła ofiarą prześladowań rasowych, a w końcu posądzono ją o czary.

Ameryka u schyłku XVII wieku była krajem, w którym ofiary traktowało się jak winowajców, a kobieta, szczególnie czarnoskóra, znaczyła mniej niż najbrzydszy pies. Dziewczyny takie jak Tituba były wówczas bezbronne. Karmione wstydem i udręką, godziły się na to, co przynosił im los. Bohaterce wielokrotnie mówi się, że dla niewolnika najważniejsze jest przeżyć, ale jak wiele bólu można zmieścić w jednym życiu? Ile poniżenia i gwałtów wycierpieć?

Ja, Tituba czarownica z Salem to świadectwo ludzkiej podłości, które mimo upływu czasu, nic nie traci na znaczeniu. Czytałam ze ściśniętym gardłem i zaciśnięta pięścią. Zachęcam do lektury. Ta powieść zostanie we mnie na długo.


Maryse Condé „Ja, Tituba czarownica z Salem”
Ilość stron: 284
Wyd. W.A.B.
Ocena: 4,5/6
Zabić ojca - Amélie Nothomb

07:30

Zabić ojca - Amélie Nothomb


Patrząc na życiorys Amélie Nothomb nie ma się co dziwić, że jej książki są tak osobliwe i niezwykłe. Autorka urodziła się w Japonii, dzieciństwo spędziła jeżdżąc z ojcem po świecie, jako nastolatka miała słabość do alkoholu, pokonała anoreksję, a teraz śpi cztery godziny na dobę i je tylko jeden posiłek dziennie. To wszystko blednie jednak, gdy weźmiemy pod uwagę jej talent. Ta kobieta (o czym wspominałam już wielokrotnie) jest mistrzynią krótkiej formy, a z książki na książkę staje się w tym jeszcze lepsza.

Zabić ojca to historia chłopca, który chciał zostać iluzjonistą. Zdeterminowany swym pragnieniem ucieka z domu, by w przydrożnych motelach dalej szlifować posiadany talent. Tam odkrywa go Norman Terence, światowej sławy magik. W domu mistrza Joe znajduje nie tylko dach nad głową, ale przede wszystkim namiastkę prawdziwej rodziny. Przez lata kształci się i trenuje pod jego okiem, aż w pewnym momencie wychodzi na jaw, jak bardzo rozbieżne jest ich podejście do kuglarstwa. Rodzi się między nimi konflikt, ocierający się o śmierć i stracone życie.

Barwna podróż do świata sztuczek, zarówno tych czarodziejskich, jak i obyczajowych. Opowieść o pogoni za marzeniami, o wielkich namiętnościach, cierpliwości i jeszcze większym oddaniu. Jej finał jest tak zaskakujący jak inne książki autorki, a sama puenta bardzo mi się podobała. Co więcej, sądzę, że warto zwolnić tempo by zostać z tą historią na dłużej.


Amélie Nothomb „Zabić ojca”
Ilość stron: 104
Wyd. Muza
Ocena: 5/6

Copyright © Varia czyta , Blogger