sobota, 23 marca 2013

Zabić ojca - Amélie Nothomb


Patrząc na życiorys Amélie Nothomb nie ma się co dziwić, że jej książki są tak osobliwe i niezwykłe. Autorka urodziła się w Japonii, dzieciństwo spędziła jeżdżąc z ojcem po świecie, jako nastolatka miała słabość do alkoholu, pokonała anoreksję, a teraz śpi cztery godziny na dobę i je tylko jeden posiłek dziennie. To wszystko blednie jednak, gdy weźmiemy pod uwagę jej talent. Ta kobieta (o czym wspominałam już wielokrotnie) jest mistrzynią krótkiej formy, a z książki na książkę staje się w tym jeszcze lepsza.

Zabić ojca to historia chłopca, który chciał zostać iluzjonistą. Zdeterminowany swym pragnieniem ucieka z domu, by w przydrożnych motelach dalej szlifować posiadany talent. Tam odkrywa go Norman Terence, światowej sławy magik. W domu mistrza Joe znajduje nie tylko dach nad głową, ale przede wszystkim namiastkę prawdziwej rodziny. Przez lata kształci się i trenuje pod jego okiem, aż w pewnym momencie wychodzi na jaw, jak bardzo rozbieżne jest ich podejście do kuglarstwa. Rodzi się między nimi konflikt, ocierający się o śmierć i stracone życie.

Barwna podróż do świata sztuczek, zarówno tych czarodziejskich, jak i obyczajowych. Opowieść o pogoni za marzeniami, o wielkich namiętnościach, cierpliwości i jeszcze większym oddaniu. Jej finał jest tak zaskakujący jak inne książki autorki, a sama puenta bardzo mi się podobała. Co więcej, sądzę, że warto zwolnić tempo by zostać z tą historią na dłużej.


Amélie Nothomb „Zabić ojca”
Ilość stron: 104
Wyd. Muza
Ocena: 5/6

10 komentarzy:

  1. Ta pozycja do mnie przemawia, muszę po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się świetna rzecz, dużo osób ostatnio o tym pisze, może być ciekawie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Początkowo byłam mocno zaintrygowana tą książką, ale jakoś potem mi przeszło. Teraz w sumie nadal mam do tej pozycji mieszane uczucia, ale jak sama trafi w moje ręce, to z czystej ciekawości przeczytam, lecz usilnie szukać nie będę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawie się prezentuje ta książka w twojej recenzji :) Twórczości autorki nie znam więc może warto byłoby to zmienić. A skoro ma tak mało stron to chyba nie było by to problemem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ksiażki są małe objętościowo, ale treścią dorównują kilkutomowym powieścią.

      Usuń
  5. Choćby dla zaskakującego finału mam ochotę tę powieść przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniała recenzja. Ja również pokusiłam się o recenzję książki Zabić ojca recenzję książki Zabić ojca. Zapraszam na mojego bloga ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam jedną książkę tej pisarki i mi się podobała, więc w sumie dlaczego nie miałabym sięgnąć i po tę, skoro taka pozytywna recenzja na Twoim blogu się ukazała :)

    Och i Varia... przestań zmieniać zdjęcia w nagłówku, bo aż mi się oczka świecą jak je widzę haha :) Prześliczne zdjęcia znalazłaś i wybrałaś, bardzo, bardzo mi się podoba taka kompozycja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już miało mogę powiedzieć, że Nothomb to jedna z moich ulubionych pisarek :) a co do baneru, to jakoś tą zimę trzeba w końcu odgonić, stąd nieco cieplejsze klimaty w nim zagościły. tym samym dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  8. Ciekawa recenzja, ciekawa fabuła. Chętnie zajrzę pod okładkę.

    OdpowiedzUsuń