Kocham Nowy Jork - Isabelle Laflèche

09:31

Kocham Nowy Jork - Isabelle Laflèche

Nowy Jork. Tętniące życiem miasto, które nigdy nie zasypia. Mekka artystów, modelek i jak się okazuje, również świetnie prosperujących kancelarii prawnych. To tu z malowniczego Paryża przeprowadza się Catherine, trzydziestoletnia prawniczka, chcąca spełnić swoje marzenie, zostania wspólnikiem w międzynarodowej korporacji. Posada w takiej firmie zdaje się jednak mieć więcej wspólnego z obozem pracy, niż dążeniem do samorealizacji. Co rusz przypomina się jej o setkach nadgodzin do wypracowania, a jawne złośliwości koleżanek, dobitnie udowadniają, że znajomość kodeksów prawa nie gwarantuje ani krzty uczciwości.

Nie zdawałam sobie sprawy, że prawnicze życie może być aż taką harówką. Owszem są bankiety, niebotyczne pensje oraz po latach pewien stopień uznania, ale okupiony chronicznym stresem, co w efekcie częściej prowadzi na kozetkę u psychologa niż pierwsze strony gazet.

Z początku trudno pozbyć się wrażenia, że Catherine stanowi swoistą mieszankę cech kojarzonych z Carrie Bradshaw i Ally McBeal. Zamiłowanie do kawy, wielkich projektantów, a przede wszystkim komizm przydarzających się jej sytuacji, jednoznacznie zaliczają ją do elity "wyzwolonych kobiet Manhattanu", ale ja w żadnym stopniu nie traktuję tego jako wady.

Książkę pochłonęłam w jedno popołudnie i czuję się jak po seansie z dobrym filmem. Podobała mi się lekkość z jaką Laflèche odwzorowała realia pracy w wielkiej korporacji. Tempo następujących w niej zmian i styl komunikacji. Prawnicze wykształcenie autorki daje jej dodatkowe możliwości do korzystania z zawodowego żargonu, a my znakomicie się bawimy śledząc kolejne poczynania Cath.

Kocham Nowy Jork to charyzmatyczna opowieść o wielkim świecie, który tylko z zewnątrz wydaje się być idealny. Pełna pozytywnych wrażeń czekam na więcej.


Isabelle Laflèche „Kocham Nowy Jork”
Ilość stron: 418
Wyd. Literackie
Ocena: 5/6
Premiera: 03.07.2013r.
Odmiana - Maja Szanecka

08:50

Odmiana - Maja Szanecka

Kolejne spotkanie z nastoletnim dramatem. Siedemnastoletnia Hania z dnia na dzień dowiaduje się, że będzie miała dziecko. Ziemia osuwa jej się pod stopami, a chłopak zachowuje się jak ostatnia kanalia. Sparaliżowana strachem nie wie, co ze sobą zrobić. Jak powiedzieć rodzicom, że zostaną dziadkami, spojrzeć w oczy koleżankom, znaleźć siłę do uciążliwej walki z pomówieniami?

Licealne ciąże to temat mocno w mediach nagłaśniany, głównie jednak w negatywnym kontekście zaniedbywania lub porzucenia dziecka. Rzadko kiedy zastanawiamy się, co czuje w tym położeniu druga osoba. Jak odnajduje się w sytuacji, kiedy drzwi jej pokoju zostają zamknięte, a plotki stają się coraz bardziej zajadłe?

Nie ma wątpliwości, że opisany w Odmianie temat, jest wykorzystywany, jako jeden z pewniaków nastoletniej czytelność. Niemniej jednak autorka potrafi go wybronić racjonalizmem. Unika popadnięcia w klasyczną bezradność i kreuje Hankę na dziewczynę konsekwentną, a przede wszystkim świadomą zbliżających się wyzwań. Szybko obdarzamy ją sympatią i dopingujemy w walce o siłę psychiczną. 

Dobry język i ciekawie ujęty temat, ratują wątek zgrany na wszelkie możliwe sposoby. Dramat dziewczyny u progu dorosłości. Czy z happy endem?  Oceńcie sami.


Maja Szanecka „Odmiana”
Ilość stron: 110
Wyd. Papierowy Motyl
Ocena: 4/6
Stos i koncert - Papa Roach, Ukeje - Kraków 2013

13:07

Stos i koncert - Papa Roach, Ukeje - Kraków 2013

Kolejny krakowski dzień. Zaliczyłam wystawę The Human Body Exhibition, nakupiłam nowych książek i zobaczyłam fantastyczny koncert. Czegóż chcieć od życia więcej. 


Grażyna Jagielska "Płaskuda"
Petra Hůlova "Czas czerwonych gór"
Sylwia Siedlecka "Szczeniaki"
Olle Lönnaeus "Jedyna prawda"
Sylwia Chutnik "Cwaniary"

*filmy zapożyczone z youtube                                                     kilka zdjęć tradycyjnie TU
Chuliganka - Izabela Jung

06:45

Chuliganka - Izabela Jung

Ona; pewna siebie, poważna kobieta tuż po trzydziestce. Matka dwójki dzieci, żona swojego męża. Posiadaczka domu z ogrodem, dobrze płatnej pracy, zdawałoby się życia skrojonego na miarę. On to z kolei dwudziestoletni uchodźca z Czeczenii. Biedak bez dachu nad głową i legalnej posady. Za dnia dorabia na budowach, wieczorami uczy się do egzaminów. Wystarczył jednak moment. O sekundę przeciągnięte spojrzenie, aby Zeliem stracił dla Ewy głowę, a ona poczuła w sobie prawdziwą chuligankę. 

Podchody jak u nastoletnich kochanków. Spotkania w samochodzie i na poboczu leśnej drogi. Od tej pory życie tej dwójki już nigdy nie będzie takie samo. Urodzeni w obcych dla siebie światach, budują relację z której nie ma odwrotu. 

Napięcie dosłownie iskrzy na kartach tej historii. Inteligentna i wnikliwie skonstruowana fabuła prowadzi czytelnika przez intensywność uczuć, będąc zarazem mostem do zrozumienia postaw i zachowań innych ludzi. Podobała mi się drobiazgowość z jaką autorka oddała czeczeńską mentalność. Dumę tego narodu i jego waleczność. Hardość kontrastowaną z delikatnością doznań oraz siłą wyznawanej wiary.

Mimo faktu, że jest to opowieść o romansie, nie odczułam znużenia w kółko powtarzanym schematem. Cała zasługa tkwi w bohaterach. W powstałej między nimi energii i szaleństwu, które ogarnia właściwie wszystkich w ich otoczeniu.

Jeżeli tak wygląda debiut pani Izabeli, to nie mogę się doczekać co zaprezentuje, gdy naprawdę rozwinie swoje skrzydła. W natłoku naprędce pisanych książek o miłości, nie zgubcie tytułu, który został stworzony z prawdziwej z pasji.


Izabela Jung „Chuliganka”
Ilość stron: 288
Wyd. Czarna Owca
Ocena: 5,5/6
Lato - Tove Jansson

09:03

Lato - Tove Jansson

Pustelnicza wyspa, odcięta od wszelkich wpływów cywilizacji, była jednym z największych marzeń Tove Jansson. Autorka pragnienie w końcu zrealizowała, ale nim się to udało, snuła liczne wyobrażenia, jak może wyglądać życie w takiej samotni.

Lato to opis relacji babki z wnuczką, które wypoczywają na praktycznie bezludnej wyspie, gdzieś u wybrzeży Finlandii. Gdzieniegdzie w tle przewija się ojciec dziewczyny, jednak nie ma on w historii większego znaczenia. Istotniejsza jest tutaj relacja obu tych kobiet. Ich symbioza, a mimo sporej różnicy wieku, również ufność we wzajemne racje. Babka nie przejmuje się zbytnio swoją wnuczką. Bywa humorzasta, zobojętniała. Mała odpłaca jej się pięknym za nadobne, a jednak nie mamy wątpliwości, że kochają jak nikt inny na świecie.

Znaczenie wypowiadanych słów podkreśla krajobraz, szum wzburzonego morza oraz czas, który w tej przestrzeni zdaje się właściwie stać w miejscu. Życie płynie tu stałym, utartym rytmem, a wszelkie próby ingerencji kończą się totalnym fiaskiem.

Książka zawiera sobie ogromne pokłady spokoju i to szczególne, trudne do opisania ciepło, płynące bliskości natury i obecności drugiego człowieka. Spokojna, refleksyjna historia, którą warto mieć w bibliotece na własność.

„Wyspa może być okropna dla kogoś, kto przychodzi z zewnątrz. Wszystko jest tu już gotowe, każdy ma swoje miejsce, zazdrośnie strzeżone, spokojne i samowystarczalne. W obrębie tych brzegów wszystko funkcjonuje według rytuałów skostniałych od ustawicznego powtarzania, a równocześnie każdy kroczy przez swój dzień tak kapryśnie i przypadkowo, jak gdyby świat kończył się za horyzontem.”*


Tove Jansson „Lato”
Ilość stron: 174
Wyd. Nasza Księgarnia
Ocena: 6/6
* s.30
Copyright © Varia czyta , Blogger