Chłopiec w pasiastej piżamie - John Boyne

07:27

Chłopiec w pasiastej piżamie - John Boyne

O tej książce napisano już wiele dobrego. Ja odwróciłam kolejność zapoznawania się z twórczością Johna Boyne'a. Pierw przeczytałam najnowszą powieść Chłopiec na szczycie góry, aby po czasie wrócić do jego pierwszego bestsellera. Co ciekawe, kilka lat temu oglądałam ekranizację, zapadła mi w pamięć, a konfrontacja z książkowym pierwowzorem, pozwoliła na uaktywnienie wspomnień.

Chłopiec w pasiastej piżamie, to przejmująca opowieść o przyjaźni dwóch młodych chłopców – Bruna i Szmula. Obaj urodzili się w ten sam dzień, tego samego roku. Jednak w całkowicie odmiennych światach. Teraz dzieli ich drut kolczasty obozu koncentracyjnego. Szmul, żydowskie dziecko, więzień. Bruno, syn niemieckiego oficera, komendanta obozu. Wojna splata ich losy, w momencie awansu ojca Bruna i przymusowego przeniesienia z Berlina. Ich przyjaźń jest trudna, skomplikowana i wręcz nierealna. Bruno nie rozumie świata Szmula. Stara się z nim rozmawiać o jego „bolączkach”, wyobrażając sobie na swój własny sposób, jakie życie ma jego nowy przyjaciel.  Los jednak połączy ich na zawsze.

Mocna powieść, bardzo dobrze napisana, przedstawiająca świat z perspektywy dziecka, który nie jest w stanie pojąć ogromu terroru wojny. John Boyne wzrusza, ale daje również do myślenia, ukazuje tragedię, ale także chwilową radość tych dwóch chłopców.

John Boyne "Chłopiec w pasiastej piżamie"
Ilość stron: 204
Wyd. Replika
Ocena: 5/6
Księga hygge - Louisa Thomsen Brits

13:27

Księga hygge - Louisa Thomsen Brits


Przewodzą mu trzy motywy tematyczne: wewnętrzność, kontrast i nastrój. Są one od siebie w pełni zależne i wpierając się nawzajem, poszerzają swoje znaczenie. Hygge, bo o nim mowa, to duński sposób odczuwania szczęścia, z kolei Louisa Thomssen Brits (pół Angielka, pół Dunka) to ekspertka, która  pokazuje, jak wpleść hygge do codziennego życia.

Książkę Brits wyróżniają przytoczone w niej sentencje oraz charakterystyka duńskiego społeczeństwa - żyjącego bardziej jak plemię niż naród. Wyróżnia ich samokontrola i traktowanie drugiej osoby na równi z samym sobą. Dlatego w tym ujęciu hygge to bardziej kwestia postawy wobec siebie i świata, niż motyw zapalania świec oraz lokowania się pod kocem. Hygge traktowane jest tu jako zjawisko społeczne i psychologiczne o konkretnych podłożach w społeczeństwie i zwyczajach postępowania.

Schronienie traktowane, jako obecność drugiego człowieka a nie dom, jako podstawowa potrzeba, a nie wystrój wnętrza. Jako umiejętność wyznaczani granic, cechy architektury, komfort płynący z tego, co znane. Odwołania do zmysłów, pielęgnacja niedoskonałości...

Aby nauczyć się biegle władać językiem hygge, zaczynamy od poznania koncepcji, która mówi, że wszyscy jesteśmy ze sobą powiązani i mamy pełne prawo do dobrego samopoczucia. Następnie staramy się o równowagę we wszystkich obszarach życia i sprawdzamy czy to na nas działa.

Księga hygge to dokumentacja zjawiska, które szturmem wdarło się pod polskie strzechy. Podoba mi się z uwagi na ujęcie genezy i nowe podejście do tematu.

"Większość ludzi goni za przyjemnością w takim pośpiechu, że przebiega obok niej". 
"Preferuję życie według Zmysłów, a nie Myśli".
"Po dobrej kolacji można wybaczyć wszystko, nawet własnym krewnym".
 "Nie pamiętamy dni, pamiętamy chwile".
"Ten, kto wie, czym jest zadowolenie jest bogaty". 
"On nie pamiętał, nie martwił się, po prostu był".
"Uwaga jest najrzadszą i najczystszą postacią hojności".  


Louisa Thomsen Brits "Księga hygge"
Ilość stron: 192
Wyd. Helion
Ocena: 4,5/6
Dieta SmartFood - Eliana Liotta

07:20

Dieta SmartFood - Eliana Liotta


Jedz - unikaj, wolno - nie wolno. Od wszelkiego rodzaju diet i nakazów można oszaleć, bo wszystkie dawane przez ekspertów rady, najczęściej wykluczają się nawzajem. Moim zdaniem każdy powinien żywić się tak jak lubi, trzymając się kilku uniwersalnych zasad - żeby danie było proste, naturalne i zbalansowane. 

Dieta SmartFood to książka nie o diecie, nie o konkretnym sposobie odżywiania, ale o składnikach, które warto uwzględnić w swoim jadłospisie. Szczęście, większość z opisanych w niej produktów, spontanicznie gości w mojej kuchni, ale jeśli ktoś zmienia swoje nawyki żywieniowe, warto poznać niezbędne podstawy.

Makroskładniki, ich proporcje, najlepsze źródła minerałów. Niewiele potrzeba, aby organizm mógł lepiej funkcjonować. Eliana Liotta dotyka sedna sprawy obalając mity, że ziemianki są tuczące, a nabiał i produktu mleko-pochodne należy całkowicie wykluczyć z diety. Autorka publikuje różne punkty widzenia, omawia je, unikając pustego wydawania sądów. Dieta SmartFood to rzeczowa kopalnia wiedzy nie promująca żadnego, przez chwilę modnego trendu.

Co się dzieje z organizmem na diecie wysokobiałkowej? Jakie są najlepsze źródła żelaza? Czy syrop klonowy, a biały cukier i stevia, to rzeczywiście alternatywa?    

Wskazówki, które każdy może dostosować do swoich potrzeb i upodobań. Podejście Smart mnie przekonuje. 

Eliana Liotta "Dieta SmartFood"
Ilość stron: 416
Wyd. Muza
Ocena: 5,5/6

Wymarzony dom Dziuni - Anna M. Nowakowska

08:23

Wymarzony dom Dziuni - Anna M. Nowakowska


Dziunia wyjeżdża zagranicę - zarobi na remont i nowy samochód. Zobaczy trochę świata, podszkoli język. Cóż, jak to u dziuniowatych jednak bywa, rzeczywistość mija się z zamiarem - ciotka zamiast gościny wystawia jej taryfikator - darmowe sprzątanie i żadnych pretensji. Chłop do roboty, ona na nocne zmiany. Gdzie ten wielki świat i obiecane dary?  

Anna M. Nowakowska stworzyła bohaterkę, którą wielbię od 2013 roku. Dziunia jest naiwna i lekkoduszna, ale ma dobre serce i można jej pozazdrościć charyzmy oraz pogody ducha. Tym razem w Anglii walczy o wymarzony dom, zmagając się z rozczarowaniami i naszymi krajanami, którym też niestety słabo się wiedzie.

Trzeci tom przygód Dziuni to czarna komedia nasączona realizmem. Niby zabawna, mocno przerysowana, ale jak się głębiej na tym zastanowić, to przesłanie idzie czytelnikowi w pięty. Uwielbiam to jak pisze Nowakowska i jak przez zachowania swoich bohaterów, rysuje obraz społeczeństwa - wielka migracja, spektakularne sukcesy i bolesne przegrane.  

Fantastyczna książka, ale podczas lektury nie zapomnijcie o wcześniejszych tomach. Dziunię trzeba znać od czasów dzieciństwa! 

Dziunia       I         Dziunia na uniwersytetach

Anna M. Nowakowska "Wymarzony dom Dziuni"
Ilość stron: 384
Wyd. W.A.B.
Ocena: 5,5/6
Oszpicyn - Krzysztof A. Zajas

08:20

Oszpicyn - Krzysztof A. Zajas


O książce dowiedziałam się przypadkiem, zaciekawił mnie tytuł, przeczytałam opis i od razu postanowiłam poddać ją próbie. Urodziłam się w Oświęcimiu i mam z tym miastem duży związek. Do tej pory czytałam głównie książki opowiadające historię obozu koncentracyjnego, a tutaj otrzymuję coś zupełnie „z innego świata”. Nie spodziewałam się, że ktoś odważy się napisać powieść z elementami horroru o moim mieście, ale powstał Oszpicyn.

Głównym bohaterem historii jest młody dziennikarz - Wojciech Jaromin. W mieście zaczynają się dziać niewyjaśnione rzeczy. Drogi prowadzą do tajemniczego żydowskiego skarbu, który miał zostać zakopany podczas II Wojny Światowej. Na domiar złego, w całe to zamieszanie zostają wplątane dzieci, które są uczestnikami makabrycznych zdarzeń. Miasto ogarnia powoli chaos związany z plagą szczurów. Wojtek zostaje wplątany w wir wydarzeń, który prowadzi go do ciekawych odkryć ze swojej przeszłości, a co za tym idzie, nadających mu piętno rozwiązania sprawy.

Oszpicyn to powieść wielogatunkowa, znajdziemy tutaj elementy horroru, thrillera, ale również książki przygodowo-historycznej. Fabuła jest intrygująca i wciąga czytelnika. Dodatkowym smaczkiem są w wielu przypadkach przeinaczone nazwy miejsc oraz ulic. Zapewne osoby nie znające miasta, nie wychwycą tego od razu, ale być może zainteresują się na tyle, aby zerknąć na prawdziwą mapę Oświęcimia. Nie jestem przekonana tylko do finału, jakoś liczyłam na więcej, na większy boom. Duże brawa przede wszystkim za oderwanie się od schematu, jaki towarzyszy miastu, za odwagę w stworzeniu czegoś nowego, mimo że na kanwie wydarzeń z przeszłości, to jednak ubranego w całkiem inny sposób.


Krzysztof A. Zajas "Oszpicyn"
Ilość stron: 562
Wyd. Marginesy
Ocena: 4,5/6


"Tu jest pięknie, bo milion ludzi przywiózł piękno ze sobą, bardzo dużo piękna. Każdy swój maleńki kawałeczek, o tyci".    

Spotkanie o odczarowywaniu i przełamywaniu grani, szczególnie tych mentalnych i gatunkowych. O grozie, o krajobrazie, o ludziach, którzy w Oświęcimiu żyją. 13 marca 2017r.

Copyright © Varia czyta , Blogger