Błękit - Maja Lunde

08:50

Błękit - Maja Lunde


Woda wciąż się podnosi i wszystko zasypuje solą. Topnieją lodowce, lądy zamieniają się w pustynię. Oto przyszłość naszego świata, Ziemi na której ocieplenie klimatu zaczęło wypalać, coraz bardziej widoczne piętno. Po Historii pszczół Maja Lunde trafnie celuje w kolejną, dotykającą świat bolączkę. Zmiany klimatu, coraz mniejsze zasoby wody pitnej, to motyw przewodni jej najnowszej książki.

Akcja Błękitu dzieje się dwutorowo. Pierw poznajemy Signe, Norweżkę, która od lat jest świadkiem wyniszczania naturalnego klimatu. Budowa tamy oraz wykorzystanie największej i najpiękniejszej w rejonie rzeki do napędzania elektrowni wodnej, dało początek nieodwracalnym zmianom. Dziś pozostał już tylko lodowiec, rozszarpywany kawałek po kawałku... Kolejni bohaterowie to David i jego córka. Rzecz dzieje się we Francji w roku 2041 w obozie dla uchodźców, który okazuje się być jedynym miejscem z dostępem do słodkiej wody.

I choć temat jest niewątpliwie ważny i aktualny, to jednak zbudowana na jego kanwie historia, nie specjalnie mnie ujęła. Brakowało mi charakteru postaci oraz ich buntu wobec istniejącej sytuacji. Signe walczy, właściwe całe życie poświęciła tylko temu, jednak David mam wrażenie, że raczej się tym wszystkim bawi. Nie rusza na poszukiwania żony, biernie czeka na to, co będzie dalej.

Błękit to powieść wyjątkowa, traktująca o tym, co dotyka współczesny świat, a możliwe, że i nas w niedalekiej przyszłości. Lunde zmusza do refleksji i właściwie w bezinwazyjny dla czytelnika sposób, bije na alarm wobec naszych postaw. Prowokuje i tłumaczy, ustami swoich bohaterów.

Ważna w przesłaniu, jednak nie trak porywająca, jak Historia pszczół. Trochę szkoda, bo liczyłam na więcej.


Maja Lunde "Błękit"
Ilość stron: 380
Wyd. Literackie
Ocena: 4/6
Premiera: 06.06.2018r.
Jak czytać wodę - Tristan Gooley

17:11

Jak czytać wodę - Tristan Gooley

Heraklit mawiał: „niepodobna wstąpić dwukrotnie do tej samej rzeki" i miał w tym sporo racji. Rzeka w teorii wciąż jest ta sama - miejsce i nazwa będą się zgadzać, jednak woda oraz to, co sobą przedstawia, będzie zupełnie inne.

Jak czytać wodę to kolejna po Przewodniku wędrowca, opowieść o cudach natury i tym jak je odczytywać. Nie ważne nad jakim akwenem najbardziej lubimy spędzać czas, czy jest staw, ocean czy najzwyklejsza na świecie kałuża, każda z powierzchni może nam wiele o sobie powiedzieć.

Podobało mi się, że Gooley podszedł do tematu całościowo. Odniósł się nie tylko do konkretnych zjawisk fizycznych i atmosferycznych, ale też poświęcił sporo miejsca ich odkrywcom oraz ludom, które od wieków mistrzowsko się nimi posługiwały. Są tu sprawy proste, w gruncie rzeczy oczywiste, a także takie nad którymi trzeba się sporo nagłowić, aby pojąć o co autorowi chodzi. I nie mam tu na myśli języka, bo ten Gooley idealnie dostosowuje do wiedzy laika, lecz samą metodę obserwacji, ponieważ aby zrozumieć wodę należy się jej bacznie przyjrzeć i mieć do tego sporo cierpliwość. 

Co o Pacyfiku może powiedzieć powierzchnia wody w stawie? Jak przewidywać pogodę z ruchu fal? Tristian Gooley kolejny raz zaskakuje i fascynuje - serdecznie polecam!

Tristian Gooley "Jak czytać wodę"
Ilość stron: 400
Wyd. Otwarte
Ocena: 5/6
Całe miasto o tym mówi - Fannie Flagg

07:30

Całe miasto o tym mówi - Fannie Flagg

Kojąca serce opowieść o małym, amerykańskim miasteczku. O życiu imigranta Lordora Norstrom i jego poszukiwaniach żony. O tym, jak zmieniał się świat na przestrzeni wieków. Jak z kilku naprędce zbudowanych domów, zrodziło się świetnie prosperujące miasto. Mieszkańcy Elmwood Springs pokazują czym jest życzliwość i wzajemne wsparcie. Ile owoców możne przynieść ciężka, uczciwa praca.

Fannie Flagg świetnie potrafi oddać klimat dawnej Ameryki. Kto czytał Smażone zielone pomidory albo Babską stacje wie, że jej książki podszyte są humorem, jednak nie stronią od tematów ważnych. Całe miasto o tym mówi to historia podnosząca na duchu i dająca nadzieję. Takie literackie Kochane  kłopoty tylko bez zakręconej Lorelai ;)

Niby takie nic, niby zwyczajne ludzkie życie, a jakież pasjonujące. 

Polecam. Lektura obowiązkowa!



Fannie Flagg "Całe miasto o tym mówi"
Ilość stron: 464
Wyd. Literackie
Ocena: 5/6
Dam Ci to wszystko - Dolores Redondo

19:33

Dam Ci to wszystko - Dolores Redondo


Dolores Redondo - nazwisko, które elektryzuje mnie od momentu przeczytania Niewidzialnego strażnika. Trylogia powieści kryminalnych o dolinie Baztán to absolutny majstersztyk, jeśli chodzi o klimat i budowanie napięcia. Książki łączące w sobie elementy fantastyki oraz mitologii baskijskiej podbiły moje serce, stąd po Dam Ci to wszystko sięgnęłam bez cienia zawahania.

Galicja czasy współczesne. Na drodze ginie Álvaro, który jak donosi policja, zasnął za kierownicą. Wezwany do rozpoznania ciała Manuel, dowiaduje się, że pojazd jego męża nosi ślady uderzenia innego samochodu. Zszokowany nie daje za wygraną, chcąc się dowiedzieć komu zależy za zatuszowaniu sprawy. Wespół z emerytowanym policjantem, poznają prawdzie oblicze Álvara, markiza rodu de Dávila.

Najnowsza powieść Redondo odbiega bardzo od serii Baztán. Przede wszystkim jest maksymalnie osadzona w rzeczywistości i skupia się na uczuciach targających Manuelem. To książka napisana z wielkim rozmachem, ale i rozwagą. Przybliżająca nam tajemnice arystokrackich rodów oraz demonów je wyniszczających. Dam Ci to wszystko to zarazem też zagadka życia i śmierci. Ludzi, krainy, ziemskiej posiadłości. Niby wszystko się zmienia, a jednak przeobrażenia te są tylko pozorne. Natury rzeczy nie da się zmienić, podobnie, jak niektórzy utwarzają natury samego człowieka.

Magnetyczna, przejmująca i piękna. Dolores udowadnia, że jest mistrzynią pod każdym względem.



Dolores Redondo "Dam Ci to wszystko"
Ilość stron: 624
Wyd. Kobiece
Ocena: 6/6
Uczniowie Cobaina - Miroslav Pech

08:14

Uczniowie Cobaina - Miroslav Pech


Uczniowie Cobaina to raczej dzieci Johnna Lenona, bo główny bohater właśnie nim się fascynuje i na niego stylizuje. To opowieść o dojrzewaniu rocznika 1986 w Czechach, a właściwie Czechosłowacji. Garażowe bandy, przygody z alkoholem, pierwsze miłości i porażki. Książka pełna nostalgii za tym co było, ale i idealizująca rzeczy złe. 

Miroslav Pech celnie trafia w bolączki młodzieży i ich skłonność do autodestrukcji. Właśnie w tym, dopatruję się tytułowego nawiązania do wokalisty Nirvany. W narkotycznych poszukiwaniach. W poczuciu samotności, które bohaterowie usiłują zagłuszyć głośnym graniem i szumem, który wokół siebie robią.

W życiu wszystko jest pogmatwane, a zarazem bardzo proste. Pasja, obowiązki, miłość, eksperymenty. Czy Uczniowie Cobaina w końcu się ustatkowali?  Dla kogo hulaszcze życie okazało się być jednokierunkową drogą?

Refleksyjna opowieść o pokoleniu schyłku komunizmu. O wolności i marzeniach, które mimo upływu czasu się nie zmieniają, a których wizja była jedynie marą.

Miroslav Pech "Uczniowie Cobaina"
Ilość stron: 198
Wyd. Stara Szkoła
Ocena: 4/6
Copyright © Varia czyta , Blogger