Na zdrowie - Eliza Mórawska

08:01

Na zdrowie - Eliza Mórawska

Tworząc poprzedni wpis o książce kulinarnej, otrzymałam komentarz, którego autorka jest pod wrażeniem, że w dobie internetu, książki "kucharskie" wciąż się sprzedają (Ola pozdrawiam!). Stwierdzenie nie do odrzucenia, ale w przypadku takich pozycji, jak Na zdrowie, w pełni do wytłumaczenia :)

Eliza Mórawska jest światu znakomicie znana za sprawą bloga White Plate, jak również szeregu żywieniowych publikacji (O jabłkach, O chlebie, White Plate). Jej przepisy bazują na składnikach naturalnych, ale tym, co mnie osobiście do niej przyciąga, jest jej osobowość oraz dbałość o szczegóły. Każda z jej książek to czysta przyjemność obcowania z drukiem i papierem, a przepisy.... zresztą niech wybrane receptury przemówią same za siebie.    


Na zdrowie to kuchnia równowagi odwołująca do smaków zapamiętanych z dzieciństwa. Jej celem jest zachęcenia nas do gotowania w domu, do świadomego wybierania składników. Eliza małymi krokami wprowadza nas do świata zdrowego żywienia i muszę przyznać, że robi to bardzo skutecznie. 

Budowa książki jest do bólu klasyczna: praktyczne rady, urządzenia, zapasy, które warto zrobić, a następnie przepisy, podzielone na poszczególne pory dnia. Z gruntu nic innowacyjnego, ale cała magia ukryta została w wydaniu - w jakości papieru, gramaturze, formacie... 

Nie da się podważyć argumentu, że wszystko jest lub wkrótce będzie w Internecie, jednak przyjemności obcowania z papierem, nic nie zastąpi. 

Eliza Mórawska "Na zdrowie"
Ilość stron: 234
Wyd. Zwierciadło
Ocena: 6/6
Królestwo za mgłą - Zofia Posmysz

08:21

Królestwo za mgłą - Zofia Posmysz


„Auschwitz to jedno wielkie upodlenie.
Nie tylko fabryka śmierci, ale dla tych, co żyją nadal – ciąg upokorzeń i zniewag. Ciągła hańba.”

Wywiad rzeka to forma literacka, która w naszym kraju jest niestety mocno nadużywana. Wielu celebrytów chcąc zaistnieć, po prostu zwierza się ze swojego życia, by uzyskać jeszcze większy rozgłos, nie wnosząc przy tym nic pożytecznego. Piszę o tym ponieważ w przypadku Królestwa za mgłą jest zupełnie inaczej. Ten wywiad to znacznie więcej niż rozmowa, to niesamowita podróż przez cierpienie, ale też nadzieja na lepsze jutro.

Michał Wójcik do rozmowy z Zofią Posmysz przygotował się znakomicie. Warsztat pracy widoczny jest gołym okiem, znajomość utworów o tematyce obozowej, a przede wszystkim dokładne zapoznanie się z tekstami pani Zofii, stworzyło idealne tło do rozmowy i zadawania przemyślanych pytań. Wszystko zostało spisane podczas piętnastu spotkań. Każde z nich to głęboka podróż do świata kobiety, która przeżyła obóz zagłady, nie raz dzięki wielkiemu szczęściu, innym razem dzięki trwaniu w nadziei.  Kompletna opowieść, utracona młodość, obozowa trwoga, wyzwolenie i nowe życie.

Jestem pod wrażeniem sposobu, w jaki Posmysz opowiada swoją historię. Trudno odnieść się do wszystkiego, co zostało zawarte w wywiadzie, ale jego rozmach i szczegółowość, na pewno pozwoli stworzyć sobie obraz tego, jak ciężkie były to czasy. Są momenty przerażające, ale znajdziemy też takie które pokazują jak ważny jest człowiek, miłość i siła, aby się nie poddawać. A energia, jaką epatuje pani Zofia podczas rozmów, jest godna podziwu.

Kolejne świadectwo tamtych czasów, tak ważne dla czasów obecnych, aby pamiętać i nigdy więcej nie popełnić podobnego błędu, który spowodował tak wielką tragedię.


Zofia Posmysz "Królestwo za mgłą"
Ilość stron: 420
Wyd. Znak literanova
Ocena: 6/6
Outliersi - Kimberly McCreight

09:58

Outliersi - Kimberly McCreight


"Proszę cię, Wylie, pomóż mi".

Jeden sms wywraca życie Wylie do góry nogami. Nastolatka zmagająca się z depresją wywołaną  tragiczną śmiercią matki, znowu musi stanąć oko w oko ze swoim strachem. W towarzystwie Jaspera, chłopaka Cassie, rusza z misją odbicia jej od porywaczy.

Kimberly McCreight stworzyła powieść dla młodzieży (i podkreślę to raz jeszcze - młodzieży), która swoim stylem ociera się o thriller i sensację. Mamy to liczne zwroty akcji (jedne mniej, drugie bardziej zaskakujące), teorię spiskową, tajną organizację i no właśnie - zdolność odbierania cudzych emocji na odległość, czyli tzw. outliers. 

Slangowy język oraz liczne uproszczenia, w wielu przypadkach mogą uczynić tę książkę niestawną, jednak wczuwając się w akcję i odrzucająca na bok zbędne pytania, możemy się z nią całkiem fajnie bawić. 

Mimo lęku przed kolejnym wcieleniem nastoletniego love strony, jestem Outliersami mile zaskoczona. Wciąż jest to literatura stricte rozrywkowa, ale już bez wątków miłosnych i zjawisk paranormalnych.

Kimberly McCreight "Outliers"
Ilość stron: 384
Wyd. Czarna Owca
Ocena: 3,5/6
Tom I
Księga Morza, czyli jak złowić rekina giganta z małego pontonu na wielkim oceanie o każdej porze roku - Morten A. Strøksnes

09:06

Księga Morza, czyli jak złowić rekina giganta z małego pontonu na wielkim oceanie o każdej porze roku - Morten A. Strøksnes


Wody o których do niedawna myśleliśmy, że są martwe, w rzeczywistości tętnią życiem. Różnica jest taka, że im głębiej spoglądamy, tym bardziej niezwykłe stworzenia nam się ukazują. Świecące, przeźroczyste, z najróżniejszymi odnogami... I choć jeszcze przez wiele lat nie rozwikłamy ich wszystkich tajemnic, to dzięki ludziom takim jak Morten, stają się one bliższe.

Morten A. Strøksnes, wespół z przyjacielem, organizują wyprawę. Ich celem jest odnalezienie rekina polarnego, jednego z największych morskich stworzeń, a fakt, że ruszają w drogę na maleńkim pontonie, jakoś ich nie przeraża.

Eskapada staje się pretekstem do snucia opowieści o podwodnymi świecie i jego mieszkańcach, muszę was jednak ostrzec, że nie sposób jest to czytać bez dostępu do internetu. Opisy poszczególnych stworzeń są tak niesamowite, że trudno uwierzyć w ich istnienie, póki nie zobaczy się tego na własne oczy. Ryby z antenkami na głowie, stwory świecące tworzonym przez siebie światłem... Morten w swych opowieściach nie pomija również ludzi, rybaków, którzy utrzymują się z łowienia.

Księga Morza to fascynująca opowieść, której nie da się odłożyć na półkę póki się jej nie skończy. Zachwyca barwnością opisanych historii, jednak niczego nie pomija, stąd wiele fragmentów traktuje o połowach i patroszeniu ryb. 

Książka niczym życie - piękna i tragiczna. Gorąco polecam.

Morten A. Strøksnes "Księga Morza, czyli jak złowić rekina giganta z małego pontonu na wielkim oceanie o każdej porze roku"
Ilość stron:
Wyd. Literackie
Ocena: 5/6
Premiera: 16 marca 2017r.
Zaklinanie wiosny

08:05

Zaklinanie wiosny


"Mówi się, że człowiek docenia ogród dopiero w pewnym wieku i myślę, że jest w tym trochę prawdy. Ma to chyba związek z wielkim cyklem życia. Niepowstrzymany optymizm młodych roślin po ponurej zimie ma w sobie coś z cudu, można z radością przyglądać się dokonującej się co roku przemianie i temu, jak natura ukazuje różne części ogrodu z ich najlepszej strony". 

                                                                                     Jojo Moyes "Zanim się pojawiłeś"
 

"Cała ta zieleń na naszej planecie jest po prostu niesamowita, no nie? (...) Robimy wszystko, by się jej pozbyć, a tymczasem w niektórych sytuacjach tylko ona może nas ocalić".

                                                                         Patrick Ness "Siedem minut po północy"


"To jest wieczór na piosenkę - pomyślał Włóczykij. - Na nową piosenkę, która składać się będzie w jednej części z nadziei, w dwóch z wiosennej tęsknoty i której resztę stanowić będzie niewypowiedziany zachwyt, że mogę wędrować, że mogę być sam i że jest mi z sobą dobrze". 

                                                                     Tove Jansson – Opowiadania z Doliny Muminków
Copyright © Varia czyta , Blogger