Na pastwiska zielone - Anne B. Ragde

07:33

Na pastwiska zielone - Anne B. Ragde


Zadłużone i odziedziczone przez Torunn gospodarstwo, mimo katorżniczej pracy chyli się ku upadkowi. Kobieta walczy o nie resztkami sił, jednak obowiązki coraz bardziej zaczynają ją przerastać. Pojawia się poczucie winy oraz dławiąca bezsilność. Na domiar złego beztroska Erlenda zaczyna doprowadzać ją do szału. Całemu wujostwu wydaje się, że pieniądze są lekarstwem na wszystko, a nic tak nie godzi w serce, jak samotność w tłumie bliskich sobie ludzi.

Na pastwiska zielone to trzecie spotkanie z mieszkańcami Byneset, maleńkiej wioski w środkowej Norwegii. Ta, licząca póki co trzy tomy seria autorstwa Anne B. Ragde (premiera czwartego we wrześniu) bez reszty mnie ujęła. Kto by pomyślał, że historia rolnika, pracownika zakładu pogrzebowego oraz homoseksualisty może być tak pasjonująca.

Znalazłam w niej wszystko czego mi było trzeba. Autentyczność, prawdę, bezradność ludzi wobec nieoczekiwanego. Co tu dużo mówić. Wszelkie zachwyty są tutaj w pełni uzasadnione.

 Ziemia kłamstw    I    Raki pustelniki   I  Na pastwiska zielone

Anne B. Ragde „Na pastwiska zielone”
Ilość stron: 258
Wyd. Smak słowa
Ocena: 6/6
Premiera wznowienia: 5 lipca 2017r.

Niespokojni zmarli - Simon Beckett

07:16

Niespokojni zmarli - Simon Beckett

Piąta część przygód Davida Hunter'a.

Zimne i wrogie dla obcych, podmokłe tereny wyspy Mersea. David zostaje wezwany do zbadania ciała wyłowionego z rzeki. Krążą plotki, że jest to syn miejscowego potentata, który targnął się na życie. Sprawę komplikuje przypuszczenie, że przed śmiercią porwał i zamordował też swoją kochankę, a przy okazji żonę innego innego mieszkańca - Emmę Derby. 

Jakie sekrety skrywa tutejsza ziemia i w jak wielkie tarapaty wplata się znowu Hunter?     

Niespokojni zmarli to literatura, która przykuwa uwagę fragmentami z medycyny sądowej i tym, co się dzieje z ciałem po kontakcie z wodą - stworzeniami, które tę sytuację wykorzystują oraz może mało przyjemnymi, ale szalenie interesującymi, opisami poszczególnych faz rozkładu. 

Simon Beckett niczym Kathy Reichs, łączy życie prywatne bohatera z antropologią sądową. Jest trochę o jego przeszłości i poczuciu osamotnienia, przede wszystkim jednak mamy wgląd w niewielką społeczność wyspy oraz napięte relacje, jakie wszystkich łączą.

Twórczość Becketta warta jest poznania. Jego Zimne ognie bardzo mnie zawiodły, jednak w Chemii śmierci i jej kontynuacji nie ma się o co przyczepić. 

Simon Beckett "Niespokojni zmarli"
Ilość stron: 504
Wyd. Czarna Owca
Ocena: 5/6

Jem (to co kocham) i chudnę - Karolina i Maciej Szaciłło

09:03

Jem (to co kocham) i chudnę - Karolina i Maciej Szaciłło

Nie przeczę, że książek o tematyce dietetycznej, powoli zaczynam mieć już dosyć. Wyrastają one, jak grzyby po deszczu, a właściwie każda powtarza utarty od dawna schemat. O Jem, (to co kocham) i chudnę na blogu miałam nie wspominać, zmieniłam jednak zdanie, bo podobała mi się życiowa filozofia Karoliny oraz zwyczajnie jej osoba. 

Karolina podchodzi do tematu od strony psychologicznej i dokumentuje, jak zmieniało się jej nastawienie do własnego ciała. Opisuje proces karania się i ukrócania kolejnych posiłków, treningów w zamian za kremówkę oraz ulegania kolejnym modnym teoriom. Tym czasem kluczem do sukcesu okazuje się być świadomość i samokontrola. Autorka wraz z mężem kładzie nacisk na zmianę sposobu myślenia, a dopiero potem dopasowuje posiłki pod swoje potrzeby i upodobania.

I choć generalnie nie wykracza to zbytnio, poza wcześniej opisywane pozycje, to dostrzegam w tym tytule wartość dodaną. Takie normalne, codzienne podejście do jedzenia, opisywane przez kobietę z dzieckiem, mającej dom na utrzymaniu i od lat dążącej do upragnionej sylwetki.

Bez efektu "wow", ale Jem (to co kocham) i chudnę fajnie podbudowuje morale i zwyczajnie dobrze się ją czyta.  


Karolina i Maciej Szaciłło "Jem (to co kocham) i chudnę"
Ilość stron: 250
Wyd. Zwierciadło
Ocena: 3/6
Cabin porn - Zach Klein, Steven Leckart, Noah Kalina

07:12

Cabin porn - Zach Klein, Steven Leckart, Noah Kalina

Książka stworzona po to by cieszyć nasze oczy i przywoływać wspomnienia o wakacjach spędzanych na wsi.

Cabin porn to projekt trójki ludzi, którzy chcieli powiedzieć stop prędkości, z jaką zmienia się świat. Zakochani w odludnych miejscach oraz prostych chatach z drewna, postanowili sportretować ludzi, którzy w potrzebie wolności, wyruszyli do leśnej głuszy. Ta książka to efekt determinacji oraz pasji, która pozwoliła w ekstremalnych warunkach stworzyć budowle z jednej strony zachwycające wygodą, a z drugiej przerażające panującą w nich ascezą. 

Cabin porn to niesamowite spotkanie z pomysłowością i marzeniami. To opowieść o stylu życia, słuchaniu i tworzeniu czegoś zgodnego z naturą. Sposób konstrukcji, dostępność materiałów i samodzielność wykonania definiują zazwyczaj chatę i jej twórcę. Odpowiadają na podstawowe potrzeby i nie zakłócają głosu płynącego z wewnątrz.

Zamiast pędu za technologią, wieczór spędzony przy palenisku. Brak prądu, a droga do celu często okupiona wielokilometrowym marszem. Autorzy zawarli w tytule masę aspektów, które nie sposób jest mi tu wymienić. To historia budownictwa, designu, opowieść o podróżach, ludziach, kulturze... 

Wyjątkowa i niesamowita - koniecznie przeczytaj.

Zach Klein, Steven Leckart, Noah Kalina "Cabin porn"
Ilość stron: 338
Wyd. Smak słowa
Ocena: 6/6
Martwe ciało Mavericka - Anna Kapes

09:31

Martwe ciało Mavericka - Anna Kapes


"Był martwy i nowy. Był gotowy. Na tym polegał problem świata, który nie był ani trochę gotowy na Mavericka".

Zabawna lektura na leżak - prosta, nieskomplikowana o mocno irracjonalnym zabarwieniu. Rick Maverick budzi się z wiecznego snu i pojęcia nie ma, co mu się stało. Nie jest ani żywy, ani martwy, a jego najbliższym kompanem staje się robak, czerw dokładniej, Julio Antonio Fernando Antonio de Guillermo Cassivegna (sic!). Wyruszając w świat przyjdzie im poznać wiele dziwnych stworzeń - wiedźm, duchów, starych bogów. Rick da się też omamić umarłej niewieście, w skutek czego powstanie pewna armia żądna krwi... 

Książka Anny Kapes to rozrywka w czystej postaci. Niby fantastyka, której nie lubię, ale w jednej z niewielu akceptowalnych przeze mnie form. Jest w niej dużo sytuacji komediowych, postaci, zwrotów akcji. Miejscami skojarzy się to z twórczością Marta Kisiel, jednak świat Marty osadzony jest w rzeczywistości, a Anna kreuje wszystko od zera. 

Coś innego, coś nowego. Przy okazji brawa za okładkę.

Anna Kapes "Martwe ciało Mavericka"
Ilość stron: 312
Wyd. Novae Res
Ocena: 4,5/6
Copyright © Varia czyta , Blogger