poniedziałek, 18 marca 2013

Look - Sophia Bennett

Nie spodziewałam się, że ta historia będzie dla mnie tak miłym zaskoczeniem. Look to powieść dla nastolatek z morałem i nie głupim pomysłem na fabułę. Łączy modne tematy z klasyczną prozą życia, udowadniając tym samym, że książki dla młodzieży nie muszą być wcale głupie i szpanerskie.

Ted od zawsze uważała się za brzydszą i gorszą od swojej siostry. Za Avą oglądali się wszyscy chłopcy ze szkoły, miała wierne przyjaciółki i zainteresowanie ze strony rodziców. Ted to z kolei chłopczyca o patykowatych nogach, z powodu których jest stałym obiektem drwin ze strony kolegów. Mimo tych rozbieżności rodzeństwo pozostaje sobie bliskie, a w obliczu choroby ich więzi jeszcze bardziej się zacieśniają. Nieoczekiwanie wraz z druzgocącą diagnozą, na rodzinę Pstrągów, spada też wiadomość z agencji modelek Model City, że Ted może stać się ich wielką gwiazdą. Co w takiej sytuacji wybierze dziewczyna? Karierę czy własną rodzinę?

Książka okazała się być dla mnie naprawdę wielką niespodzianką. Obawiałam się pustej historyjki o wypacykowanej dziewczynie, a dostałam przypowieść ku pokrzepieniu serc i to nie tylko z powodu poruszonej w niej tematyki, ale przede wszystkim chęci i warsztatu samej autorki. Sophia Bennett nie używa wielkich słów, ani wyszukanych porównań. W prosty, ale zarazem swobodny sposób, wprowadza nas w sytuację rodziny, by za chwilę przybliżyć rzeczy dziejące się w agencjach mody i u wielkich fotografów.

Jedyną rzeczą jakiej nie mogłam tu zaakceptować to zapędzenie się tłumacza i przełożenie na język polski nazwiska bohaterów. Do samego Pstrąga nic nie mam, ale zastawienie tak swojskiej nazwy z imieniem Ava albo Ted, od samego początku strasznie mnie drażniło. Nie jest jednak winą autorki, to jak inni tłumaczą jej powieści.

Look to historia skierowana do żeńskiej części odbiorców, ale na tyle uniwersalna, że trafi do każdej grupy wiekowej. Serdecznie polecam.     


Sophia Bennett „Look”
Ilość stron: 360
Wyd. Egmont
Ocena: 5/6
Premiera: 10 kwietnia 2013

20 komentarzy:

  1. Skoro mówisz, że książka nie jest płytka, to chętnie po nią sięgnę:) Lubię takie historię z morałem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Trochę za stara jestem, by się zachwycić taką książką, a kolor pudru na okładce mnie przeraża - chyba nie na policzki, co? ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi to bardziej wygląda na cienie do powiek, ale w modelingu wszystko jest możliwe - nawet granat na policzkach ;)

      Usuń
  3. Z chęcią ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślałam, że jest niewarta czytanie, jednak może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydaje się bardzo ciekawa, sama z przyjemnością bym ją przeczytała

    OdpowiedzUsuń
  6. Nazwiska bohaterów faktycznie brzmią niezbyt poważnie, ale cieszę się, że jako całokształt, nie jest to zwyczajna, pusta młodzieżówka, tylko interesująca przypowieść ku pokrzepieniu serc. Jestem więc na tak.

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie czekam na swój egzemplarz. Już nie mogę się doczekać lektury! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie będziesz żałować czasu przy niej spędzonego.

      Usuń
  8. W sam raz dla mnie :) Bardzo lubię od czasu do czasu sięgnąć po taką typową młodzieżówkę!

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka bardzo mnie ciekawi. Powinna niedługo u mnie się pojawić, więc mam nadzieję, ze się na niej nie zawiodę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Coś czuję, że to jednak nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mądra książka dla nastolatek? Really? Coś takiego istnieje? Jak przypomnę sobie ksiażki, którymi zaczytywałam się jako trzynastolatka to wstyd mi za mój gust książkowy w tamtym okresie...

    A co do tłumaczeń - mnie najbardziej wkurzają tłumaczenia tytułów filmów na język polski... Rzadko są w ogóle adekwatne do treści ksiażki. A szkoda.

    Serdecznie zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też różne rzeczy czytałam, ale ta naprawdę ma w sobie coś więcej.

      Usuń
  12. Ciekawa recenzja, ale to nie moje klimaty.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja mimo, ze pozornie stara czytam książke i się nad nia niemal rozpływam.
    PS.
    okladka mnie przywodzi na myśl brak wiedzy Ted o makijażu i modelingu - ona gotowa pomylić cienie z pudrem :p

    OdpowiedzUsuń
  14. Książka jest cudowna, zresztą jak wszystkie tej autorki:)

    OdpowiedzUsuń