środa, 11 grudnia 2013

Kocham Paryż - Isabelle Laflèche

Nie tak dawno temu zwiedzałam Nowy Jork, a już dziś w towarzystwie Catherine, wyruszam w podróż do Paryża: miasta mody, przepychu i walki z gangsterami!

Cath po wykańczającej emocjonalnie pracy w korporacji, ma nadzieje zająć się w końcu tym, co kocha najbardziej – modą i prawem. Posada we francuskim domu mody Christiana Diora, to spełnienie jej młodzieńczych marzeń. Szkoda tylko, że walka z fałszerzami markowych towarów, nie ogranicza się wyłącznie do pracy za biurkiem. Prawniczka zmuszona jest zamienić eleganckie szpilki na wygodne trampki, a jakby atrakcji było mało, jej związek z Antoine’em też nie układa się najlepiej.

Nowy Jork ukazany oczami Isabelle Laflèche totalnie mnie zauroczył. Polubiłam osobowość stworzonej przez nią bohaterki, dynamikę zawodu oraz personalne utarczki między pracownikami wielkiej korporacji. Paryż jedynie z pozoru wydaje się być miejscem milszym i bardziej przyjaznym. Jeden wróg czai się pod nosem, drugi dzwoni na telefon, a dla Catherine zbliża się moment podjęcia krytycznych decyzji. 

Amerykańskie wcielenie „Ally McBeal” bardziej przypadło mi do gustu, ale to pewnie efekt mojej odwiecznej niechęci do Paryżan. Jakby nie było, to jednak bardzo lekka, przyjemna i dobrze napisana powieść. Myślę, że warto ją poznać, bo ja z Laflèche znowu świetnie się bawiłam.


Isabelle Laflèche „Kocham Paryż”
Ilość stron: 502
Wyd. Literackie
Ocena: 4,5/6

18 komentarzy:

  1. Nie czytałam "Kocham Nowy Jork" jednak ta książka czeka na mnie w kolejce :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tego co piszesz bardziej do gustu przypadłby mi raczej Nowy Jork, więc może kiedyś się z tą serią zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna lektura na ponure popołudnie - może kiedyś się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. "Kocham Nowy Jork" czytałam już jakiś czas temu i całkiem miło tę książkę wspominam. Drugi tom czeka już na mojej półce i mam nadzieję, że spodoba mi się równie mocno jak Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi super, więc czemu nie, ale to dopiero po nowym roku, bo teraz już mam co czytać.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja też kocham Paryż - tak naprawdę kocham ;) Książka wydaje się lekka, więc może kiedyś wezmę w jakąś podróż..

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaciekawiłaś mnie, choć najpierw muszę wybrać się do Nowego Jorku

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajna okładka :) A co do samej książki - nie bez powodu studiuję francuski! Z chęcią bym ją przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
  9. Paryżan nie lubię, ale Paryż uwielbiam, jak i całą Francję! Okładka jest ładna i zdecydowanie zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Paryż zawsze chciałam zobaczyć... a że nie mam jeszcze takiej okazji to przynajmniej przeczytam książkę o Paryżu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na razie nie mam za dużo czasu na czytanie, lecz myślę, że kiedyś, przy jakiejś okazji, przeczytam ją.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja tam Paryż uwielbiam, ale też bardziej mi się podobała pierwsza część więc nie wiem czy to dlatego mniej Ci się podobało ;d

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak sobie myślę, że chyba każda kobieta kocha Paryż.
    kolodynska.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę ją dorwać, bo Nowy Jork czytało się bardzo przyjemnie!! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chętnie dołączę do zabawy w Paryżu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Paryża może i nie kocham. Ale ciekawie książkę prezentujesz. Nie jest to kategoria "koniecznie przeczytać", ale jak kiedyś wpadnie mi w ręce, to przeczytam. Wolę "cięższy" kaliber jak publicystyką, ale czasami mam ochotę na takie lekkie czytadło.

    OdpowiedzUsuń
  17. Czytałam pierwszą część jeszcze po angielsku i od razu czułam, że wkrótce będzie można ją dostać po polsku. I oto już druga część, jak miło:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zgadzam się, to dobrze napisana lekka powieść... :)

    OdpowiedzUsuń