środa, 25 grudnia 2013

Księżyc zapomniał - Jimmy Liao


„Zaraz się skończy najczarniejsza godzina nocy. Spójrz, na niebie pojawił się księżyc”.

Jestem zdania, że każda bajka ma w sobie coś z poezji. Że żyje ona własnym życiem, całkowicie poddana naszej wyobraźni. Szkoda jedynie, że wraz z wiekiem, tracimy zdolność zanurzenia się w takie historie. Zaczynamy niepotrzebnie wszystko analizować, gubiąc po drodze magię w nich zaklętą.

Księżyc zapomniał to bajka, która na moment, budzi w nas uśpione pod skórą dziecko. Bardziej za sprawą obrazów niż słów, opowiada o losach księżyca, który z niewiadomych nikomu przyczyn spadł z nieba i wylądował w zimnej sadzawce. Ocalony przez chłopca, w zamian ofiarowuje mu swoją przyjaźnią. Sęk jednak w tym, że niebo nie może zbyt długo pozostawać puste.

Jedni opowiadanie potraktują dosłownie, inni będą doszukiwać się w nim ukrytych znaczeń. Sama zapytana o czym ono jest odpowiem, że o dorastaniu oraz o przyjaźni ponad podziałami. Liao stworzył naprawdę piękną, wielowymiarową historię, która prowadzi nas przez świat, aż na granice kosmosu.

Ręczę za każdy komplement na temat Jimmy’ego, a bajkę polecam szczególnie tym, którzy z założenia nie czytają już podobnych książek.


Jimmy Liao „Księżyc zapomniał”
Ilość stron: 120
Wyd. Officyna
Ocena: 5/6

16 komentarzy:

  1. Dość dawno nie czytałam bajki, lecz z chęcią się skuszę na tę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, pisze się bardzo chętnie na taką baję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do udziału w moim nowym wyzwaniu na rok 2014: CZYTAM LITERATURĘ AMERYKAŃSKĄ.

      Usuń
  3. Och, zapowiada się ciekawie. Bardzo fajny tytuł i okładka tajemnicza. Z chęcią przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Coś mi to nazwisko mówi... Albo mi się zdaje, albo u Książkówki czytałam recenzję innej książki autora. Kojarzy mi się, że to taki... artysta właśnie. Piszący bajki z przesłaniem dla nieco starszych, dorosłych już dzieci... Chętnie bym zerknęła. Z założenia nie czytam takich książek, choć właściwie to nieprawda - dalej lubię bajki La Fontaine'a, Tuwima, chociaż ich nie czytam... Tutaj widzę, że jest jakaś głębia. Przeczytałabym ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytam, ale chętnie powrócę do takich powieści. Od dawna nie czytałam żadnej z nich.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy o tej książce nie słyszałam, ale bajki nadal lubię i bardzo sobie cenię - także poszukam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mogę jakoś przekonać się do tej pozycji. Coś po prostu nie zaiskrzyło.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja niedawno pisałam o "Dźwiękach kolorów" J. Liao :) A tu widzę u Ciebie jego bajkę... Chętnie bym przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy, tajemniczy raz słyszę. Jednak i księżyc i rysunki i prostota... Chce się czytać.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaciekawiłaś i zachęciłaś :) Kiedy wpadnie w moje ręce, to przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaciekawiłaś mnie tą opowieścią. Poszukam jej w księgarni.

    OdpowiedzUsuń
  12. Skojarzył mi się "Mały Książę" :) ja często powracam do baśni i bajek - muszę pielęgnować moje wewnętrzne dziecko. Zapewne sięgnę po "Księżyc zapomniał" ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. brzmi zachęcająco, także jak wpadnie mi w ręce, to chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń