piątek, 16 października 2015

Co nas nie zabije - David Lagercrantz

 

Bałam się tej książki, bo sentyment do serii Stiega Larssona mam przeogromny. Lisbeth to jedna z najciekawszych, kobiecych kreacji w literaturze i gdyby nagle Lagercrantz zrobił z niej słodką lolitkę, pojechałabym do Szwecji i udusiła go na miejscu ;)

Mówiąc jednak całkiem poważnie, Co nas nie zabije to jak na niezależną kontynuację trylogii, kawał dobrze wykonanej roboty. Odcinam się od tego co napisał Larsson, nie przyrównuje do siebie powyższych książek, natomiast jako wielbicielka cyklu, czuje się usatysfakcjonowana.

Mikael z Eriką stają u progu bankructwa swojej gazety, podczas gdy Lisbeth szykuje się, wraz ze swoją organizacją, do potężnego hakerskiego ataku. Drogi bohaterów krzyżują się w momencie śmierci profesora Baldera, eksperta w badaniach nad sztuczną inteligencją. Co istotnego odkrył, że uciszenie go było nad wyraz ważne?

Akcja, zarys postaci, pomysł na intrygę, jak dla mnie bomba. Okroiłabym jedynie ilość poruszonych wątków, bo miejscami mocno się w nich gubiłam. Mafia, hakerstwo, problemy osobiste, polityka, przekupstwo... dziesiątki nazwisk i skrótów rożnych organizacji. Wszystko nadrabia jednak Lisbeth i możliwość poznania jej wcześniejszych losów. Pojawia się ojciec, siostra oraz historia, tego jak odkryła swe hakerskie zdolności. Jest motyw cudownego chłopca i oczywiście Mikael, wychodzący cało z wszelkich opresji.

Co nas nie zabije to świetna rozrywka. Podobał mi się styl i odwaga Davida Lagercrantza, by stawić czoła Szwedzkiej klasyce. Zachęcam i polecam - wszelkie moje obawy były nieuzasadnione. 


David Lagercrantz "Co nas nie zabije"
Ilość stron: 504
Wyd. Czarna Owca
Ocena: 5/6

18 komentarzy:

  1. Ten mam obawy przed kontynuacją, bo to nie jest Stieg Larsson, ale ciekawość mnie zżera co nowego u Lisabeth i Mikael'a

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chociaż to nie Stieg, to kontynuacja wypada nad wyraz spójnie.

      Usuń
  2. Do tej pory czytałam tylko "Mężczyzn, którzy nienawidzą kobiet" pozostałe dwa tomy trylogii nadal przede mną. Ten tytuł mnie interesuje właśnie dlatego, że zastanawiam się jak autor poradził sobie z pociągnięciem tematu. Może kiedyś i po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rezerwuj więc dużą ilość wolnego czasu, bo kolejne tomy wypadają o niebo lepiej. rozwija się wątek Lisbeth, a do książek przyszpila najbardziej.

      Usuń
  3. Przeczytałam i wczoraj u siebie dodałam recenzję. Ja nie jestem tak zadowolona z tej książki, aczkolwiek uważam, że jest dobra i warto ją przeczytać. Już dla samej Lisbeth, która jest jedyna w swoim rodzaju :)

    www.dosc-powaznie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama nie wiem:) Jeszcze pomyślę. Lisbeth uwielbiam, bo jest naprawdę nieszablonową bohaterką;) Cieszę się, że jesteś usatysfakcjonowana - to najważniejsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przebojowa, skomplikowana, stawiająca na swoim, ale mają dobre serce. cechy idealnego bohatera :)

      Usuń
  5. Boje się tej książki. Kupiłam i stoi na półce, ale jakoś nie mogę się przekonać by po nią sięgnąć. Jeszcze. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też się wystała. ludzie chwalili, jednak do końca pozostawałam nieufna.

      Usuń
  6. Mnie również książka się podobała i chciałabym bardzo, by pojawiły się kolejne tomy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapraszam na konkurs ;)
    Do wygrania Carol Cassella "Złączeni"!
    http://artemis-shelf.blogspot.com/2015/10/konkurs-z-carol-cassella-zaczeni.html
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. wszystko jest tutaj: http://od-deski-do-deski.blogspot.com/2015/09/grob-w-gorach-michael-hjorth-hans.html

      Usuń
  9. Świetnie ! :). Obserwuję i liczę na rewanż :D
    http://bookfortou.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam jeszcze oryginalnej lektury, więc z tym tytułem przyjdzie mi zaczekać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bez znajomości Larssona nie ma się co za Lagercrantza brać. za dużo wspólnych wątków i straci się wiele uroku tej serii.

      Usuń