poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Morfina - Melisa Kuźniar

Biorąc książkę Melisy Kuźniar po raz pierwszy do ręki, pomyślałam, że będzie to krótka, niezobowiązująca historia jakich wiele. Luźne przemyślenia nastolatki czyli coś w sam raz dla popołudniowego zabicia czasu. Kiedy zaczęłam przenikać w treść, wyszło na jaw jak bardzo się myliłam.

Z każdą kolejną stroną byłam co raz bardziej zadziwiona, ale też zdezorientowana. Książka jest niewielka objętościowo, a jednak nie tak łatwo przeczytać ją za jednym podejściem. Wymaga od nas czasu do namysłu i skupienia, żeby w nią wniknąć i zrozumieć.

Morfina to zapis emocji oraz nieustannej walki jaka toczy się w nastoletnim umyśle. Są tu słowa płynące z miłości, bólu, tęsknoty, a także nienawiści, pasji i niemocy. Wszystkie wyrażone surowym, miejscami wulgarnym, ale przede wszystkim ociekającym szczerością i realizmem językiem. Historia skupia się na relacji dziewczyny (autorki) z matką. Nie jest to prosty związek, pełno w nim oskarżeń, żalu, a brak tylko jednego. Komunikacji. 

Jest to pozycja tak naprawdę bardzo trudna do ocenienia i zrecenzowania. Odnoszę wrażenie, że każdy odbierze ją zupełnie inaczej, w zależności od tego w jakim będzie nastroju, kiedy się na nią zdecyduje. Książka ta nie należy do łatwych, ale dzięki niej czytelnik będzie miał okazję dokonać rzeczy niespotykanej – wniknąć w umysł drugiego człowieka. 

Jestem świadoma, że w przypadku Morfiny nie braknie głosów mówiących: to nie dla mnie, może kiedyś. Nie ma rzeczy, która byłaby dla wszystkich, ale też warto wszystko poznać, aby wyrobić sobie własną opinię.

Jak głosi sam wydawca: 
„ To jedna z tych książek, które dzielą czytelników - albo się ją kocha, albo nienawidzi”.
Najważniejsze by nie być obojętnym.



Książkę otrzymałam od wydawnictwa Novae Res za co bardzo dziękuję.

Melisa Kuźniar – Morfina
Ilość stron: 72
Wyd. Novae Res
Gdynia 2011
Ocena: 4/6

20 komentarzy:

  1. zacxiekawiłaś mnie. nie spodziewałam się, że to może być ciekawa pozycja

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytam, aby dowiedzieć się, do której grupy się zaliczam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście wygląda na zwykłą młodzieżówkę, a w środeczku kryje się coś więcej. Moim zdaniem te książki, któe nam najtrudniej zrecenzować to jednocześnie też te, które najmocniej na nas wpłynęły i najbardziej się podobały.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie zachęciłaś i jeżeli będzie okazja, to przeczytam. Poza tym ciekawy tytuł i okładka:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi bardzo intrygująco ...

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie przeczytam zapraszam do mnie...także książki

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze mnie ciekawiły takie książki ale jakoś ostatnio nie mogę się na żadną zdecydować więc jeśli ją znajdę to z chęcią przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  8. zachęciłaś mnie
    i chętnie przeczytam choćby dlatego, że chciałabym wiedzieć czy jestem osobą, która będzie ją kochać czy nienawidzić ;)
    okładka zachęcająca

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem ciekawa... Muszę w końcu wyzbyć się niechęci do polskich autorów ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja obojętną na pewno nie zostanę. Będę szukać tej pozycji w księgarniach i bibliotekach, a jak się natknę to z pewnością pójdzie ze mną do domu. Uwielbiam takie 'prawdziwe' książki, z których można dużo wynieść

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja chętnie bym przeczytała... :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Faktycznie cieniutka. Od razu zaciekawiła mnie okładka. Mam nadzieję przeczytać. Muszę coś zrobić z nadmiarem kasy, więc... ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Króciutka;)

    Sama nie wiem czy to dla mnie dobry czas na takie pozycje... Nie mówię jednak nie;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda, że taka krótka. Czasami mam wrażenie, że takie książki 'połykam' i zaraz zapominam, że je w ogóle przeczytałam. No chyba, że na tych siedemdziesięciu stronach udało się przekazać tyle treści i emocji, że nie sposób będzie o nich zapomnieć 8)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie widziałam tej książki na stronie wydawnictwa... Chyba. Ale temat ciekawy. Z pewnością jej poszukam ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja chyba ją sobie na razie odpuszczę. Wiosna zdecydowanie nie sprzyja tego rodzaju lekturom. Ale może kiedyś?:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Cieszę się , że książka wywarła na tobie tak dobre wrażenie ;) Sama mam zamiar ją przeczytać i zrecenzować. Autorka jest moją koleżanką z roku i jest bardzo zadowolona , że książka została tak pozytywnie przyjęta .

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam ochotę sięgnąć z ciekawości - poznałam osobiście autorkę, pracowałyśmy razem przez pewien czas i tak irytującej osoby jak Ona chyba nie miałam okazji poznać:D

    OdpowiedzUsuń