czwartek, 21 marca 2013

Czytanie o czytaniu

W Polsce można znaleźć kilka, a z pomocą Internetu nawet kilkanaście, magazynów traktujących o szeroko pojętej literaturze. Niestety dostęp do nich tylko pozornie jest łatwy, bo kiedy nie dysponujemy tabletem, ani nie mieszkamy w dużym mieście, sprawa nie wygląda już tak dobrze.

Prym pod względem dystrybucji wiodą na pewno Książki – magazyn do czytania. Można je dostać praktycznie w każdym kiosku, ale niestety wychodzą tylko cztery razy w roku, a poruszane w nich zagadnienia nie zawsze są jednakowo interesujące. Często zdarzają się artykuły pisane w moim odczuciu jakby na siłę. Zbyt drętwe i zwyczajnie nudnawe. 

Z tego powodu za najciekawsze czasopismo literackie uważam Papiermint, bo i dostać go nie tak trudno (mają go Matrasy, Empiki i większe salony prasowe), wychodzi zazwyczaj co miesiąc (zdarza się, że co dwa) i przede wszystkim oferuje nam artykuły nie tylko stricte „książkowe”, ale i tyczące się wszystkiego, co choć trochę wiąże się z pisaniem. Trafi się tam i coś o modzie, i o malarstwie, a nawet o gotowaniu i podróżach. Plusem jest też staranne wydanie oraz dbałość redakcji o detale.

Cenowo zarówno Książki, jak i Papiermint kosztują tyle samo (9,90zł) więc rachunek co wybrać jest dla mnie oczywisty. Mimo to w dalszym ciągu kupuje obie gazety, ale tylko do czasu aż trafi się coś lepszego.

A jakie są wasze odczucia na temat prasy? Da się znaleźć w kiosku jeszcze coś ciekawego?

16 komentarzy:

  1. Dawno już minęły czasy gdy kupowałem jakieś magazyny w kioskach czy gdziekolwiek indziej a i wtedy było to raczej coś typu Cd-Action. O książkach zazwyczaj nic nie czytałem w takiej postaci, no chyba, że liczy się gazetka promocyjna Matrasa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja pamiętam jak jeszcze w gimnazjum Kilka się kupowało. stare dobre czasy :)

      Usuń
  2. Jak dla mnie w kioskach nie ma nic ciekawego :-) Owszem, czasem miło poczytać jakiś felieton prawdziwego dziennikarza (i jeszcze oczytanego!), ale od paru lat tak mocno skupiłam się na książkach, że o innym słowie pisanym zapomniałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również kupuję obydwa, jak dla mnie Papermint to bardziej lajfstajlowy i to w nim lubię, Książki ma może wyższy poziom, ale tak jak piszesz bywa nudnawy. Ostatnio przejrzałam pierwszy numer magazynu internetowego Obsesje. O książkach i gotowaniu - fajny jest :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy ich nie widziałam, a może po prostu uwagi nie zwracałam. Ale teraz będę pamiętać i zobaczę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie czytałam tych gazet, chyba dlatego że Empik i Matras znajdują się 30 kilometrów od mojej miejscowości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książki są dostępne w każdym kiosku Ruchu to możesz z ciekawości na nie zerknąć. a Papiermint na stronie Matrasu udostępnia jeden nr w pdf za darmo.

      Usuń
  6. Nie kupuje w ogóle żadnych czasopism, gdyż jak do tej pory nie znalazłam żadnego, który by mnie w 100 procentach usatysfakcjonował. Papiermint jest nawet fajny, ale nie wszytko mi w nim odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja, w porównaniu do moich komentarzowych poprzedniczek czytam gazety na potęgę (studentka dziennikarstwa pozdrawia! ;D) i oczywiście porywam WSZYSTKIE darmowe egzemplarze, nawet o czymś, co mnie nie interesuje - lubię sobie patrzeć na graficzny układ itd. :)
    ,,Książki" przejrzałam na szybko dwa razy. Nic mnie nie zainteresowało. Może gdybym przejrzała wolniej, no ale... ,,Papermint" - też widziałam w Matrasie i oczywiście przeglądałam, ale nie pamiętam, jakie wrażenie na mnie wywarł. Obstawiam, że średnie. Jednak chyba jeszcze raz zerknę, żeby zobaczyć, co tam proponują. :)
    Brakuje mi dobrej gazety o książkach. Sama kupuję jakieś ,,Elle", ,,Film" (ok. 15 zł w plecy, ale nie szkoda mi płacić za jakość:), bo uwielbiam gazety o czymś konkretnym, a nie jakieś ploty. O książkach czytam właśnie w tego typu pismach - opisy, zapowiedzi albo wywiady z autorami, artykuły o ludziach związanych z literaturą (w ,,Elle" są czasami dobre teksty albo w ,,Glamour", ,,Twoim Stylu", serio). Jak nie ma porządnego magazynu o literaturze, to trzeba szukać czegoś o niej w pismach kobiecych. :) Lubię np. felietony Pawlikowskiej w ,,Claudii", czasami czytam też teksty Coelho dla ,,Pani".
    Oczywiście kupuję tylko DWIE gazety, a resztę czytam w kioskach, bo kto mi, co zrobi?! ;D
    O, biorę jeszcze wszystkie możliwe katalogi (Matras, Empik), bo tam czasami coś ciekawego napiszą. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurde, ale się rozpisałam...
      Ach, te gazety, co one ze mną robią. ;D

      Usuń
    2. Elle kupuje od przypadku do przypadku. ostatnio Harpers Bazaar przypadł mi gustu i mam 2 numery, ale zobaczymy jak to będzie na dłużą metę. poza tym bardzo lubię Panią i Shape'a. podczytuje też Urodę i Party, ale z systematycznych zakupów to tylko Książki, Papermint, Shape i Pani.

      Usuń
  8. O proszę, ja nie czytam żadnych magazynów, więc tym bardziej mnie zachęciłaś do sięgnięcia po te :) Spróbuję kupić numer kwietniowy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szczerze mówiąc to nie czytuję tych magazynów. Ale w planie mam to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. "Paperminta" lubię i, na szczęście, teraz będę miała do niego dostęp łatwiejszy, bo mam Empik w zasięgu (choć to żaden argument, bo gdyby mi naprawdę zależało na regularnym kupowaniu pisma, mogę zamówić prenumeratę). Z innych czasopism czytam Travelera (wpada mi co miesiąc do skrzynki):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja w tym miesiącu zamówiłam prenumeratę Paperminta. mam nadzieję, że się nie zawiodę, bo z prenumeratami miałam dotąd kiepskie doświadczenia.

      Usuń
  11. Generalnie - jeśli chodzi o tematy około literackie - najbardziej cenię "Kontynenty", w których można poczytać o podróżach i sytuacji na świecie, ale artykuły są pisane przez osoby, które wydają też książki (Jagielski, Hugo Bader...), więc się liczy :D Bardzo, bardzo polecam. "Książki" podczytuję co jakiś czas w formie elektronicznej, ale zgadzam się z tym, że niektóre teksty mogą w nich nudzić i rewelacji moim zdaniem raczej nie ma. "Papermintu" niestety w ręku jeszcze nie miałam i bardzo żałuję!

    OdpowiedzUsuń