Listopadowe porzeczki - Andrus Kivirähk

16:17

Listopadowe porzeczki - Andrus Kivirähk


Opowieść bez początku oraz końca. Dziwna, naszpikowana złymi życzeniami, choć bardzo baśniowa. Oto mała wioska w Estonii, zamieszkana przez ludzi, upiory i duchy. Mieszkańcy wchodzą w konszachty z diabłem, patrzą krzywo jeden na drugiego i wszyscy kradną. Nie ma tu słońca, nie ma szczęśliwej miłości, nawet nadzieja woli to miejsce omijać.  

Andrus Kivirähk stworzył książkę będącą jak listopad. Mroczną i mglistą, ale w tej ciemności skryła się potężna magia. Chyba jeszcze nigdy brzydoty nie ukazano w tak piękny i trudny do znienawidzenia sposób. Tak wciągający, mimo niechęci do każdej występującej w niej postaci. Jest tu zazdrość i obłuda. Bieda, brud i zakłamanie. Ludzie gotowi są zwieść diabła, byle pod swym dachem zgromadzić jak najwięcej.

Oto straszny świat upiorów i umarłych, choć jeszcze silniej starszą w nim ludzkie postacie. 

"To wyście są niegodziwce! Okradacie barona, okradacie jedni drugich i okradacie same piekło, ale do zapłaty nigdy wam nie spieszno".

Zjawiskowa i nieoczywista. Listopadowa lektura w najlepszej postaci.


Andrus Kivirähk "Listopadowe porzeczki"
Ilość stron: 290
Wyd. Literackie
Ocena: 6/6
Balwierz - Katarzyna Bonda

18:21

Balwierz - Katarzyna Bonda



"Tutaj wszyscy się znają i mieszają ze sobą. Kochają, nienawidzą i wiedzą o swoich sekretach. Nie ujawniają ich ze strachu, że ktoś wyda ich własne". 

Postrzał z odległości, śmierć poniesiona na miejscu. Trafiony zostaje myśliwy - kapelan tutejszej parafii, a zarazem przewodniczący koła myśliwskiego. W tym samym czasie, w innym miejscu w lesie, znalezione zostaje ciało dziecka ze spuszczoną krwią. Kto jest winny obu tych zdarzeń i jak doszukać się prawdy, kiedy swoje sekrety tutejsi chowają wyjątkowo głęboko?

Zmowy, rodzinne konotacje, interesy dobijane po cichu i poza prawem. Pomysł na fabułę Bonda miała zacny. Liczyłam też na nieco Podlaskiego folkloru, jakiś wierzeń bądź dawnych zwyczajów miejscowych, jednak otrzymałam tylko wątpliwej reputacji grupkę ludzi oraz bohaterkę (Dobrawę), której postać od samego początku grała mi na nerwach. Z tym, że ona już na starcie została tak wykreowana. Dziewczyna wychowana w patologii, uciekająca z domu, związana z bogatym mężczyzną, zarazem matka pełna niechęci do swojego dziecka. Za proste to i zbyt oczywiste, ale niestety kobiece postaci rzadko kiedy w tej serii wypadają ciekawie. 

Sam Balwierz jest za to umiarkowany - w sensie, że trochę dobry i trochę zły. Stereotypowy - bezwątpienia, zapętlony - jak wszystkie książki Bondy (po co tak mieszać wydarzeniami, po co??), mimo to czytający się sam i wywołujący jednak zaciekawienie. 

Ogólnie tytuł dla lubiących tę serię oraz  Meyera. Dla czytających na wyrywki albo nie znających Bondy, zabawa z książką raczej sensu nie ma.


Katarzyna Bonda "Balwierz"
Ilość stron: 350
Wyd. Muza
Ocena: 3,5/6
Małe Licho i babskie sprawki - Marta Kisiel

16:35

Małe Licho i babskie sprawki - Marta Kisiel

 

"Tajemnice, wytrychy, podziemne wyprawy, dziwne stwory, krasnoludki szarżujące na królikach. I kakałko. Dużo kakałka".

Wielka komoda w przedpokoju, w szafie sterta nowych ubrań, Bożydar Antoni Jekiełek czuje po kościach, że idzie Zmiana. Zmiana przez duże "Z". 

I tak oto jego wychowawcą zostaje nauczyciel matematyki, gość w czarnych ubraniach, ciemnych okularach, rzucający równie mroczny cień. Dodatkowo pedagog usilnie stara się, aby Bożek porzucił swój bezpieczny bąbelek i otworzył się na nowe, dlatego już pierwszego dnia funduje mu zmianę - nowego kompana w ławce - Zmyłkę - dziewczynę! A gdy na horyzoncie pojawia się druga niewiasta, sprawy dla całej klasy, zaczynają nabierać prawdziwe złowrogiego obrotu. 

Małe Licho i babskie sprawki to ogromne zmiany nie tylko dla chłopca, ale i wszystkich mieszkańców domu. Mały Anioł zawiera nowe przyjaźnie, Tsadkiel otwiera się uczuciowo, a Szczęsny zaczyna przekraczać granice prywatności swojego syna (oczywiście w imię poezji i miłosnych uniesień). W tym wszystkim jest jednak metoda, bo bohaterowie książki dojrzewają i stają się coraz bardziej odpowiedzialni za siebie oraz innych. Czwarta klasa to nie przelewki, a jedenaście lat na karku, zwłaszcza jeśli się jest dzieckiem widma, sprawia, że o świecie (i zaświatach) wie się znacznie więcej niż inni. 

Kolejny tom przygód Licha to nieco mniej humoru, za to dużo więcej życiowych spraw oraz prawdy. Często trudnej, obarczonej bolesnymi doświadczeniami, za to udowadniającej, że w gronie przyjaciół ze wszystkim damy sobie radę. 


Marta Kisiel "Małe Licho i babskie sprawki"
Ilość stron: 336
Wyd. Wilga
Ocena: 4/6
Ogród na cztery pory roku - Sebastian Kulis

20:50

Ogród na cztery pory roku - Sebastian Kulis


Nie wysiewaj wszystkiego na raz. Myśl o roślinach jak o puzzlach. Nie przekopuj. Kompostuj. Jedz sezonowo. Ciesz się efektami swojej pracy. 

Ogród to planowanie, to cele postawione sobie na tygodnie, miesiące, a czasami nawet całe lata do przodu, ponieważ od efektu jaki chcemy osiągnąć, zależeć będą wszystkie podejmowane przez nas decyzje. Co i gdzie posadzić, jak pielęgnować i rozmnażać rośliny? O tym opowiada Sebastian Kulis w Ogrodzie na cztery pory roku.

Jest to książka ułatwiająca odnalezienie się w ogrodniczym świecie. Zaczynamy w lutym od przygotowania siewek, a kończymy na zimowym odpoczynku i styczniowym planowaniu grządek. Każdy miesiąc to inne czynności i sprawy o które warto zadbać. Ta książka naprawdę, niemal tydzień po tygodniu, podpowiada co powinniśmy robić, aby nasze wysiłki zakończyły się sukcesem.

Dla autora ogród to kompletny ekosystem, w którym, aby wszystko prawidłowo działało, konieczne jest poświęcenie uwagi każdemu z jej elementów - glebie, nasłonecznieniu, wodzie, a co szczególnie zostało podkreślone, również owadom zamieszkującym dany teren. Udane zbiory to wypadkowa wielu czynników. To słuchanie natury i prace wykonywane w zgodzie z jej rytmem, to omijanie sztucznych nawozów oraz środków ochrony roślin.  

Jednak ogród to nie tyko pole, to również balkon i wszechobecne donice. To fantazja, pomysłowość i miejsce urządzone po swojemu. To pasja, którą u Sebastiana czuć w każdym słowie, stąd jeśli lubicie ubrudzić swoje dłonie, to z tą książką wasza praca będzie dużo przyjemniejsze i da na pewno lepsze efekty.




Sebastian Kulis "Ogród na cztery pory roku"
Ilość stron: 240
Wyd. Buchmann
Ocena: 4,5/6
Jak zadbać o zdrowie swojego dziecka - Dagmara Chmurzyńska-Rutkowska

09:13

Jak zadbać o zdrowie swojego dziecka - Dagmara Chmurzyńska-Rutkowska

Już widząc, co kryje się w rozdziale „ciąża i poród” wiedziałam, że będzie to książka inna, niż znane mi do tej pory. SIDS, bank komórek macierzystych, szczepienia. w dalszej części SMA, badania przesiewowe i zawartość domowej apteczki… Dagmara Chmurzyńska-Rutkowska nie boi się odbiegać od schematów, przez co otwarcie pisze, co jako pediatra, sądzi o powyższych kwestiach.   

Jak zadbać o zdrowie swojego dziecka to podstawowa wiedza, w jaką każdy świeżo upieczony rodzić powinien się uzbroić. Warto tu jednak zaznaczyć, że są to jedynie zarysy najważniejszych rzeczy, więc dociekliwi muszą rozwinąć je na własną rękę. I co istotne - książka będzie w pełni satysfakcjonować rodziców dzieci zdrowych. Jeśli w waszej historii są jakiekolwiek zdarzenia nietypowe, macie indywidualny kalendarz szczepień, to jednak część zawartych tu porad będzie się przysłowiowo „rozjeżdżać” z waszą osobistą historią - jednak sama wiedza na ich temat będzie wciąż dla Was bezcenna, wykorzystacie ją po prostu w inny sposób.  

Doceniam ogromnie, że w książce o dziecku, autorka nie zapomina również o matce. Są tu ważne słowa na temat „baby blues” i depresji poporodowej. I co należy podkreślić, jest praktyczne podejście do tematu - rady na kolki, odporność i pierwsza pomoc.  

Jak zadbać… to świetny przewodnik, po zawiłej krainie rodzicielstwa, który pomoże przezwyciężyć pierwsze trudności oraz uciszy ten bezustannie pałętający się po głowie strach. 

Jako rodzic dwumiesięcznego bobasa, polecam ogromnie. 


Dagmara Chmurzyńska-Rutkowska "Jak zadbać o zdrowie swojego dziecka"
Ilość stron: 352
Wyd. Muza
Ocena: 5/6
Copyright © Varia czyta , Blogger