wtorek, 4 czerwca 2013

Triumf owiec - Leonie Swann

Po śmierci pierwszego właściciela, opiekę nad owcami przejmuje córka George’a, Rebeka. Zwierzęta wyruszają w obiecaną podróż po Europie, trafiając na zimę do mroźnej i nieprzychylnej im Francji.

Jak się okazuje sąsiedztwo starego zamku, prócz malowniczych widoków, funduje też sporo kłopotów. W wiosce roznosi się pogłoska, że wrócił miejscowy szaleniec, w towarzystwie którego nikt nie może czuć się bezpiecznie. Legendy nadają mu imię Garou, a przypadek sprawia, że stare zamczysko było niegdyś zakładem dla obłąkanie chorych. Czy owcom ponownie uda się zwyciężyć złego, a może ich los został już przypieczętowany?

Leonie Swann stworzyła książkę, w której zwierzęta przemawiają ludzkim głosem, ale zastaną rzeczywistość tłumaczą w znany tylko sobie, niepowtarzalny sposób. Niesamowicie przypadło mi do gustu poczucie humoru autorki. Błyskotliwość z jaką opisuje kolejne przygody stada. Dystans do rzeczy ważnych oraz akcentowanie tych, zdawać by się mogło, mniej istotnych.

Daleko posunięta dosłowność, a miejscami również naiwność, czynią z owiec bardzo wdzięczny obiekt obserwacji. Każda z bohaterek ma jasno określony charakter i tylko na pozór, wszystkie przemawiają wspólnym głosem. Okazji do sprzeczek w stadzie nie brakuje, za to czytelnik bawi się przy nich naprawdę przednio.

Filozofowanie w wykonaniu baranów staje się świetną rozrywką. Zadziwia, czaruje, a nade wszystko zdumiewa faktem, jak wiele mamy ze sobą wspólnego.


Leonie Swann „Triumf owiec”
Ilość stron: 466
Wyd. Amber

24 komentarze:

  1. Jejku, uwielbiam owce Leonie Swan! Chciałabym, żeby powstała trzecia część owczej historii, poprzednie były niesamowite!
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też chętnie poznałabym dalsze przygody owiec, ale nie wiem czy jest planowana kontynuacja.

      Usuń
  2. Coś mi już się kiedyś obiło o uszy... Ale jeszcze nie miałam styczności z tą serią. Chociaż brzmi bardzo ciekawie, więc pewnie przeczytam jeśli wpadnie mi w ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba raczej nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Słuchałam swego czasu fragmentów w radiu, z zachwytu co prawda nie padłam, ale trzeba przyznać, że książka jest błyskotliwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie urzekł już sam pomysł z owcami, a że jeszcze ciekawie go podano, to nie mam większych zastrzeżeń :)

      Usuń
  5. Zapowiada się więcej niż ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam, świetna książka:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda na coś mocno pozytywnie wykręconego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wykręcone, zakręcone i szalenie pozytywne. polecam!

      Usuń
  8. "Triumf owiec" to już prawie klasyka, prawie wszyscy czytali już tę książkę, dlatego i ja mam na nią wielką ochotę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Od dawna za mną ta seria chodzi. Już sam fakt tego, że o owcach przyciąga :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z reguły nie lubię zbędnej filozofii, ale myślę, że w wykonaniu baranów może przypaść mi do gustu. Chętnie się o tym sama przekonam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tutaj filozofia jest umowna. po roku męczenia jej na studiach dostaje wysypki na dźwięk samego słowa, ale historię można czytać nie zwracając na nią kompletnie uwagi.

      Usuń
  11. Pierwsza część mnie nie zachwyciła, do drugiej mnie już nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio w matrasie była przeceniona i nawet miałam ją w ręku, ale w końcu nie kupiłam. Niestety :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja swoją też zdobyłam w matrasie, a właściwie kupiłam za jeden grosz. warto pilnować, mają naprawdę dobre promocje.

      Usuń
  13. Kreskówka rzeczywiście nie powala, ale mnie przekonał oryginalny wygląd postaci. Takie lalki o wiele lepiej wychodzą na zdjęciach niż klasyczne Barbie c:

    + Jeszcze nigdy nie spotkałam się z tak ciekawą fabułą. Chyba przeczytam (:

    OdpowiedzUsuń
  14. dawno, dawno temu czytałam recenzje tej książki. Skuszę się ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. To wbrew pozorom mądra książka, po którą warto sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  16. kilka razy już ją miałam w rękach, ale w końcu odkładałam z powrotem na półkę, może jednak się zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
  17. O, widzę, że nie tylko okładka, ale i treść jest intrygująca! Chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń