poniedziałek, 28 października 2013

Krakowskie Tragi Książki i Conrad Festival 2013r.

Tegoroczne Targi Książki w Krakowie były dla mnie nie tylko szaleństwem zakupów, ale z uwagi na Conrad Festival, również wyzwaniem logistycznym. Ogromnie zależało mi też na spotkaniu blogerów, jednak ani czas, ani posiadane siły, nie pozwoliły mi się na nie dostać. Jako usprawiedliwienie tego stanu rzeczy przedstawiam poniższe zdjęcie – wydaje mi się, że tłumaczy ono wszystko ;)


Stos po lewej: książki kupione na miejscu w celu podpisania, stos środkowy: książki zabrane z domu w celu podpisania, stos po prawej: szaleństwo promocji – m.in. czarna owca -50% oraz Matras na rynku – wszystko -30% - wyjątek stanowią dwie ostatnie pozycje, które dostałam w gratisie.


Z Targów najmilej będę wspominać panią Marię Czubaszek oraz Nele Neuhaus, ale nie spotkałam w tym roku autora, który by się dystansował albo potraktował swoich czytelników z góry (ponoć nawet pan Wojciech Cejrowski okazał swoją bardziej ludzką naturę ;)) W tym miejscu chciałam też podziękować Jankowi z bloga Tramwaj nr 4 za obdarowanie mnie zaproszeniem oraz pewnemu Piotrowi za pomoc i towarzystwo w kolejkach – mam nadzieję, że widzimy się za rok.

Åsa Larsson
Åsa Larsson
Jerzy Stuhr
Jonathan Carroll
Nele Neuhaus
Maja Sablewska
Ryszard Kalisz

Wybaczcie jakość zdjęć z Conrada. Drugiego dnia nie podołałam już noszeniu książek i aparatu, a na spotkaniach poświęconych Islandii musiałam się pojawić. Poniżej Yrsa Sigurðardóttir i Hallgrímur Helgason. Wcześniej były też poetyckie przystawki w ramach projektu ORT z Eiríkur Örn Norðdahl oraz Þorgerður Agla Magnúsdóttir. Cudowni ludzie, fantastyczne rozmowy.

Yrsa Sigurðardóttir
Yrsa Sigurðardóttir
Hallgrímur Helgason
Hallgrímur Helgason
Wytrzymałam trzy miesiące księgarnianego detoksu, dlatego w czasie literackiego święta niczego sobie nie żałowałam. Prawda jest teraz taka, że przez co najmniej pół roku nie powinnam już czego kupować, ale czy mi się to uda – szczerze wątpię.
...żeby tak tylko mój dom, jeszcze się rozciągał....

33 komentarze:

  1. Te książki tam chyba w walizce woziłaś...:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jedyne co mogę napisać to WOW!!! Świetne książki i jaka ilość:P Jak ja byłam przy Czarnej Owcy to mieli 30%, ale głowy nie dam uciąć chociaż wydaje mi się, że dobrze pamiętam bo sama kukałam za książkami C.Lackberg:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w niedziele od 16 zrobili promocję -50%. fizycznie mnie już wtedy na Targach nie było, ale dobra dusza do mnie zadzwoniła i dopytała się co potrzebuję :)

      Usuń
    2. To świetna promocja :) w Katowicach, aż tak dużej obniżki nie dawali, choć zadowalającą i tak udało mi się dostać :)

      Usuń
    3. kilka wydawnictw doszło do wniosku, że lepiej przecenić książki na pół niż wieźć je wszystkie z powrotem na magazyn - to się nazywa właściwy tok myślenia ;)

      Usuń
  3. Niesamowity stos! Zazdroszczę Ci, że mogłaś tam być.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiesz za nim zaczęłam czytać, to kuk na pierwsze zdjęcie i myślę sobie: Nono zaszalała :D
    Ale nieeee, chociaż i tak sporo książek przytuliłaś.
    Czytałaś już "Sejf" Sekielskiego? Bo to prawdopodobnie akcja dzieje się w moich okolicach ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tez dziekuje za towarzystwo i komitet kolejkowy....... za rok napewno widzimy sie..... w tym roku delikatnie przekroczylem limit wydanej kasy....... Piotrek M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też ogarnęło targowe szaleństwo, ale budżet planowałam od kilku m-cy więc katastrofy nie ma.

      Usuń
  6. Patrzę, patrzę i zazdroszczę;-)
    Co do liczy twoich książek, to jestem pod wrażeniem. Oj zaszalałaś, zaszalałaś ;-))))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach, jak i mnie kusi rzucić się w wir zakupów. Ale nie, muszę być silny, unikać tego typu pokus... :-P A zdjęcia super. Dużo znanych twarzy, wrażenia musiałby być niesamowite :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. WOW! Zazdroszczę strasznie. Dawno nie byłam na targach; w Krakowie nigdy, w W-wie kiedyś regularnie. Widzę, że prócz książek w kolekcji pojawiły się też nowe zakładki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zakładki zawsze są. ze Szwecji i Gdańska też kilka przywiozłam i postaram się niedługo zaktualizować ich podstronę.

      Usuń
  9. Stos imponujący, ale mnie na targi jakoś nie ciągnie...

    OdpowiedzUsuń
  10. Rany, twój stosik powala swoim rozmiarem! Jestem pod ogromnym wrażeniem:)
    Spotkanie z Carrollem było jednym z najcudowniejszych momentem tych targów:) A tak poza wszystkim: co Sablewska zrobiła ze swoją twarzą????

    OdpowiedzUsuń
  11. Cóż za stos:) Tak bardzo zazdroszczę czasu spędzonego na Targach, ja niestety walczyłam z grypą;( Jedyne co mi pozostało to czytać i oglądać zdjęcia na blogach osób, które miały szanse się tam pojawić. Mam nadzieję, że w przyszłym roku mi się uda:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jejku, czemu ja tam nie mogłam być?! Czemu muszę mieszkać na takim nudnym podlasiu?! Tyle książek, jak Ty je transportowałaś? Miałaś przyczepę? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie było tak źle. miałam pomocne ręce i nie nosiłam wszystkich ksiażek na raz :)

      dla mnie książki to nie tylko spisane historie, ale też rzeczy, które zwyczajnie kolekcjonuję. choćby tytuł był nie wiem jak marny, a został mi sprezentowany to się go nie pozbędę. (nigdy nie sprzedałam, ani nie wymieniłam też żadnej ksiażki recenzenckiej). dlatego jeżeli jest okazja zdobyć na swoim egzemplarzu podpis autora, to zwyczajnie z niej korzystam. taka powieść od razu nabiera dla mnie indywidualnego charakteru.

      Usuń
  13. Imponujący stos! Widzę, że targi trzymają poziom:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jaaaaakie stosisko! :D I ile ludzi! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. O żeż Ty orzeszku!!!! Masakra jakaś, ale wspaniali goście, ale stosicho. Aż popiskuję z zazdrości!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę przyznać, że z roku na rok taskam tego ze sobą coraz więcej ;)

      Usuń
  16. Zakupy wow! Ja kupiłam tylko 4 książki, bardzo się ograniczałam, a i tak przekroczyłam planowany limit 2 tytułów:)

    OdpowiedzUsuń
  17. o wow! zazdroszczę nabytków i zazdroszczę wydarzenia ( wydarzeń właściwie) Ja mam do Krakowa trochę za daleko, zwłaszcza z małym dzieckiem. Ale następnym razem nie odpuszczę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszyscy liczymy, że za rok czynna już będzie hala Expo, a to oznacza więcej miejsca i więcej tlenu, więc jak najbardziej warto przyjechać.

      Usuń
  18. Tylko pozazdrościć, ale w sumie nie ma co zazdrościć tylko wybrać się za rok :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Takie targi to niesamowita sprawa musi być.

    OdpowiedzUsuń
  20. Zazdroszczę, naprawdę tak :D Za rok pojawię się na TK i na Conradzie :D Nie ma bata! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na Conradzie byłam po raz pierwszy, ale to zupełnie inny rodzaj spotkania niż targi. bardziej kameralny i jest czas by naprawdę porozmawiać z autorem.

      Usuń
  21. Kolejna ciekawa relacja z Targów i fajne fotki.

    OdpowiedzUsuń
  22. Prawie spadłam z krzesła :) Świetny stosisko, przyjemnej lektury, okres zimowo - jesienny masz z głowy :)

    OdpowiedzUsuń