wtorek, 22 października 2013

Moje sekretne życie - Salvador Dali

Obrazami Daliego zachwycam się już od dawna. Mam kilka albumów pełnych jego prac oraz tytułów poświęconych jego osobie. Z tego też powodu było mi niezwykle miło, gdy Wydawnictwo Książnica obdarowało mnie biografią tego wyjątkowego człowieka. Co mogę powiedzieć o spotkaniu z taką postacią? Że było ono dziwne, niezwykłe, a nade wszystko pełne szaleństwa.

Zamiłowanie do miękkich kształtów przypisuje okresowi prenatalnemu, kiedy to przebywając w brzuchu swojej matki, cały jego świat skupiał się na rozciąganiu i uginaniu. O sobie mówi per „egocentryk” i „megaloman”, który wszelkimi sposobami stara się przykuć uwagę otoczenia i nie przebiera w środkach by ten cel osiągnąć. Spycha kolegę z mostu, pozoruje choroby, a nawet dobrowolne rzuca się ze schodów i nie stanowi to dla niego żadnego problemu.

Jako osoba czytająca o tym wszystkim i mająca świadomość, że Moje sekretne życie jest autobiografią, trudno jest mi nie pokusić się o stwierdzenie, że Salvador Dali miał nie po kolei w głowie. Ba! Był naprawdę zdrowo rąbnięty i aż dziw bierze, że ktokolwiek dłużej z nim wytrzymywał.

Taką książkę nie sposób jest zrecenzować, bo jak można oceniać życie prawdziwego człowieka. Co więcej, jeżeli ktoś opisuje „fałszywe wspomnienia ze swojego dzieciństwa”, a następnie przyznaje się, że kocha przebieranki, po czym jeszcze przytacza opis, jak to nago (i wielokrotnie) hasał za pokojówką chcąc pokazać jej swoje cudowne ciało, to jedyną rzeczą jaką możemy zrobić, jest podpisanie się pod stwierdzeniem Daliego iż: „od wariata różni mnie jedynie to, że ja nim nie jestem”. Skoro Dali tak twierdzi, niech tak zostanie.

Dla wielbicieli, miłośników i innych szaleńców, rzecz godna uwagi, lecz wymagająca w odbiorze.


Salvador Dali „Moje sekretne życie”
Ilość stron: 400
Wyd. Książnica
Ocena: ---

Na zakończenie jeszcze zapowiedź najnowszej ksiażki Renaty L. Górskiej pod chwytliwym tytułem Historia kotem się toczy.

 


Premiera już za miesiąc, a w między czasie zapraszam do zapoznania się z recenzjami wcześniejszych ksiażek autorki: 

25 komentarzy:

  1. Tym razem podziękuję, gdyż nie poczułam zainteresowania tematyką tej książki

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, Dali to był podobno totalny świr!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. był, był, ale wielkie umysły ponoć już tak mają.

      Usuń
  3. Dali był i szalony i fascynujący, chętnie przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dali! Kocham Dalego! Ale Ciebie nie kocham, bo co tu wchodzę to mam nową książkę do przeczytania :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Marzę o przeczytaniu tej książki! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś bym nie mogła jej sobie odmówić, a teraz... stoi na półce, kurzy się i w ogóle nie kusi. Moja miłość do artysty była płomienna, acz krótka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie tak było z Boschem, ale Daliemu wierna jestem od lat.

      Usuń
  7. Przymierzałam się do tej pozycji, ale ostatecznie odpuściłam twierdząc, że chyba nie dam rady nadążyć za tokiem myślenia Dalego:) Nie zmienia to faktu, że jego osoba wciąż mnie intryguje:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również uwielbiam obrazy Dalego i chętnie przeczytam jego autobiografie. To może być ciekawe intelektualne przeżycie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wciąż nie dojrzałem do możliwości zachwycania się obrazami. Ot, rzucić okiem, pójść dalej. Nie rozumiem ludzi, którzy potrafią się pół dnia wpatrywać w jeden obraz. Jeszcze nie :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do mnie też mało który obraz przemawia. musi być w nim coś dziwnego i niepokojącego bym mogła powiedzieć, że taka sztuka do mnie trafiła.stąd zamiłowanie do sztuki współczesnej, a także Daliego.

      Usuń
    2. zupełnie inaczej ma się sprawa z fotografią, ale malarstwo i zdjęcia to tak naprawdę bardzo odległe dziedziny.

      Usuń
  10. Nie przepadam za autobiografiami i biografiami, dlatego zrezygnuję ;) Aczkolwiek Twoja recenzja zachęca do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba bardziej interesuje mnie ta zapowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapowiedź warta uwagi, jeszcze dziś biorę się za lekturę Kota, więc na dniach będą pierwsze wrażenia.

      Usuń
  12. Pamiętam jak na WOKu się o nim uczyłam, ciekawa osobowość :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam jego obrazy. Do tej książki kiedyś podeszłam i odlożyłam po kilku stronach :) nie byłam w stanie strawić tego bełkotu zapatrzonego w siebie megalomana i egocentryka.

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj, niestety książka nie dla mnie tym razem :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam kiedyś (przyznam, że z niesmakiem) "Dziennik geniusza". Nie wiem, czy mam ochotę na kolejne spotkanie z autobiograficzną twórczością malarza.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nikt nie powiedział, że z geniuszami świat jest łatwy. Ale to świadczy o niebanalności postaci. I tym badziej fascynuje. Na pewno przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Próbowałam przebrnąć przez książkę artysty, którego cenię, ale z tego co pamiętam, nie udało mi się dobrnąć do końca. Niezły z niego był numerant i narcyz ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Może być ciekawie, chociaż nie łatwo :)

    OdpowiedzUsuń