sobota, 29 marca 2014

Bridget Jones: Szalejąc za facetem - Helen Fielding

Oto nastały dla świata bardzo ciężkie czasy – Bridget Jones znowu jest do wzięcia. W prawdzie jej metryka przekroczyła już granicę pięćdziesiątki, a prócz bagażu emocjonalnego, posiada jeszcze dwójkę małych dzieci, jednak cała reszta pozostała bez zmian. Nadal jest zakręcona, a jej styl życia kojarzy się z hasłem „będzie co ma być”.

Mimo pozornej beztroski, ostatnie lata dla Bridget nie były jednak łatwe. Mąż zginął w Sudanie, ojciec poważnie zachorował, zaś matka zdaje się przeżywać, kolejną szaleńczą młodość. Jak w tych okolicznościach odnajduje się Jones? Płacze nocami, tęskni za Markiem oraz stara się na nowo umówić z jakimś facetem. Stety - niestety w XXI wieku pomocne okazują się być przy tym serwisy społecznościowe, co jak wiadomo, w przypadku tego rodzaju osoby, dobrze skończyć się nie może.

Szalejąc za facetem oceniane przez pryzmat pełnej serii, wypada całkiem korzystnie. Nie czujemy, że od poprzedniej premiery minęło aż czternaście lat (!!) – styl i charakter zapisków pozostał ten sam. Przeraża mnie jednak zachowanie Bridget. Co u trzydziestki można odebrać z uśmiechem lub lekkim współczuciem, po połowie wieku, zaczyna trącić groteską (żarty o wymiotach i pierdzeniu? no, bardzo was proszę).

Myślę, że stwierdzenie, iż Jones znalazła się u progu kryzysu wieku średniego, będzie jak najbardziej na miejscu. Romans z dużo młodszym mężczyzną, botoks... jej dzieci to akceptują, my się z tego śmiejemy, ale czy chciałabym mieć w domu taką matkę? – nie wydaje mi się.

Jeżeli wyłączycie „poważne” myślenie i dacie się porwać fabule, książka powinna Wam się podobać. Gdy zaczniecie się doszukiwać w tym wszystkim ładu i składu, może już nie być tak pięknie.

Moja głowa odpoczęła, ale finał głównie dla fanów.

 Kliknij i sprawdź:
Zysk i S-ka    I   Varia-czyta

Helen Fielding „Bridget Jones: Szalejąc za facetem”
Ilość stron: 584
Wyd. Zysk i S-ka
Ocena: 4/6

30 komentarzy:

  1. Oj nie... to dla mnie za wiele. Bridget Jones po pięćdziesiątce, w dodatku bez Darcy'ego - chyba nie jestem w stanie tego przetrawić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście zgadzam się z opinia Lady Lukrecji - na początku miałam ochotę na nowe przygody Bridget, ale jak się wczytałam w opis, to zmieniłam zdanie... Bez Darcy'ego nie ma takiej zabawy :(

      Usuń
    2. Darcy'ego nadal sporo przewija się w tekście. Są anegdoty z jego udziałem i całkiem dużo wspomnień. o Danielu autorka też nie zapomniała.

      Usuń
  2. Popieram, pozycja również nie przypadłabym mi do gustu. Ogólnie nie przepadałam za tą postacią,

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jeszcze nie zapoznałam się z wcześniejszymi historiami Bridget :) Najpierw muszę nadrobić tamte części :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi już się ,,przejadła'' Bridget wzdłuż i w poprzek i po skosie :) Dlatego nie skuszę się na powyższą książkę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dokładnie, zgadzam się z Tobą! Również ostatnio napisałam recenzje tej części na blogu i odniosłam wrażenie, że tylko ja uznałam Bridget za lekko niespełna rozumu kobietę (gdyż większość znajomych uważa, że ludzie tak mają. Wątpliwe...), która już dawno powinna wydorośleć i zmądrzeć. Zwłaszcza będąc mama dwójki dzieci:P Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeżeli większość naprawdę tak ma, to nic dziwnego, że tyle się mówi o końcu świata ;)

      Usuń
  6. Ta postać zawsze budziła we mnie politowanie. Kobieta, która nie potrafi dostrzec w sobie żadnej wartości, do czasu aż nie znajdzie faceta. A jak go nie ma, to użala się nad sobą godzinami i pochłania tony słodyczy. Brr... I nie. większość ludzi tak nie robi. Mnóstwo ludzi na tym świecie nie jest w związkach, a da się z nimi wytrzymać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jestem pewna, czy odnajdę się w świecie nieco starszej Bridget. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojjj z przyjemnością się skuszę : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam, ale czytaj w kolejności wydania. branie się za ostatni tom nie ma żadnego sensu.

      Usuń
  9. Jak już wcześniej wspominałam, nie czytałam żadnej książki o Bridget, a ta część, po opisie, wydaje mi się napisana na siłę...

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ochotę na lekką lekturę, a że do tej pory nie czytałam serii o Bridget, może wybiorę właśnie ją :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Ooo to w tej części jest 14 lat później... i są dzieci i nie ma Marka ;o a to nowości :) chętnie bym przeczytała mimo wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie w historii. chodziło mi o datę wydania drugiego tomu Bridget Jones :)

      Usuń
  12. Mnie ta cała premiera tej książki zaspojlerowała, co jest w drugiej części, która dopiero przede mną, ale jako, że jestem fanką Bridget, na pewno po tę książkę sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja z chęcią sięgnę po tę książkę, bo zatęskniłam już za Brigdet, to taki książkowy symbol mojego dzieciństwa. :D Przy najbliższym pobycie w domu wyciągnę dwa pierwsze tomy, odświeżę sobie wszystko i sięgnę po najnowszy, który już czeka na swój czas. Jednak zgodnie z tym, co napisałaś, nie będę się doszukiwała drugiego dna, tylko spokojnie się zrelaksuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do żadnej części Bridget nie można podchodzić zbyt serio. za dużo w niej szaleństwa i totalnego braku kontroli ;)

      Usuń
  14. Książkę czyta się przyjemnie (właśnie jestem w trakcie), pomijając oczywiście wszy i wymiociny, które ciągle powracają i stają się nużące i irytujące. Zastanawiam się jak Bridget udało się dożyć do pięćdziesiątki z tym jej roztrzepaniem.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja wciąż mam wątpliwości, czy sięgać po ostatni tom

    OdpowiedzUsuń
  16. Mark zginął? Nieeee, nie mogę w to uwierzyć. Jak to? Dlaczego? Ah, Bridgiet jak ja się za Tobą stęskniłam. Książka jest moim absolutnym must have!

    OdpowiedzUsuń
  17. O matko, to się u niej porobiło ! Koniecznie muszę przeczytać ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. <3 Bridget Jones :) Czytałam i żałuję, że już ją mam za sobą... Zazdroszczę nowych wydań :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też <3 Bridget Jones ;) i bardzo, bardzo, bardzo chcę przeczytać najnowszy tom o jej losach. :) Ładnie prezentuję się cała nowa seria. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nowa oprawa to mistrzostwo świata. genialnie wygląda na półce.

      Usuń
    2. Wyobrażam sobie :) też bym chciała mieć te książki na półce ;)

      Usuń
  20. Z chęcią bym przeczytała całą serię, lecz na razie nie będzie mi to dane.

    OdpowiedzUsuń