środa, 20 listopada 2013

Dwanaście słów - Jan Jakub Kolski

Akcja książki dzieje się w kilku punktach na ziemi. Poznajemy tu losy byłej zakonnicy, której żądze, nie pozwalają dochować wierności, wyznawanej przez nią wierze oraz muzyka, człowieka o bardzo uporządkowanym życiu, w którym wszystko ma swój czas oraz miejsce.

W snuciu tej historii najważniejsze są słowa, a dokładnie dwanaście słów, wypowiadanych przez bohaterów każdego dnia ich znajomości. Fryderyk wierzy, że właśnie ta liczba wystarczy mu, żeby w pełni porozumieć się ze światem. Nie znosi tracić dnia na bezpodstawne dyskusje. Wszystko ma zostać wypowiedziane przy śniadaniu, w jak najkrótszej formie.

W spokojnym życiu artysty wraz z przybyciem Marianny, zaczyna sporo się zmieniać. Dalej uczy on wiejskie dzieci muzyki i romansuje z ich matkami, ale nieświadomie uwodzi też swoją gosposię, a jak wiadomo zazdrosna kobieta staje się nieprzewidywalna.

Dwanaście słów to moje pierwsze spotkanie z Kolskim w roli pisarza. Jednak, jak na reżysera przystało, powieść pełna jest detali, które tak samo istotną rolę, odgrywają w każdym jego filmie. Symbole definiują tutejszych bohaterów na równi z ich zachowaniem. Pochowane w pościeli zdjęcia, dłonie pianisty, sceny zatrzymane w literackim kadrze. Wszystko to sprawia, że lektura pochłania nas bez reszty praktycznie już od pierwszej strony.

Kolski ma dar tworzenia historii w mało oczywisty sposób. Potrafi zatrzymać się nad ludzką duszą, pochylić się i sprawić by stała się ona zrozumiała dla innych. Nie wszystko w książce jest piękne i cudowne, ale życie wśród ideałów byłoby strasznie nudne i dlatego detali się nie czepiam.

Ciekawa i wydaje mi się, że bardzo osobista powieść o dwójce, igrających ze sobą ludzi.


Jan Jakub Kolski „Dwanaście słów”
Ilość stron: 240
Wyd. Wielka Litera
Ocena: 4/6
Na zakończenie jeszcze dwa ogłoszenia:

  •  wczoraj ruszyło moje konto na facebooku - użytkowników tego serwisu zachęcam do obserwowania.
  • z kolei w Katowicach, w dniach 9-11 grudnia, odbywać się będzie akcja "Oddaj misie" polegająca na zbiórce maskotek i art. szkolnych na rzecz miejscowej świetlicy środowiskowej. Serdecznie zapraszam wszystkich do wzięcia w niej udziału - szczegóły akcji dostępne są tutaj.

19 komentarzy:

  1. Jakoś nie słyszałam o tej książce...

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam o tej książce, ale jej fabuła mnie zaciekawiła, więc jak tylko uporam się z obecnymi książkami, to rozejrzę się i za powyższą pozycją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolski wbrew pozorom bibliografie ma już całkiem sporą. nie wszystkie jego ksiażki zbierają pozytywne opinie, ale generalnie warto z nim się zapoznać.

      Usuń
  3. Wstyd przyznać , ale w ogóle go nie znam :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam Kolskiego jako reżysera, ale nie miałam jeszcze styczności z żadną z jego książek. Z tego, co pamiętam pierwsza wzbudziła spore kontrowersje. Przy tej już się chyba trochę uspokoił, choć z chęcią przeczytam obie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam Kolskiego ale książka jest bardzo ciekawa :) muszę nadrobić moje braki (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. specyficzny, ale wątpienia bardzo utalentowany człowiek. szukaj i testuj. uważam, że warto.

      Usuń
  6. Uszło mojej uwadze, że Kolski pisze także powieści. Cóż, będzie trzeba przeczytać. Tym bardziej że zapowiada się naprawdę ciekawie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Chcę ją przeczytać od dłuższego czasu. Podoba mi się, nęci mnie, muszę:).

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka nawet ciekawie się zapowiada, z chęcią ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podobało mi się, jak Kolski budował w niej historię. nawiązywał do Afryki i uciekał od tematu, by po jakimś czasie znowu do niego wrócić. lubię taką zabawę w kotka i myszkę :)

      Usuń
  9. Oooo zainteresowałaś mnie bardzo tą książką! Poszukam jej w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowna okładka i świetna fabuła. To mój must have :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeśli Kolski jest tak dobrym pisarzem jak reżyserem, to przeczytałabym wszystkie jego książki w ciemno :) Ja już jestem zachwycona, a Twoja recenzja tylko zachęca do sięgnięcia po tę książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwszy raz czytam o tej książce, bedę z pewnością miała na uwadze, inaczej być nie może :P

    OdpowiedzUsuń