11:15

Służące - Kathryn Stockett


Jedna grupa, to bogate kobiety, które co tydzień spotykają się na wspólną partyjkę brydża. Druga to ich służące, to czarna społeczność którą obowiązują określone zasady i którym nie wolno głośno wyrażać swojego zdania. Jak łatwo można się domyśleć, jedna grupa wykorzystuje drugą, wprowadza irracjonalne dla nich prawa i zakazy. Oto południe Ameryki, oto Jackoson w stanie Missisipi. To senne miasteczko czeka jednak potężne trzęsienie ziemi, a wszystko za sprawą książki, pełnej wspomnień czarnoskórych służących. 

Oto powieść, która czyta się sama. Która bawi, wzrusza i wzbudza oburzenie. Najbardziej jednak szokuje, że wszystkie opisane w niej wydarzenia* miały miejsce całkiem niedawno, bo w latach 60-tych ubiegłego wieku. Można powiedzieć, że od tego czasu zmieniło się wiele, choć mentalnie mam wrażenie, że w wielu miejscach nie zmieniło się nic.

Dla mnie jest to absolutnie cudowna książka, która pochłania bez reszty. Swoje lata odstała wprawdzie na półce, ale bez zbędnego medialnego szumu, smakowała jeszcze lepiej.

Polecam absolutnie i ogromnie.


* fabuła jest fikcją, ale opartą na rzeczywistych doświadczeniach autorki i jej rodziny.


Kathryn Stockett "Służące"
Ilość stron: 584
Wyd. Media Rodzina
Ocena: 5/6

8 komentarzy:

  1. Ekranizacja bardzo mi się podobała, więc książkę również planuję przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie również spodobała się ekranizacja , więc po książkę być może sięgnę . Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ekranizacja fantastyczna, oby powieść była równie dobra.

    OdpowiedzUsuń
  4. W takim razie zapisuję na listę lektur obowiązkowych.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam tę książkę kilka lat temu. Bardzo mi się spodobała i poruszyła mnie. Polecam Ci też film na jej podstawie. Nie jest aż tak świetny, ale warto obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oglądałam film, podobał mi się, może więc też sięgnę po książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam tą książkę kilka lat temu i chyba zrobię rereading, bo to jedna z moich ulubionych książek.

    OdpowiedzUsuń
  8. To jeden z tych tytułów, który i u mnie chyba musi swoje odstać, by potem móc go skonsumować ze smakiem. Jest w planach :P

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Varia czyta , Blogger