wtorek, 20 listopada 2012

Twój cień - Jeffery Deaver

Kathryn Dance powraca w wielkim stylu. Agentka specjalizująca się w wykrywaniu kłamstwa i technikach przesłuchań, kolejny raz musi stawić czoła groźnemu przestępcy.

Kayleigh to młoda, utalentowana dziewczyna, która dzięki muzyce country zdobyła już chyba wszystko, co było możliwe. Sławę, szacunek i bezgraniczne uwielbienie fanów. Niestety wymiana listów z jednym z nich została opacznie zrozumiana i pewien mężczyzna sądzi, że Kayleigh darzy go wyjątkowym uczuciem. Obsesyjnie w nią wpatrzony wysyła setki wiadomości i śledzi każdy jej ruch. Kiedy w otoczeniu piosenkarki zaczynają ginąć ludzie, nikt nie ma wątpliwości kto jest winny tych potwornych zbrodni. 

Po utarczkach z fanatycznym guru oraz samozwańczym obrońcą moralności, w najnowszej historii z Kathryn Dance, przyszła kolej na stalkera. Prześladowca zagraża bezpieczeństwu tych, którzy w jakikolwiek sposób narazili dobre imię Kayleigh na straty. Na nieszczęście Edwin Sharp, prócz swojej obsesji, może się też poszczycić wyjątkową inteligencją, która z pewnością nie pomoże w udowodnieniu jego winy.

Miałam już okazję poznać kilka książek autora i styl, jakim się on posługuje, bardzo przypadł mi do gustu. Deaver lubi wykorzystywać ślepe zaułki, w które z uwielbieniem nas wpędza. Szkoda tylko, że w Twoim cieniu zabrakło części napięcia, które towarzyszyło poprzednim przygodą Kathryn. Jednak nawet bez tego książka zasługuje na chwilę uwagi. Deaver w bardzo wdzięczny sposób potrafić łączyć ze sobą wątki czysto kryminalne z prywatnym życiem bohaterów, sprawiając, że jego powieści stają się literaturą dla każdego rodzaju odbiorcy. Znajdziemy w niej akcję, emocje, a teraz również opowieść o sile rodziny. 

Serdecznie zachęcam do rozpoczęcia serii od Śpiącej laleczki, a nawet się nie zorientujecie, kiedy wasze ręce same zawędrują do Cienia.


Jeffery Deaver „Twój cień”
Ilość stron: 456
Wyd. Prószyński i S-ka
Ocena: 4,5/6

14 komentarzy:

  1. W takim razie wpisuję Śpiącą laleczkę i Twój cień na listę i idę szukać w księgarni :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książkę czytałam i mam podobne zdanie do twojego. Ciekawa powieść, ale szczerze przyznam, że oczekiwałam czegoś więcej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bez większych emocji podchodzę do tej książki, ale temat na tyle mnie ciekawi, że jednak skusiłabym się na jej lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam, bo Deavera wprost uwielbiam i książka nawet mi się podobała, aczkolwiek daleko jej do jakiejkolwiek pozycji z serii o Lincolnie i Amelii.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam żadnej książki tego autora, ale teraz zapisuję tytuły na listę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja w takim razie rzeczywiście najpierw wypróbowałabym "Śpiącą laleczkę". A co dalej - okaże się w praniu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Krótko, zwięźle i treściwie, jak lubię.Niestety ja już nie bardzo mam czas na czytanie takiej literatury ale się nie zarzekam.))

    OdpowiedzUsuń
  8. Tego autora czytałam jedynie Kolekcjonera kości, który mnie nie powalił, jednak oceniam go pozytywnie. W przyszłości mam zamiar sięgnąć po inne powieści, może akurat po tę?

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeśli będzie okazja, chętnie sięgnę po powieści tego autora ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hmmm... Z chęcią sięgnęłabym po książkę w takim klimacie. Tak jak polecasz, najpierw rozejrzę się jednak za "Śpiącą laleczką" :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Raczej nie przeczytam. Mam zamiar przeczytać inną książkę o stalkingu polskiej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię tego autora. Podziwiam sposób, w jaki potrafi poprowadzić fabułę - te zwroty akcji... Wolę książki z serii o Lincolnie, ale innymi też nie pogardzę;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wydaje się ciekawa. Ja jak na razie czytałam tylko jedną pozycję tego autora - "Znikający człowiek". Bardzo fajna książka, więc mam nadzieję, że kiedyś przeczytam i tę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zgadzam się, do poprzednich raczej się nie umywa. Mam nadzieję, że Deaver wróci do formy z początków...

    OdpowiedzUsuń