piątek, 12 kwietnia 2013

Mieć siedem lat - Alexander McCall Smith

Mieć siedem lat to kontynuacja serii >44 Scotland Street<, którą rozpoczęłam dwa tygodnie temu. Tym razem akcja powieści skupia się na życiu Bertiego – inteligentnego jeszcze sześciolatka, którego życiem nieustannie kieruje apodyktyczna matka Irene. Tym czasem Bertie nie ma już ochoty chodzić na jogę, ćwiczyć gry na saksofonie, ani uczyć się włoskiego. Marzy o zagraniu z kolegami w rugby, pójściu z ojcem na ryby i po prostu byciu „przeciętnym chłopcem”. Na nic się zdały nadzieje, że młodszy brat skradnie rodzicom więcej uwagi. Cotygodniowe sesje u psychoterapeuty nadal są koniecznością, a podobieństwo Ulyssesa do doktora Fairbairna, staje się coraz bardziej zagadkowe.

Muszę przyznać, że o losach Bertiego czytało mi się znakomicie. W książce pełno jest czarnego humoru, ironii oraz typowego dla autora, lawirowania między wydarzeniami. Mam wrażenie, że język McCall Smitha stale się wyostrza, przez co coraz sprawniej oddaje on charakterystykę postaci. Za przykład niech posłuży wspomniana już Irene, która w rzeczywistym kontakcie byłaby strasznie irytująca, za to tu wzbudziła w we mnie sympatię graniczącą ze współczuciem.

W kontynuacji nie zapomniano też o pozostałych mieszkańcach Scotland Street. Matthew staje oko w oko z wizją bycia ojcem, Domenica wyrusza na podbój Włoch, natomiast Duża Lou staje się ostoją dla wszystkich, którym brakuje pocieszenia.

Myślę, że kolejne odwiedziny w Edynburgu też odbędę w towarzystwie Bertiego, bo choć jest to jeden z najmłodszych bohaterów powieści, to swoim życiem i spostrzeżeniami zadziwić może każdego. 

Alexander McCall Smith „Mieć siedem lat” 
Ilość stron: 312
Wyd. Muza
Ocena: 4,5/6

17 komentarzy:

  1. Byc moze kiedys soe skusze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tej serii, ale i tak teraz nie dałabym radę jej przeczytać, gdyż mam inne zobowiązania czytelnicze. Może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli już przeczytam to całą serię na raz. Tak lubię najbardziej! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba zaczynam zmieniać zdanie, co do przeczytania tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  5. jak poprzedniczka lubię czytać seriami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Można to czytać prawie siedmiolatkowi, czy raczej nie? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam tej serii, ale nabrałam na nią ochoty :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Długo wzbraniałam się przed tą serią a widzę, że całkowicie niepotrzebnie. Rozglądnę się.

    OdpowiedzUsuń
  9. wydaje się ciekawa ;) nawiasem mówiąc- zakochałam się w kawie w Twoim nagłówku *.*

    OdpowiedzUsuń
  10. O proszę Alexander McCall Smith! Kiedyś czytałam w wakacje jedną jego książkę i muszę przyznać, że mi się podobała. Powinnam wrócić do jego twórczości.

    OdpowiedzUsuń
  11. niedawno gdzieś czytałam o tej serii i to pozytywną opinię, poza tym lubię czarny humor i ironię w książkach także myślę, że powinno mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cóż, mam dużo innych książkowych planów, ale może gdzieś udałoby się wcisnąć ten tytuł, a raczej - tę serię, bo warto by było zacząć od początku. Brzmi bardzo przyjemnie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeśli akcja rozgrywa się w Edynburgu to ja bezapelacyjnie mówię tak!

    OdpowiedzUsuń
  14. Raczej nie dla mnie, niestety. Już prawie nie pamiętam, jak to jest mieć siedem lat.

    OdpowiedzUsuń
  15. Moja ukochana seria. Czytam ją na zmianę po polsku i po angielsku, zależy co pierwsze wpadnie mi w ręce. Polecam też jego serię afrykańską. To właśnie dzięki niej poznałam Mcalla Smitha.

    OdpowiedzUsuń
  16. Od dawna czytam, jak wszyscy zachwalają tę serię i coraz większą mam ochotę ją przeczytać :) Mam nadzieję, że mi się okazja trafi :)

    OdpowiedzUsuń