poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Laura - J.K. Johansson

Wieści o zaginięciu Laury, niosą się po Palokaski z prędkością błyskawicy. Nie wiadomo czy dziewczyna została porwana, ani czy jeszcze żyje. W miejscowym liceum aż huczy od plotek, ale psycholog, który pracował z uczennicą, jest zastanawiająco spokojny. Może to zasługa jego siostry, byłej policjantki która rozpoczęła właśnie pracę jako szkolny doradca, a może wie on o Laurze, jednak coś więcej…

Gdybym oceniała książkę przez pryzmat kryminału i obiecanek związanych z Twin Peaks, powiedziałabym, że Johanssonowi zupełnie nie wyszło. Sprawa toczy się niemrawo, brakuje w tym wszystkim napięcia i choćby cienia niepokojącej atmosfery. Jeżeli jednak pominiemy fakt, że książka miała nas przyprawiać o dreszcze, to twór Johanssona stanie się względne zjadliwy.

Niestety brakuje mi też pozytywnych doświadczeń z zespołowymi książkami. Często nie ma w nich spójności, a akcja w pewnym momencie wręcz zupełnie się rozjeżdża. Z Laurą jest ten problem, że J.K. jest tylko pseudonimem, za którym kryją się fińscy scenarzyści - a im więcej głów nad czymś pracuje, tym więcej jest analizy i rozmieniania tematu na drobne. "Johansson" może i są szanowani w swojej dziedzinie, ale ich powieści strasznie brakuje dynamiki - co nie jest winą specyfiki kraju ani podjętego tematu. Weźmy np. taką Läckberg – mała wiocha, kilkudziesięciu mieszkańców, trup jeden na pięćset stron, a oderwać się nie można. Da się?

Laura to obyczaj z kryminalnymi aspiracjami, jednak nie nastawiajcie się w tym przypadku na wiele. Poznacie fiński system szkolnictwa, zastanowicie się nad pewnym rodzeństwem, ale palpitacje serca na pewno wam nie grożą.


J.K. Johansson „Laura”
Ilość stron: 252
Wyd. Literackie
Ocena: 3,5/6

30 komentarzy:

  1. Szkoda, a wydawało się, że to będzie świetna książka.

    Po drugie nie lubię błędnych obiecanek aby tylko książkę zakupić bo liczy się kasa :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli tak, nie zamierzam czytać. Jak kryminał, to musi trzymać w napięciu.
    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. brak napięcia potrafią nie raz uratować ciekawi bohaterowie.

      Usuń
  3. Szkoda. Miałam nadzieję na coś interesującego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No właśnie... Opis zapowiadał świetny kryminał, a to już któraś z kolei mało pochlebna recenzja tej książki. A szkoda...

    pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Jednozdaniowe podsumowanie powieści Läckberg - mistrzowskie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To już kolejna recenzja, która każe mi odpuścić lekturę tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiedziałam, że J.K to więcej niż jedna osoba. A to jednak robi różnicę. Z tego co do tej pory czytałam o "Laurze" to strata czasu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie nie sięgnę po Twojej opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hm, podziekuje tym razem. Ostatnio znow zachwycam sie Christie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam o tej książce pozytywy, ale skoro mówisz, że szału nie ma, to szkoda mi na nią czasu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Okładka mnie zaciekawiła, ale skoro mówisz, że nic szczególnego, to raczej nie będę na nią czasu marnować.

    OdpowiedzUsuń
  12. Hm... no ciekawe jak mnie się książka spodoba. Muszę się jak najszybciej zabrać za czytanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czekam na opinie, bo z tego co widziałam, zdania w sieci są mocno podzielone.

      Usuń
  13. Mam już na półce, więc niedługo sama się przekonam jaka jest.

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda, bardzo szkoda, że książka tak kiepsko wypada, ale to nic i tak ją przeczytam :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zastanawiałam się nad książką, ale nie żałuję, że nie zdecydowałam się...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się długo wahałam, ale postanowiłam zaryzykować - trochę na przekór rozsianym po sieci negatywnym opinią, ale tym razem muszę się z nimi zgodzić - Laura nie zachwyca.

      Usuń
  16. Zasugeruję się Twoją oceną i raczej po tę książkę nie sięgnę. Nie lubię tracić czasu na słabe tytuły.

    OdpowiedzUsuń
  17. Hmm, nie wiem, mam strasznie sprzeczne odczucia względem tej książki - czytać, nie czytać. Jedne recenzje zachęcają, inne zniechęcają. Chyba sama się powinnam przekonać ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czyli jak na pierwsze spotkania ze skandynawską literaturą tego nie należy polecać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zadecydowanie nie :) zachęcam raczej do wspomnianej w opinii Läckberg albo Yrsy Sigurdardóttir.

      Usuń
  19. Aha! Więc widzisz - ostrzegałam :P
    Ja też uważam, że książka była przegadana i nudna...

    OdpowiedzUsuń
  20. Ostudziłaś nieco mój zapał, bo chciałam ją przeczytac, jednak teraz wydaje mi się, że są lepsze ksiażki od tej, które wymagają wiekszej uwagi. Im sie teraz poświece.

    OdpowiedzUsuń
  21. Książka nie zbiera zbyt pochlebnych recenzji, więc na razie sobie ją jednak odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trochę szkoda, bo potencjał jest w niej ogromny, tylko zbyt płaskie to wyszło.

      Usuń
  22. Zgadzam się w 100%, przeczytałam Laurę i nie jestem jakoś specjalnie zachwycona. Jak dla mnie książka jest wręcz nudna....

    OdpowiedzUsuń
  23. Czytałam ostatnio równie negatywną opinię na temat tej powieści i na pewno po nią nie sięgnę, mam w planach wiele innych kryminałów i nie będę sobie zawracać głowy tym :)

    OdpowiedzUsuń