środa, 6 sierpnia 2014

Rezydencja - Krzysztof Bielecki

Co mają ze sobą wspólnego zdradzający siostrę facet oraz dziwna plama pod łóżkiem T.? Połączmy to jeszcze z symbolem trzech kropek oraz anonimowym gościem przy stoliku, a będziemy mieli główne elementy najnowszej historii Krzysztofa Bieleckiego pt. Rezydencja.

Rezydencja to budynek, w którym dawno temu bawiło się pewne rodzeństwo. Miejsce pełne beztroskich wspomnień, staje się przełomowym momentem w życiu obojga z nich. To tam dokonało się ich przeznaczenie oraz rozpoczęła droga do pokrętnych ludzkich relacji.

Niespotykane obszary symboli i pomysłów, to stała cecha książek Krzysztofa Bieleckiego. Nigdy nie mam pewności, czy dobrze zrozumiałam jego intencje. Literaturze tego autora bliżej do poezji, niż typowej powieści, albo bowiem każdy czytelnik znajdzie w niej coś zupełnie innego. Czym dla mnie była Rezydencja? Opowieścią o skutkach i ich przyczynie oraz o tym, że decyzje podjęte w dzieciństwie, mają na nas permanentny wpływ przez całe życie.

Oczywiście nic z tego nie zostało napisane wprost. Wręcz przeciwnie, mój umysł po takiej dawce kuriozum czuje się jak na niedozwolonych substancjach, stąd bardzo możliwe, że w Rezydencji chodziło jednak o coś zupełne innego ;)

Każda książka Krzysztofa Bieleckiego to dla mnie szalona zagadka, ale uwielbiam się nad nimi głowić.


Krzysztof Bielecki „Rezydencja”
Ilość stron: 156
Wyd. Akademicki Inkubator Przedsiębiorczości
Ocena: 4/6

21 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. to nie tyle wydawnictwo, co program wspierający młodych inwestorów, pomagają w wydawaniu ksiażek w ramach self publishing.

      Usuń
  2. Dziwna i zagmatwana historia. Nie wiem czy bym jej podołała.

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę że to lektura nie na teraz dla mnie - może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie miałam doczynienia z książkami tego autora, ale wydaje mi się ( po twojej recenzji ), że jest bardzo dobrym pisarzem i chciałabym zapoznać się z jego książką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bielecki to przede wszystkim dziwny pisarz, ale dzięki temu muszę mu przyznać, że jest innowacyjny i wprowadza na nasze poletko coś nowego.

      Usuń
  5. Nie znam tego autora i jakoś nie chcę poznać... Ale podziwiam Twój wybór i cieszę się, że Ci się podobało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. książki Bieleckiego są bardzo krótkie, godzina max dwie czytania, a przyznać muszę, że ciekawi mnie w nich nie tyle fabuła,co wyobraźnia autora :)

      Usuń
  6. Nie sądzę abym się odnalazła w tej książce. Jak bliżej do poezji niż typowej powieści - to nie dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. książka została napisana w klasyczny sposób, z tą poezją to chodzi o jej wielowymiarowość i dowolność interpretacji.

      Usuń
  7. Lubię takie nieznane publikacje, ale ta jakoś mnie nie przekonuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam już "I nagle wszystko się kończy" tego autora. Tak mnie zszokowała, że nie mogłam się powstrzymać i "Rezydencja" już czeka na mojej półce na swoją kolej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda, płynie z tych historii jakaś masochistyczna przyjemność;))

      Usuń
  9. Sama nie wiem. Z jednej strony podoba ta wielowymiarowość, z drugiej zaś strony, obawiam się, że błędnie odczytam intencje autora, które płyną z książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pojęcia nie mam jakie były intencje autora, ale mówią, że nie ma złych interpretacji.

      Usuń
  10. Dziwna historia. Dziwna książka. Czuję, że to chyba niekoniecznie powieścio-poezja dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakoś nie czuję by była to książka dla mnie.

    OdpowiedzUsuń