czwartek, 23 czerwca 2011

Czarna Bezgwiezdna Noc - Stephen King

Opowiadania nie mają zazwyczaj zbyt wielu zwolenników. Narzeka się, że są zbyt  lakoniczne, mało szczegółowe i ogólnie nie warte większej uwagi. Ja osobiście się z tym nie zgadzam, a już w szczególności nie w przypadku Czarnej Bezgwiezdnej Nocy. Tom zawierający cztery najnowsze historie mistrza grozy, w pełnej krasie ukazuje ciemną stronę ludzkiej duszy i muszę przyznać, jest się czego bać.

1922 – opowiada o rolniku, który tak wielbi swoją ziemię, że jest w stanie dla niej zrobić wszystko. Kiedy jego żona wpada na pomysł sprzedaży części farmy, nie może tego tak pozostawić. Planuje zabić kobietę, a pomóc mu w tym ma jego czternastoletni syn.

Wielki Kierowca – przedstawia losy Tess, pisarki, która wyrusza na spotkanie z czytelnikami. Niestety słuchając rad jednej z organizatorek, w drodze powrotnej decyduje się na skorzystanie z krótszej trasy. W efekcie uszkadza swój samochód i napotyka mężczyznę, który okazuje się być mordercą – gwałcicielem. Jakimś cudem Tess wychodzi z napaści żywa, ale poprzysięga srogą zemstę na winowajcy.

Dobry Interes – Dave jest chory na raka i nie pozostało mu już wiele doczesnego życia. Jadąc pewnego dnia koło lotniska trafia na dziwny stragan, którego właściciel świadczy usługi „przedłużania losów”. Zaciekawiony przystaje i postanawia skorzystać z oferty. Zostaje mu obiecane dodatkowe piętnaście lat życia w zamian za... No właśnie. Cena pozornie nie jest wygórowana, musi tylko wskazać człowieka, którego szczerze nienawidzi.

Dobrane Małżeństwo – Darcy i Bob od lat są zgodnym małżeństwem. Rozumieją się bez słów i darzą się ogromnym zaufaniem. Jednak, kiedy Bob wyjeżdża w podróż służbową, jego żona przypadkiem odkrywa w garażu tajemniczą skrytkę. Znajdują się w niej dowody tożsamości – karta biblioteczna, prawo jazdy - zaginionej niedawno dziewczyny. Darcy uświadamia sobie, że jej mąż jest seryjnym mordercą, a co gorsza już niedługo wróci on do domu.

W przypadku S. Kinga, opowiadania takie jak te, to moja ulubiona forma jego twórczości. Powieści na początku dość często bywają dla mnie nużące. Zbyt rozległe opisy i kilkusetstronicowe wprowadzenia do tematu nie znajdują we mnie wielbicielki. Natomiast w opowiadaniach wszystko jest zwarte, konkretne, a przy tym tak samo zaskakujące i ciekawe.

Mimo krótkiej formy autor sobie nie odpuszcza i cały czas trzyma jednakowy poziom. Odnajdziemy tu wszystkie charakterystyczne cechy jego prozy – bogate opisy postaci, spokojny początek, mocne zakończenie, a także pisarza - bohatera tak chętnie przez niego wykorzystywanego.

Z każdą historią coraz bardziej zatracamy się w ludzkim zepsuciu, egoizmie oraz  niepohamowanych żądzach. Przytoczone tu sytuacje są prowokujące, brutalne i wysnute z resztek jakiegokolwiek współczucia. Największa podłość nie pochodzi z zaświatów, kosmosu czy innej nieznanej nam krainy, ale z ludzkiej duszy i z zła które się w niej przyczaiło. Nie znamy dnia ani godziny, kiedy staniemy się jego ofiarami, ale możemy je wcześniej nieco poznać, a może i oswoić?

Sięgnijcie po Czarną Bezgwiezdną Noc, a nie pożałujecie. Stephen King jest w iście mistrzowskiej formie.


 Książę otrzymałam jako egzemplarz recenzencki od serwisu Kostnica.

Stephen King „Czarna Bezgwiezdna Noc”
Ilość stron: 488
Wyd. Albatros
Warszawa 2011
Ocena: 6/6

26 komentarzy:

  1. Ubóstwiam Kinga, więc jak tylko znajdę gdzieś tą książkę to na pewno przeczytam ;) Pozdrawiam! skarbnicaksiazek.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ mam wielką ochotę na tę książkę. Mam nadzieję, że uda mi się ją przeczytać i już nie mogę się tego doczekać. A recenzja jak zawsze kusząca:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzialam pare razy recenzje tej ksiazki Kinga. Bede musiala poszukac jej w bibliotece. King to bezsprzecznie ,mistrz swojego gatunku.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też już jakiś czas czaje się na tą książkę. Mam nadzieję, że uda mi się niebawem ją dorwać

    OdpowiedzUsuń
  5. >> Gabrielle: opowiadania są naprawdę świetne. polecam!

    >> miqaisonfire: z książkami bywa różnie, ale opowiadania pisać potrafi ;)

    >> panna M: trzymam za to kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z Kingiem spotkałam się tylko raz i przyznam, że nie było to udane spotkanie.
    Osobiście nie przepadam za opowiadaniami, jednak widzę, że cała książka ma 488 stron, więc nie są to jakieś szczególnie krótkie formy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja przyznam się szczerze, że nie lubię opowiadań. Zdecydowanie wolę jedną dłuższą prozę. Jednak ty, jak zwykle pięknie i skutecznie zachęcasz.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba znów sięgnę po opowiadania Kinga. "Nocna zmiana" nie przypadła mi do gustu, ale może teraz te inne historie będą ciekawe? Ja uwielbiam opowiadania. Są krótkie, na temat i bez właśnie przesadnych opisów. W sam raz na nasze dotychczasowe życie w ciągłym biegu!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie czytałam powieści Kinga, a muszę to jak najszybciej zmienić. Niedługo sięgnę po jego książkę, ale nadal nie wiem czy akurat po tą. Tyle jest powieści jego autorstwa, ze sama nie wiem od czego zacząć ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. chyba zacznę szukać gdzieś tej książki, bo twoja recenzja bardzo mnie zachęciła do przeczytania ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. >> Strona po stronie: jak na Kinga przystało, na słowach on nie oszczędza i tym sposobem opowiadania mają kolejno: 176, 144, 44 i 108 stron. niektórzy ludzie tej wielkości książki piszą :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiem, gdyż są to opowiadania, a ja tej formy książki nie lubię. Może jednak się przełamie...

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie czytałam żadnego z dzieł Kinga, ale jakoś opowiadania mnie nie ciągną.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja wolę opowiadania od powieści, dlatego tą książkę z pewnością zakupię gdy tylko nadarzy się ku temu okazja :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. kocham Kinga. Nie wiedziałam, że wydał nowe opowiadania, ale dzięki Tobie wiem już na co wydać pieniądze :):) na pewno przeczytam, dla mnie to pozycja obowiązkowa :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie lubię opowiadań, ale myślę, że na Kinga się skuszę :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Brzmi ciekawie. Czasami sięgam po opowiadania rozmaitej masy -grozy, życiowe, fantastyczne... Chętnie zapoznam się i z tym zbiorem. I w zupełności się zgadzam, że opowiadania potrafią być równie dobre, a nawet ciekawsze niż powieść 8)

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię opowiadania Kinga i na pewno sięgnę, muszę jednak poczekać, aż pojawi się w bibliotece co trochę potrwa :))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytałam jakaś "Straszną historię" Kinga, ale ona wcale nie była straszna! ; o Aż się zastanawiam, czy nie pomylili przypadkiem nazwisk na okładce i nad tekstem... Po to też raczej nie sięgnę. Zacznę od popularniejszej i grubszej książki, która będzie miała wysokie noty.

    [magiaksiazek.blog.onet.pl]

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja zaliczam się do grupy, która nie darzy zaufaniem opowiadań, jednak po recenzji widzę, że w tym przypadku warto zaryzykować, więc tak zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeszcze nie miałam okazji spotkać się z panem Kingiem ale już wiem, że przygodę z jego książkami chciałabym zacząć od tej. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kiedyś robiłam podejście do Kinga, ale nie poszło mi. Chyba jednak jego twórczość do mnie nie trafia ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jużu Jane dobrze czytałam o tej książce - kupię na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  24. Lubię Kinga, więc i za opowiadaniami się rozejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  25. Z nieba mi spadłaś!
    Co ja się namęczyłam, kupić? nie kupić? To moje! :)
    Po powrocie do PL, pierwsze kroki skieruję w stronę księgarni! Dzięki! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Dlaczego King zdecydował się na opowiadania:(
    Tak lubię jego dłuższe formy ;/

    OdpowiedzUsuń