Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Herbjørg Wassmo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Herbjørg Wassmo. Pokaż wszystkie posty
Dziedzictwo Karny - Herbjørg Wassmo

08:13

Dziedzictwo Karny - Herbjørg Wassmo


Ostatnia część trylogii autorstwa Herbjørg Wassmo. Tom bardzo przeze mnie wypatrywany i mogę powiedzieć z całą świadomością - spełniający wszystkie, pokładane w nim oczekiwania.

Po tym jak Dina wyjechała z Norwegii, w Reinsnes pozostał jej syn oraz słysząca "pieśń morza" wnuczka. Karna cierpiąca po prostu na epilepsję, jest jeszcze bardziej naznaczona w środowisku niż czyni to samo pokrewieństwo z Diną. Burzliwe losy gospodarstwa - rosnące długi oraz romans jej syna, sprawiają, że Dina wraca w rodzinne strony. Tak historia zatacza krąg, a grzechy przeszłości wypływają na powierzchnię.

Dziedzictwo Karny to fantastyczna opowieść o ludziach żyjących na krańcu świata, gdzie natura nadaje rytm i dyktuje warunki. Przepełniona walką o posłuch i o szacunek historia kobiety, która choć pozostaje wierna swoim przekonaniom, potrafi negocjować i dostosowywać się do zmieniających się okoliczności. Zresztą tajemnica tej serii tkwi właśnie w bohaterach. W kobietach, które z racji czasów odsunięte są na dalszy plan społeczeństwa, a jednak mają głos i odwagę by głośno wyrażać swoje zdanie.

Nieśpieszna i magiczna saga o złożoności ludzkiej natury, o wyborze, zdradzie, przemocy oraz miłości. Przejmująca, refleksyjna i na wskroś uniwersalna. Mistrzostwo w czystej postaci.



Herbjørg Wassmo "Dziedzictwo Karny"
Ilość stron: 412
Wyd. Smak Słowa
Ocena: 6/6

Syn szczęścia - Herbjørg Wassmo

16:20

Syn szczęścia - Herbjørg Wassmo


Herbjørg Wassmo powraca, z jedną z najbardziej wyczekiwanych książek tego roku. Kontynuacja Księgi Diny to opowieść o losach jej syna Beniamina, który staje się świadkiem makabrycznego wypadku - śmierci rosyjskiego oficera. Jego umysł wypiera z pamięci pewne aspekty zdarzenia, jednak koszmary nocne pozostają. Wysłany do szkoły w Tromsø, a następnie podejmujący studia w Kopenhadze młodzieniec, szuka odpowiedzi na dręczące go pytania, a przede wszystkim stara się rozgryźć istotę własnej matki.  

W przeciwieństwie do wcześniejszych powieści autorki, tym razem głównym bohaterem książki oraz jej narratorem, jest mężczyzna. Rzecz raczej nietypowa w dorobku Wassmo, ale nie oznacza to wcale, że mniej sfeminizowana (w dobrym tego słowa znaczeniu). Kobiety nadal, choć nieco pobocznie, odgrywają tu istotną rolę a Dina jawi się jako osoba o jeszcze trudniejszym usposobieniu i charakterze. 

Syn szczęścia to przewrotny tytuł dla historii życia Beniamina, pełnej burzliwych związków i rozterek. Siłą tego wszystkiego są jednak stany emocjonalne oraz talent Wassmo do ich portretowania. Nie tylko obserwujemy bohaterów w ich codziennych zmaganiach, ale żywo je odczuwamy, co sprawia, że dosłownie wnikamy zaprezentowany świat.

Trylogia Diny to seria o której nie sposób zapomnieć i finał na który jeszcze ciężej będzie mi czekać. Gorąco polecam!


Herbjørg Wassmo "Syn szczęścia"
Ilość stron: 580
Wyd. Smak Słowa
Ocena: 6/6
Dom ze ślepą werandą - Herbjørg Wassmo

09:12

Dom ze ślepą werandą - Herbjørg Wassmo


Dom ze ślepą werandą ukazał się w Polsce w 1991 roku. Nie doczekał się on wznowień, nie przetłumaczono też kontynuacji, skąd więc tak wiele osób pragnie go dziś przeczytać? Bo Wassmo to pisarka wyjątkowa, a ci którzy poznali jej Stulecie albo Dinę doskonale wiedzą o czym mówię. 

Jak wiele dramatu może się zmieścić w życiu jednego człowieka? Ile cierpienia jest w stanie znieść jedna ludzka dusza? Stawiam te pytania za każdym razem, gdy sięgam po książkę Herbjørg Wassmo. Można to nazwać sympatią dziwną i pełną sprzeczności, ale na kartach jej powieści bohaterowie zawsze stają się dla mnie jak żywi.

Mieszkając w wieloizbowcu, Tora obserwuje życie toczące się na wsi i u sąsiadów. Kreśli zmiany następujące wraz z porami roku i opowiada czytelnikowi swoją historię. Dopóki mieszkała z matką, czuła się bezpiecznie. Miały swoje zwyczaje i wspólnie dzieliły się obowiązkami, jednak z dniem kiedy wprowadził się do nich Henryk, wszystko uległo zmianie. Teraz musi uważać na to, co robi i jak mówi, i pod żadnym pozorem po zmroku nie może zostawać sama.

Ludzie w miasteczku są ciekawscy i bojaźliwi. Wiedzą u kogo źle się dzieje, jednak w żaden sposób na to nie reagują. Ściany mieszkań są cienkie, hałasy szybko się rozchodzą, mimo to ignoruje się matkę rozpaczającą po utracie dziecka oraz dziewczynę na którą ciągle ktoś podnosi rękę.

Są autorzy, którzy zdobywają nas w całości. Nie sprawdza się wtedy o czym jest ich dana książka, ani jakie zbiera wśród ludzi opinie. Historia Tory przypomina mi trochę Dinę i tak samo, jak ona opowiada o walecznej kobiecie. Kolejny raz jestem zauroczona i czekam na więcej.


Herbjørg Wassmo "Dom ze ślepą werandą"
Ilość stron: 216
Wyd.Poznańskie
Ocena: 5/6
Te chwile - Herbjørg Wassmo

21:14

Te chwile - Herbjørg Wassmo


Bohaterkami książek Herbjørg Wassmo zawsze są kobiety. Kobiety, których życie jest fiaskiem i cierpieniem, ale do czasu, gdy odnajdują w sobie siłę by przeciw temu walczyć. 

Mam wrażenie, że Te chwile, w dużej mierze bazują na prywatnych doświadczeniach autorki. Spotykamy w nich bezimienną dziewczynę pragnącą od małego tworzyć i żyć w bliskości z literaturą, niestety sprzeciw ze strony rodziny, nie pozwala jej gonić za "głupotami". Idąc w pewien sposób na ugodę, bohaterka zostaje nauczycielką, nie zapominając jednak o poezji.

Wiersze to dla dziewczyny ucieczka do lepszego świata. Świata, gdzie to ona ustala zasady, a trawiący ją ból, przynajmniej na chwilę, odchodzi w zapomnienie. To, że została matką nie było planowane, to że wyszła za mąż w zasadzie też. Jak więc można odmawiać jej prawa, by choć zawodowo naprawdę była sobą?

Kompilacja spraw codziennych, marzeń, porażek i tego, co przychodzi znienacka. Tak oto powstaje kolejna, szczera do bólu i pięknie zarysowana opowieść norweskiej pisarki. Nikt, tak jak Herbjørg, nie dokumentuje ludzkiego życia, czyniąc je pełnym, zrozumiałym, a jednocześnie zachowując w nim równowagę między treścią i formą.

Dzień spędzony z Wassmo to uczta - literacka, emocjonalna, duchowa. Takich spotkań nie wolno zignorować, a premier pominąć. Moja miłość do pisarki jest ogromna i mam nadzieję, że na jej koncie pojawi się w końcu zasłużona Nagroda Nobla.


Herbjørg Wassmo "Te chwile"
Ilość stron: 384
Wyd. Smak Słowa
Ocena: 5,5/6
Premiera: 3 czerwca 2015
Księga Diny - Herbjørg Wassmo

21:38

Księga Diny - Herbjørg Wassmo


To jedna z tych książek, które żal mi było dokończyć. Przez blisko tydzień lektury, zżyłam się z jej bohaterami. Polubiłam nieposkromioną Dinę, zastanawiałam się kim naprawdę jest Leo i skąd w Reinsens, wzięło się tak wiele wyraźnych postaci. Osoby to właśnie to, co u Wassmo jest najcudowniejsze. Każdy z mieszkańców zapadł mi głęboko w pamięć i każdy jest niezbędny dla dopełnienia się tej historii.

Księga Diny to opowieść o kobiecie, której wypadek w dzieciństwie, naznacza całe późniejsze życie. Odsyłana z domu do domu, by wreszcie złagodniała, staje się wojowniczką, której od lat towarzyszą duchy. Co jest przyczyną tego, że śmierć tak bardzo ją sobie upodobała, i jakie będą konsekwencje jej małżeństwa z trzykrotnie straszmy mężczyzną?

Nie wiem za sprawą czego, ta książka stała się tak magnetyczna. Pozornie jest to historia jakich wiele. O gospodarstwie położonym na dalekiej północy, podróżach morskich i kupiectwie. Niby takie nic. Mnóstwo osób o tym pisze z tym, że to od Diny nie sposób jest się oderwać. 

Można powiedzieć, że norweska literatura zgoła jest taka sama - nostalgiczna, przepełniona krajobrazami, ale bezapelacyjnie jej największą zaletą są zawsze bohaterowie. Widać, że Wassmo lubuje się w silnych kobietach, ale ich skomplikowane charaktery, nie pozwalają nam jednoznacznie się za nimi opowiedzieć. Za jedne cechy je doceniamy, za inne nienawidzimy, ale nigdy nie będziemy wobec nich neutralni.

Pokochałam ją za język i za atmosferę. Wassmo jest mistrzynią i czekam na więcej. 


Herbjørg Wassmo "Księga Diny"
Ilość stron: 580
Wyd. Smak Słowa
Ocena: 6/6
Stulecie - Herbjørg Wassmo

08:15

Stulecie - Herbjørg Wassmo


Wiedziałam, że ta książka będzie cudowna. Po prostu czułam to po kościach, jak tylko zobaczyłam okładkę i miałam absolutną rację.

Stulecie opowiada o losach trzech kobiet z północny Norwegii. Prababka, babka i matka, nikogo innego, jak samej Herbjørg Wassmo, to bohaterki, które od pierwszej strony zaskarbiają całą naszą uwagę. Życie na Lofotach nigdy nie było łatwe - długie zimy, gospodarstwa wymagające ogromnego nakładu pracy oraz dzieci... tak, kobiety te miały nawet dwunastkę (!!) potomstwa, a mimo to nie zapominały czym jest samotność i uczucie pustki.

Wszystkie oblicza miłości i obowiązków znajdziemy na kartach tej książki. Gorycz porażki, dumę z osiągnięć. Wassmo snuje swą opowieść w oryginalny sposób, splatając dzieje pokoleń siecią przyczynowo-skutkową, tak, że nie zwracamy uwagi na lata, lecz na konkretne wydarzenia. 

Jednak Stulecie to nie tylko ludzie, to również historia Norwegii, wkomponowana w rodzinne losy Sary, Elidy i Hjørdis. Zdarzenia, które trzy miesiące temu mogłam poczuć na własnej skórze, dzięki Herbjørg Wassmo ponownie ożyły. Wyprawa Amundsena na Biegun Północny, przemianowanie Kristianii na Oslo. Dzieje tej ziemi są nieodłącznym elementem życia jej mieszkańców, a połączone ze sobą, tworzoną tę wyjątkową powieść. 

Potrzeba odwagi, aby tak szczerze mówić o swojej rodzinie oraz sporego talentu, by tak pięknie o niej napisać. Wassmo dziedziczy je w genach od co najmniej trzech pokoleń.


Herbjørg Wassmo "Stulecie"
Ilość stron: 520
Wyd. Smak Słowa
Ocena: 5,5/6
Copyright © Varia czyta , Blogger